12 października 2017, 09:00:V edycja Marketing Progress - Kino Nowe Horyzonty, Kazimierza Wielkiego 19a-21, 50-077 Wrocław, Polska

Latające taksówki? To nie science fiction

Latające taksówki? To nie science fiction

Kilka tygodni temu Polskę obiegła informacja o tym, że Uber będzie przewoził pasażerów helikopterami. Okazało się to tylko akcją marketingową, ale nasza wyobraźnia już zaczęła pracować. Miasto zakorkowane, a nam śpieszy się niemiłosiernie… Okazuje się, że latające taksówki są bliżej niż myślimy.

Mowa o niemieckim startupie Lilium, który właśnie pozyskał 90 mln dolarów dofinansowania. Jednym z głównych inwestorów jest chiński gigant Tencent, czy współzałożyciel Skype’a.

Czytaj także: Pierwsze w Polsce samochody dostawcze na minuty

Lilium – elektryczne taksówki powietrzne

Firma została założona w 2015 roku przez grupę absolwentów Technicznego Uniwersytetu w Monachium. Obecnie w jej strukturach zatrudnionych jest 70 pracowników. Lilium celuje w rok 2019 – to wtedy mają rozpocząć się testy pięcioosobowych taksówek powietrznych. Do użytku maja zostać dopuszczone gdzieś w nadchodzącej dekadzie.

Pierwsze informacje o rozwijaniu swoich powietrznych, pięcioosobowych taksówek Lilium podało w kwietniu bieżącego roku. Podniebna taksówka ma startować pionowo, tak jak helikopter, albo dron, a już w powietrzu poruszać się będzie jak klasyczny samolot.

To właśnie połączenie tych dwóch rozwiązań odróżnia Lilium od konkurencji. Przykładowo inna niemiecka firma Volocopter również pracuje nad powietrznymi taksówkami, ale mają się one poruszać tak jak drony, co oczywiście rzutuje na dłuższy czas podróży.

Czytaj także: Z Czech na Słowację za pomocą Hyperloop?

Powietrzna taksówka Lilium.

Jako napęd wykorzystane zostaną elektryczne silniki, które pozwolą na osiąganie odległości około 300 kilometrów. Zgodnie z informacjami przedstawicieli startupu 20-sto kilometrowa podróż powinna potrwać około 5-ciu minut. Oznacza to, że całą Warszawę od północy na południe moglibyśmy przelecieć w 7 i pół minuty.

Odrzutowce mają latać na tak dużej wysokości, że będą praktycznie niedostrzegalne dla ludzi na ziemi. Mają też latać bardzo cicho, dzięki czemu nie będzie potrzeby budowy specjalnej infrastruktury wyciszającej – patrz ekrany przy autostradach.

Aplikacja Lilium

Zamawianie przelotu ma odbywać się podobnie jak w Uberze. Lilium opracowuje aplikację mobilną, w której pasażer zamówi transport i wskaże miejsce odbioru i miejsce docelowe. To wszystko brzmi dosyć futurystycznie, ale niewykluczone, że już za 10 lat właśnie w ten sposób będzie podróżowała wyższa klasa, w największych światowych stolicach.

/Rafał Tomaszewski

Podziel się artykułem
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone