21 listopada 2017, 09:00:Forum Zarządzania Internetem 2017 - Centrum Nauki Kopernik, Wybrzeże Kościuszkowskie 20, 00-390 Warszawa, Polska

Pokolenie Y pracuje na własnych zasadach – czym kusi się dziś pracownika?

Pokolenie Y pracuje na własnych zasadach – czym kusi się dziś pracownika?

Na rynek pracy co roku wchodzi ok. 400 tys. absolwentów studiów wyższych. To jednak wciąż nie zaspokaja potrzeb gospodarczych kraju, dlatego obecny rynek pracownika pozwala rozpoczynającemu karierę pokoleniu Y mieć swoje oczekiwania oraz wymagania wobec przyszłego pracodawcy. Co zatem muszą robić przedsiębiorcy, żeby zaspokoić swoje potrzeby kadrowe?

– Podążać za trendami! Zwłaszcza tymi związanymi z nowymi technologiami i dzięki temu tworzyć atrakcyjne i przyjazne miejsca pracy – mówi Robert Strzelecki, wice prezes ds. operacyjnych w technologicznej spółce TenderHut, która stworzyła innowacyjną aplikację pomagającą poruszać się pracownikom w przestrzeni biurowej.

Warto odpowiedzieć sobie na pytanie, jakie jest pokolenie Y, które właśnie wchodzi na rynek pracy? Zdaniem psychologów i socjologów to młodzi, ambitni, ale także roszczeniowi w stosunku do pracodawcy i nie przywiązujący się do firmy, ludzie, którzy bez wahania zmieniają pracę w chwili pojawienia się lepszej propozycji. Najważniejsza jest dla nich możliwość samorealizacji i zaspokajania swoich potrzeb. Nie mają kompleksów, bo bezustannie inwestują w siebie. Z tych powodów ich wymagania względem pracodawcy nie są małe. Jeżeli w aktualnym miejscu pracy przestaje im coś pasować, to idą po linii najmniejszego oporu – rzucają swoje obowiązki i szukają czegoś innego.

Nieodłącznym elementem pokolenia Y jest smartfon, który stał się ich drugim życiem i bez niego nie są w stanie funkcjonować. To właśnie bezproblemowe poruszanie się po świecie nowych technologii daje młodym takie poczucie bezpieczeństwa – widzą bowiem, że ich starsi koledzy już nie nadążają za zmianami. Pokolenie Y ma także sporo zalet. Przede wszystkim bez problemu nawiązują relacje globalne oraz bardzo dobrze radzą sobie w środowisku cyfrowym. Są również nastawieni na samorozwój, chętnie nabywają nowe umiejętności i nie boją się wyzwań. Pracodawcy stoją więc przed nie lada wyzwaniem i ważnym pytaniem, jak należy przyciągać do swoich firm pracowników pokolenia Y?

Czytaj także: 11 listopada Polacy się kłócą, a Chińczycy zarabiają

Rynek pracownika

Wyniki najnowszych badań rynku pracy potwierdzają dobrą sytuację pracowników. Stopa rejestrowanego bezrobocia jest dziś najniższa od 26 lat i wynosi nieco ponad 7%. Instytut badawczy Randstad podaje, że tylko 23% ankietowanych obawia się o swoje stanowisko, a od 4 lat, jako główny powód zmiany pracy Polacy podają lepsze warunki zaproponowane przez nowego pracodawcę.

Z kolei pracuj.pl donosi, że w 2017 roku do branż, w których wciąż brakuje specjalistów, poza IT, dołączył też sektor handlu, sprzedaży, finansów i  przemysłu ciężkiego. Wobec wielu możliwości zatrudnienia pracownicy będą wybierać te firmy, które do zaoferowania mają więcej, niż tylko odpowiednie wynagrodzenie i pakiet prywatnej opieki zdrowotnej.

Czytaj także: #MicrosoftMówi: Pokolenie pracowitych leni

Współczesny pracownik – młody, ambitny, wymagający

Co pańska firma może mi zaproponować? – w ostatnich latach to pytanie nagminnie pada ze strony kandydatów przy okazji rozmów rekrutacyjnych.

– Mam wrażenie, że dziś to rekruter, a nie kandydat bardziej stresuje się rozmową o pracę – śmieje się Strzelecki.

– Pokolenie Y nie wyobraża sobie życia bez smartfona i aplikacji, dlatego wszelkie udogodnienia przeznaczone dla pracownika, które mają taką postać są wręcz pożądanedodaje Strzelecki.

To zdanie podziela Paweł Gossa, prezes firmy Investcover, która doradza jak zorganizować nowoczesną i przyjazną przestrzeń biurową.

– Z naszych obserwacji wynika, że czynnik ludzki ma coraz większe znaczenie podczas realizacji inwestycji budowlanych, szczególnie w sektorze nieruchomości komercyjnych. Oczekiwaniem naszych klientów jest to, aby przestrzeń biurowa stała się swoistym wabikiem zarówno dla młodych pracowników, jaki i specjalistów wysokiej klasy. Stąd bardzo istotne jest, aby już na etapie opracowywania samej koncepcji projektowej zidentyfikować i uwzględnić te potrzeby, a w kolejnych fazach realizacji projektu dopasować odpowiednie rozwiązania technologiczne mające spełnić oczekiwania inwestora oraz jego pracowników. Okazuje się bowiem, że atrakcyjność miejsca pracy ma teraz niemal tak samo duże znaczenie, co zakres obowiązków, czy inne benefity – mówi Paweł Gossa.

Czytaj także: Trwa cyberwojna. Czy inteligentna chmura jest rozwiązaniem?

Nowe technologie przyszłością firm

tendehut_grafika_1

Wygląd i możliwości nowoczesnego biura mogą znacząco wpływać na konkurencyjność przedsiębiorstwa, zarówno w środowisku branżowym, jak i pracowniczym. Dla pracowników wielkie znaczenie ma komfort i estetyka miejsca pracy, o czym świadczą badania. Aż 52% ankietowanych wskazuje, że na postrzeganie pracodawcy jako atrakcyjnego ma wpływ przyjemna atmosfera pracy. A co ją tworzy?

– Nowoczesne, ergonomiczne wnętrza, w których coraz częściej wydzielone są specjalne strefy do relaksu, współpracy zespołowej (tzw. colaboration spaces), czy też budki telefoniczne (tzw. phone boxes). Nie bez znaczenia pozostaje też sama infrastruktura techniczna, do której zaliczmy wysokiej klasy systemy wentylacji i klimatyzacji, systemy zasilania w tym zasilania rezerwowego, systemy audiowizualne do prowadzenia wideokonferencji, a także odpowiednio dobrane rozwiązania akustyczne mające na celu zwiększenie komfortu pracy – wymienia Paweł Gossa.

– Nowością, która zawitała do polskich biur jest aplikacja Zonifero, która pełni funkcję biurowego GPS-a – dodaje Gossa. Jej pomysłodawcą i twórcą jest Robert Strzelecki, który z problemem organizacyjnym zetknął się we własnej firmie.

Nasza firma, TenderHut, rozwijała się bardzo dynamicznie, więc musieliśmy równie dynamicznie zmieniać biuro na coraz większe, a to rodziło niemały chaos organizacyjny. Pomyśleliśmy, że rozwiązanie tego problemu musi być tak mobilne, jak osoby, których poszukujemy – żartuje Strzelecki.

– Stworzyliśmy więc Zonifero, czyli aplikację, która oprowadza nas po biurze, pokazuje gdzie, kto pracuje. Ponadto umożliwia elektroniczne podpisywanie listy obecności, zastępuje firmowy komunikator oraz system do rezerwacji sal konferencyjnych. To tak naprawdę kilka skomplikowanych systemów w jednej prostej aplikacji na smartfonie. To wiele ułatwia i nie ukrywam, że jest rzeczą, która zawsze zaciekawia nowych pracowników, ponieważ młodzi lubią takie technologiczne nowinki – dodaje Robert Strzelecki.

– Jako firma zajmująca się koordynacją procesu adaptacji i modernizacji powierzchni biurowych, obserwujemy coraz większą chęć podążania firm za nowoczesnymi rozwiązaniami technologicznymi, które wpływają bezpośrednio na komfort i efektywność pracy. Zonifero także wpisuje się w trend ulepszania technologicznego firm – mówi Paweł Gossa.

Rynek pracownika trwa, dlatego pomysły pracodawców na przyciągnięcie najlepszych mogą się okazać coraz bardziej zaskakujące.

– Zonifero to wynik naturalnej potrzeby pracowników, a także nieodzowna pomoc w szybkiej adaptacji do nowego środowiska pracy. Ta aplikacja ma wszelkie cechy rozwiązania, które już niedługo może stać się powszechne w polskich firmach – mówi Robert Strzelecki.

Podziel się artykułem
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone