23 października 2017, 18:00:Start Jerusalem - Mindspace Hala Koszyki, ul. Koszykowa 61, Warszawa

Play debiutuje na GPW

Dzisiaj rano o godzinie 9.00 debiut na głównym parkiecie Giełdy Papierów Wartościowych zaliczyła spółka Play (P4). Telekom miał najwyższe IPO (pierwszą ofertę publiczną) od wielu lat, które wyniosło 4,4 mld zł. Mimo tego debiut nie powalił na kolana, bowiem chwilę po godzinie 9.00 za jedną akcję Play trzeba było zapłacić lekko ponad 36 zł.

Pierwotnie IPO Play miało wynieść ponad 5 mld zł, a cena jednego papieru miała sięgać 44 zł. Spółka postanowiła jednak obniżyć cenę emisyjną po ocenieniu zainteresowania inwestorów publicznych.

Czytaj także: Polski rząd reguluje Ubera. Projekt nowelizacji ustawy o transporcie drogowym

Play na giełdzie. Co to oznacza?

Debiut Play na GPW - Jarosław Gowin.

Parę chwil po debiucie akcję spółki poszły w górę o 0,05%, a obroty sięgnęły aż 250 mln zł. Niestety dla akcjonariuszy P4 już około godziny 11.30 notowania spadły w okolice 34 zł… Na konferencji w Sali Notowań GPW obecni byli przedstawiciele rządu – minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin i podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju Witold Słowik.

Prezes P4 Jorgen Bang Jansen mówił, że spółka miała wiele różnych opcji, ale zdecydowała się na debiut właśnie na warszawskiej giełdzie. Dzięki temu telekom chce poprawiać customer expirience i wciąż rozwijać się na konkurencyjnym rynku telekomunikacyjnym. Play stało się 485 spółką  notowaną na głównym parkiecie Giełdy Papierów Wartościowych.

Nikt po Play nie spodziewa się jednak zbyt szybkiej, dalszej ekspansji. W zeszłym roku właściciele przeprowadzili nieudaną próbę sprzedaży spółki strategicznemu inwestorowi. Dopiero po fiasku negocjacji P4 postanowiło wejść na giełdę. Można zatem wysnuć wniosek, że właściciele chcą po prostu podbić cenę swojej firmy i nie wiążą z nią przyszłości.

Czytaj także: 51% Polaków wybiera Internet mobilny. Sms przechodzi do lamusa

Telekomy w Polsce położyły szansę na stanie się wiodącymi przedsiębiorstwami technologicznymi, zostały natomiast dostarczycielem infrastruktury. Kłopoty Orange pokazują, że telekomy nie mają pomysłu na to jak wykorzystać dostęp do milionów klientów i ich danych. Warto zastanowić się, czy ciągniecie do każdego domu kabla z sygnałem, albo stawianie masztów co kilka kilometrów ma jeszcze sens?

Docelowo za kilkanaście lat na całym świecie dominować ma szybki Internet satelitarny. Firma Elona Muska, SpaceX ogłosiła niedawno, że w 2019 roku zamierza wystrzelić na ziemską orbitę pierwsze satelity, których zadaniem będzie dostarczanie Internetu z kosmosu. Na razie SpaceX poszukuje funduszy na zrealizowanie operacji, a cały proces zajmie im zapewne kilka lat. Nie zmienia to jednak faktu, że rozwiązania telekomów działających w Polsce zaczynają się jawić jako archaiczne i nie idące z duchem postępu. A może mamy zbyt pesymistyczne podejście?

/Rafał Tomaszewski

Podziel się artykułem
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone