Kupuj i płać w aplikacji – bez kolejek. Pilotaż w „Piotrze i Pawle”

Rafał Tomaszewski
Rafał Tomaszewski
#Fintech
Opublikowano: 21 czerwca 2018 Aktualizacja: 12 maja 2019

W wybranych sklepach sieci „Piotr i Paweł” można robić zakupy nie tylko bez posiadania przy sobie gotówki lub karty płatniczej, ale także bez stania w kolejkach do kas.

Wszystko dzięki aplikacji mobilnej „Skanuj i Kupuj”, która działa od 2016 roku. Do tej pory za jej pomocą można było skanować produktu w sklepie, ale w celu płatności należało udać się do fizycznej kasy (bez konieczności wypakowywania i ponownego skanowania produktów). Teraz dodano opcję płatności z poziomu aplikacji, przy użyciu wcześniej podpiętej karty. We wdrożeniu sieci „Piotr i Paweł” pomogły firmy SIX Payment Services i OneLoop.

Z okazji premiery nowego rozwiązania, aplikacja Skanuj i Kupuj została wzbogacona o możliwość nagradzania w ramach prowadzonych działań promocyjnych. W celu zachęcenia klientów do korzystania z niej jako udogodnienia podczas codziennych zakupów obecnie pierwszy zakup w aplikacji za min. 100 zł premiowany jest kuponem o wartości 20 zł na kolejne zakupy.

Skanuj i kupuj w „Piotrze i Pawle” – jak to działa?

Cyfrowa podróż klienta w fizycznym sklepie sieci Piotr i Paweł zaczyna się od zeskanowania poszczególnych produktów smartfonem z aplikacją „Skanuj i Kupuj” (dostępna jest dla systemów iOS i Android), a kończy się zatwierdzeniem płatności kartą. Aby móc dokonać zakupu, trzeba wcześniej dodać do aplikacji dane wybranej karty płatniczej. Niezbędny jest także dostęp do Internetu, ale w sklepach „Piotr i Paweł” klienci mają dostęp do bezpłatnej sieci WiFi.

Klient skanuje kody kreskowe przy użyciu smartfona, a następnie udaje się do wyznaczonej strefy w celu płatności i odebrania paragonu. Wystarczy stanąć w promieniu 3 metrów od specjalnej kasy, uruchomić funkcję bluetooth i wybrać opcję „Płacę mobilnie”. System zatwierdzi płatność i wydrukuje paragon.

Jak rozwiązano problem produktów, które nie posiadają nadrukowanego kodu? W przypadku pieczywa należy zeskanować kod umieszczony przy cenie produktu i ręcznie wprowadzić liczbę sztuk. Natomiast jeżeli kupujemy owoce lub warzywa, to kod skanujemy po zważeniu produktów na wadze i wydrukowaniu specjalnej karteczki z kodem. W przypadku zakupu alkoholu wiek klienta zostanie zweryfikowany przy wspomnianej kasie.

Przedstawiciele sieci „Piotr i Paweł” przyznają, że największą przeszkodą były kwestie związane z ryzykiem kradzieży. W aplikacji zastosowano specjalny algorytm, który ma monitorować zachowanie klienta. Według sobie znanego klucza definiuje on, kogo należy sprawdzić przy wyjściu. Ze względów bezpieczeństwa „Piotr i Paweł” nie zdradza szczegółów działania tego systemu, ale trzeba brać pod uwagę wyrywkowe kontrole przy wyjściu ze sklepu.

„Skanuj i Kupuj” prawie jak Amazon Go?

Na razie system Skanuj i Kupuj działa w sześciu pilotażowych lokalizacjach: dwóch w Warszawie (ul. Stawki 2A i CH Blue City) oraz po jednym w Poznaniu (ul. Gronowa 18), w Markach pod Warszawą (ul. Piłsudskiego 200A), w Płocku (Galeria Wisła) i we Wrocławiu (Sky Tower). Docelowo rozwiązanie ma zostać wprowadzone we wszystkich sklepach sieci. Może to nastąpić już za kilka miesięcy.

Obecnie przy wyjściu ze sklepu system automatycznie drukuje paragon do wzięcia przez klienta (lokalizacja klienta na bazie emitera sygnału bluetooth, tzw. beacona), o tyle niedawne uznanie przez Ministerstwo Finansów, że wystarczającym dowodem sprzedaży jest paragon w aplikacji, bez konieczności tradycyjnego wydruku na papierze, otworzyło drogę do szybkiego wdrożenia pełnej usługi Skanuj i Kupuj we wszystkich sklepach Piotr i Paweł. Możliwe, że nie trzeba będzie też znajdować się w pobliżu specjalnej kasy, aby zrealizować płatność.

O ile na razie nie jest to rozwiązanie na miarę amerykańskiego Amazon Go, o tyle należy docenić inicjatywę polskiej sieci. Amazon Go to system niesamowicie kosztowny, który na razie działa tylko w jednym sklepie testowym w Seattle. Przypomnijmy, że w „Piotrze i Pawle” trwa proces zmiany właścicielskiej, dlatego to, jak dalej będzie rozwijała się aplikacja „Skanuj i Kupuj” zależy od nowego inwestora, który wciąż nie jest znany.Mamy nadzieje, że firma nie zejdzie z obranej ścieżki.

Kilka miesięcy temu podobne rozwiązanie zaprezentował Carrefour, uruchamiają sklep Carrefour PRO w warszawskiej Promenadzie. Więcej na ten temat można przeczytać tutaj – Carrefour PRO – rewolucja w zakupach.


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

kupuj-plac-aplikacji-kolejek-pilotaz-piotrze-pawle