Niepotrzebny bilet i karta płatnicza. Wystarczy smartfon

0
Rafał Tomaszewski
Rafał Tomaszewski
Opublikowano: 22 maja 2019 Aktualizacja: 23 maja 2019

Czy uważacie, że kupowanie biletów komunikacji miejskiej w Waszym mieście jest naprawdę wygodne? Pewnie wielu czytelników odpowie przecząco. Drukowanie kartoników to wciąż plaga, nie tylko w polskich miastach, ale także w ośrodkach na całym świecie. To strata czasu i marnowanie pieniędzy. Na rynku pojawia się wiele rozwiązań, które mają zmienić taki stan rzeczy. Jeden z najnowszych projektów zaprezentowano podczas Visa Payments Forum Europe w Dublinie.

Visa wspólnie z Worldline opracowała rozwiązanie o nazwie Tap2Use. W tym roku zostało pilotażowo wdrożone w Madrycie, Pradze, Rio de Janeiro i w Nowym Jorku. System pozwala na zapisywanie biletów na karcie płatniczej – także tej ztokenizowanej w smartfonie lub smartwatchu za pomocą zwykłego „tapnięcia”. Nie trzeba nawet wybierać rodzaju wejściówki w biletomacie.

Wygoda i prosta obsługa to kluczowe aspekty. Jeżdżenie „na gapę” z reguły nie wynika z chęci oszustwa, tylko z tego, że zapomnieliśmy o doładowaniu karty miejskiej, lub śpieszy nam się tak bardzo, że nie mamy czasu zatrzymać się przy biletomacie. Możemy mieć także problem ze znalezieniem takiego urządzenia. Z kolei jeśli odwiedzamy nowe miasto po raz pierwszy, to często nawet nie wiemy jak kupić bilet. Trzeba dać ludziom możliwość prostego zakupu wejściówek, a skorzystają na tym także gminy. Podczas Visa Payments Forum Europe nowe rozwiązanie przedstawiał Maciej Mironiuk (zdjęcie powyżej), Senior Manager Visa.

Visa i Worldline na konferencji w Dublinie

Jak to działa? Na początek użytkownik zakłada konto na stronie Worldline i podpina do niego swoją kartę płatniczą. Następnie po wejściu do autobusu wystarczy zbliżyć kartę lub smartfona do specjalnego terminala, a ten zakoduje bilet na karcie płatniczej – bez konieczności wybierania rodzaju wejściówki w biletomacie. Zniżki (na przykład studenckie) zostaną naliczone automatycznie na podstawie danych z konta klienta.

W razie kontroli kartę lub telefon wystarczy zbliżyć do urządzenia kontrolera. Co więcej w ramach usługi funkcjonuje Daily Cap, który gwarantuje że danego dnia za bilety komunikacji nie wydamy więcej niż przykładowo 4 euro. Jeśli jednego dnia wykonamy wyjątkowo dużo przejazdów, to bilety których zakup skutkowałby przekroczeniem limitu trafią na nasze konto za darmo.

Brzmi świetnie. Trzeba jednak pamiętać, że projekt jest na razie w formie pilotażu, a jego ostateczny kształt dopiero się klaruje. Na etapie testów pojawiły się pewne problemy. Przykładowo w czeskiej Pradze pasażerowie niechętnie oddawali swoje karty w ręce kontrolerów. Bali się nie tyle ujawnienia danych osobowych, co zwyczajnej kradzieży. Oczywiście tego typu sytuacje zdarzają się wyjątkowo rzadko, ale jest to pewna bariera, z którą Visa musi się zmierzyć.

To zresztą nie jedyny tego typu projekt, nad którym pracuje Visa. W ramach warszawskiego Inkubatora Innowacji Visa firma bierze aktywny udział w łódzkim pilotażu aplikacji GOBilet. Apka pozwala zapłacić za faktyczną ilość przejechanych przystanków w modelu pay-as-you-go. Wchodząc do autobusu wystarczy uruchomić aplikację GOBilet i funkcję Bluetooth. Po wyjściu z pojazdu apka sama naliczy należną opłatę za przejechane przystanki.

Podobny projekt rozwija także Mennica Polska. Chodzi o rozwiązanie Open Payment System, które na razie jest dostępne we Wrocławiu, w Gdańsku i w Bydgoszczy. Pasażer wchodząc do autobusu lub tramwaju kieruje się w stronę specjalnego biletomatu, na którym wybiera rodzaj interesującego go biletu. Wejściówka jest zapisywana na karcie płatniczej, którą kontroler weryfikuje za pomocą swojego czytnika.

Która opcja podoba się Wam najbardziej?


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

niepotrzebny-bilet-i-karta-platnicza-wystarczy-smartfon