25 stycznia 2018, 18:30:Fire Talk - Hububu, u. Postępu 14, 02-676, Warszawa

Morawiecki nowym premierem? Co to oznacza dla fintechu?

Morawiecki nowym premierem? Co to oznacza dla fintechu?

Rekonstrukcja rządu Prawa i Sprawiedliwości jest w toku. Wczoraj z funkcji premiera zrezygnowała Beata Szydło, a jej następcą najprawdopodobniej zostanie minister finansów i rozwoju Mateusz Morawiecki. Co to oznacza dla branży fintech?

Morawiecki to przede wszystkim ekonomista i były bankier. W 1998 roku rozpoczął pracę w Banku Zachodnim, a w roku 2001, po połączeniu Banku Zachodniego i Wielkopolskiego Banku Kredytowego został członkiem zarządu nowego BZ WBK. Od 2007 do 2015 roku pełnił funkcję prezesa tej instytucji.

Czytaj także: Odważne prognozy na rok 2018. To będzie przejażdżka kolejką górską

Były bankier premierem Polski. Korzyści dla fintechu?

Mateusz Morawiecki zakończył karierę bankiera, aby w pełni poświęcić się karierze politycznej. Już od 2010 roku zasiadał w Radzie Gospodarczej przy ówczesnym premierze Donaldzie Tusku. W roku 2015 otrzymał jednak propozycję nie do odrzucenia…

W listopadzie 2015 roku Morawiecki został Ministrem Rozwoju, a w marcu 2016 wstąpił do Prawa i Sprawiedliwości. We wrześniu 2016 zajął także miejsce zdymisjonowanego Pawła Szałamachy i został ministrem finansów. Wczoraj komitet polityczny PiS rekomendował jego kandydaturę na nowego szefa rządu, po rezygnacji Beaty Szydło.

Kariera Mateusza Morawieckiego jest ściśle związana z sektorem finansowym i bankowością. Można tutaj zauważyć pewne podobieństwa do obecnego prezydenta Francji Emmanuela Macrona. Francuskiemu politykowi poświęciliśmy kiedyś osobny tekst – Emmanuel Macron – były bankier prezydentem Francji.

Już na początku swojego urzędowania Morawiecki, jako szef resortu rozwoju, przedstawił plan na rzecz zrównoważonego rozwoju – potocznie nazywany „Planem Morawieckiego”. Zakładał on między innymi wsparcie dla początkujących przedsiębiorców i mocno akcentował potrzebę technologicznego rozkwitu. Więcej na temat „Planu Morawieckiego” można przeczytać tutaj – Plan Morawieckiego.

Czytaj także: Idea Bank wprowadza limity w mobilnych wpłatomatach

Przede wszystkim nie przeszkadzać

Były bankier, który chce wspierać technologiczne startupy? Z punktu widzenia fintechów brzmi to fenomenalnie. Powstaje jednak pytanie, czy fintechy potrzebują dodatkowego wsparcia? Do tej pory rząd przyglądał się im z zainteresowaniem, a w Ministerstwie Rozwoju, Ministerstwie Finansów oraz Komisji Nadzoru Finansowego trwają pracę nad wprowadzeniem regulacyjnej piaskownicy.

Furtkę dla fintechów szeroko otwiera także Unia Europejska – dzięki dyrektywie PSD2. Pozabankowe firmy otrzymają dostęp do bankowych baz danych, a co za tym idzie do informacji o klientach. Oczywiście tylko wtedy, gdy klienci wyrażą na to zgodę. Dyrektywa wchodzi w życie już od połowy stycznia 2018 roku. Więcej na temat PSD2 można przeczytać tutaj – PSD2 coraz bliżej. KE przyjęła rozporządzenie wykonawcze.

Podczas kongresu impact fintech’17 przewodniczący KNF dr Marek Chrzanowski zapowiedział, że nadzorca nie jest przeciwny wprowadzeniu w Polsce piaskownicy regulacyjnej, czego potwierdzeniem może być niedawno zawarte porozumienie z Monetary Authority of Singapore – nadzorcą i regulatorem singapurskiego rynku w jednym. W Singapurze od roku z powodzeniem działa taki „sandbox”. Więcej o wystąpieniach podczas impactu można przeczytać tutaj – Fintechowe państwo to zwinne państwo.

Patrząc na wszystkie powyższe informacje można dojść do wniosku, że fintechy nie potrzebują już żadnej dodatkowej pomocy. Jeżeli minister Morawiecki zostanie nowym premierem to zapewne nic się nie zmieni i wszystko pozostanie w rękach społeczeństwa. Grunt to nie przeszkadzać w rozwoju innowacji.

/Rafał Tomaszewski

Podziel się artykułem
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone
  • Wojciech Krysztofiak

    http://krysztofiak-wojciech.blogspot.com/2017/12/kaczynski-wysa-morawieckiego-do-rydzyka.html W rozmowie z TV Trwam Morawiecki stwierdził, iż jego najważniejszym sukcesem jest to, że w ciągu dwóch lat zadłużył państwo na nieporównywalnie mniejsze kwoty, niż jego poprzednicy zarządzający finansami. Nowy premier powiedział: nasz przyrost długu będzie najniższy w III Rzeczpospolitej.

    Istnieją sposoby redukcji polskiego długu nawet o 20% w ciągu trzech lat bez konieczności zaciskania pasa i plucia krwią. Niestety, rząd ich nie zna. Opracowanie skutecznej strategii redukcji długu jakiegokolwiek nowoczesnego państwa jest zadaniem prostym, ale wymagającym intelektualnej błyskotliwości. Morawiecki nie jest pod tym względem bystry. Chyba, że zapłaci. Taki model został opracowany przez kilku logików w Polsce i mieści się w ramach modelowania związanego z dziedziną fintech. Jego wartość można oszacować na około 100 milionów dolarów. Wokół tej kwoty trwają negocjacje z zagranicznymi „think-tankami” i twórcą modelu.