12 grudnia 2017, 09:00:Central European Digital Payments - Warsaw 2017 - Hotel Novotel Warszawa Centrum, ul. Marszałkowska 94/98, 00-510 Warszawa, Polska

Powiedz czego Ci brakuje, a Google przywiezie to z Walmarta

Walmart stawia na roboty. Pozbawia ludzi pracy?

Google i Walmart ogłosiły dzisiaj nowy wymiar współpracy. Dzięki Google Asistant Amerykanie będą mogli dokonywać zakupów przy pomocy mowy.

Google Asistant to wirtualny asystent, który działa na „inteligentnym głośniku” Google Home. Premiera tego urządzenia miała miejsce w Londynie pod koniec 2016 roku. Wtedy też firma z Mountain View pokazała rozwiązanie Chromecast Ultra, czyli zaawansowane narzędzie do streamingu.

Czytaj także: Prezentacja iPhone 8 już 12 września?

Jak działa Google Home?

Źródło: google.com. W kolejności od lewej: Chromecast Ultra, Google Home, Google Pixel, Google Pixel XL i gogle do VR

Podstawowym zastosowaniem Google Home miało być wsparcie w zarządzaniu gospodarstwem domowym. Home ma służyć jako domowe „centrum dowodzenia”.

Podczas prezentacji Google pokazywał jego przykładowe zastosowania. Wystarczy, że powiemy iż mamy ochotę posłuchać czyjejś piosenki z danego filmu, a asystent od razu puści ją nam z domowych głośników. Natomiast na hasło „good morning” otrzymamy dawkę porannych informacji. Dowiemy się jaka jest pogoda oraz czy w naszej okolicy stało się coś godnego uwagi.

Za pomocą Google Home będziemy mogli również obsługiwać wspomnianego Chromecasta i inne domowe urządzenia. Chcemy przestać oglądać program w telewizji i „przenieść” się na smartfona? Wystarczy powiadomić Google Home i za pomocą Chromecast Ultra transmisja zostanie „przeniesiona” na smartfona i wznowiona od momentu, w którym zastopowaliśmy ją na innym urządzeniu. Cena Google Home to około 440 zł.

Czytaj także: Twój ochroniarz dron

Nowa era zakupów

Teraz do funkcji Google Home dołączają wygodne zakupy w sieci Walmart, dzięki współpracy z Google Express, czyli usługami zakupowymi od Google. Giganci zapewniają, że klienci będą mogli w ten sposób zamawiać niemal wszystkie produkty z Walmarta. Ostatnio na Fintek.pl poruszaliśmy temat rozpoznawania mowy…

Microsoft ogłosił, że ich system rozpoznawania mowy przekroczył kolejną granicę – poziom błędów spadł do 5,1% wobec 5,9% z zeszłego roku. Oznacza to, że sztuczna inteligencja giganta z Redmond dokonuje transkrypcji mowy na pismo praktycznie na tym samym poziomie co profesjonalni „żywi” transkryptorzy (którzy mają możliwość wielokrotnego odtwarzania danego nagrania).

Połączmy tą technologię z Google Home i znajdziemy się w świecie science fiction. Naprawdę niedaleko nam do czasów, w których będziemy zlecać naszym lodówkom dokonywanie zakupów. Ba, mogą one nawet robić to samodzielnie, po wyczerpaniu się zapasów.

/Rafał Tomaszewski

Podziel się artykułem
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone