Przesyłaj pieniądze osobom w pobliżu. Nowa funkcja Revolut

Mniej fraudów dzięki wirtualnym kartom. Revolut chwali się wynikami

Wysyłanie pieniędzy i proszenie o fundusze to jedne z najpopularniejszych usług w aplikacji Revolut. Teraz fintech wprowadza kolejne ułatwienia dla użytkowników – dzięki funkcji „Near Me” można przelać środki osobom w pobliżu.

Do tej pory, aby podzielić z kimś rachunek za pośrednictwem Revoluta trzeba było mieć tą osobę dodaną do kontaktów w swoim telefonie. Teraz wystarczy, że odbiorca znajduje się w pobliżu i włączy funkcję „Near Me”.

Revolut „Near Me” – przelej pieniądze osobom w pobliżu

Zamiast dodawać kogoś do kontaktów, wystarczy włączyć funkcję „Near Me” i skanować okolicę w poszukiwaniu aktywnych użytkowników Revolut. Jeżeli system znajdzie odbiorcę, możemy od razu dokonać transakcji i podzielić przykładowy rachunek za kolację. „Near Me” wykorzystuje dostęp do lokalizacji użytkownika.

Jak włączyć nową funkcję? Najpierw należy sprawdzić, czy mamy zaktualizowaną wersję aplikacji. Jeżeli tak, to wybieramy opcję „płatności”, a następnie „Osoby w pobliżu” i potwierdzamy dostęp do lokalizacji – to samo musi zrobić odbiorca przelewu. Potem wystarczy wysłać przelew lub poprosić o transakcję. Opcja jest dostępna także dla polskich klientów. Przetestowaliśmy – działa bez zarzutu, a pieniądze pojawiają się na koncie Revolut niemal natychmiast.

Czy oznacza to, że będzie można wysyłać pieniądze obcym osobom na ulicy, albo co gorsza nękać obce osoby prośbami o przesłanie środków? Niekoniecznie. Żeby „Near Me” zadziałało, dwóch użytkowników musi mieć otwarte okno „Osoby w pobliżu”. Jeżeli wylogujemy się z aplikacji, albo po prostu wyjdziemy z opcji „Osoby w pobliżu”, to nie będziemy widoczni w wynikach wyszukiwania.

Co ciekawe bliźniaczą funkcję wprowadził brytyjski challenger bank Monzo. Usługa nazywa się „Nearby Friends” i działa dokładnie tak samo, jak ta od Revoluta. Więcej na ten temat można przeczytać tutaj – Nearby Friends – przelej pieniądze znajomym w pobliżu.

Revolut vs BLIK

Czy poprzez rozwijanie przelewów P2P Revolut rzuca wyzwanie BLIKOWI? Przypomnijmy, że za pomocą BLIKA można wykonywać natychmiastowe przelewy na numer telefonu. Rozwiązanie Revoluta na pewno jest bardzo wygodne (zarówno klasyczne przelewy P2P, jak i „Near Me”), ale ma jeden zasadniczy minus w porównaniu do BLIKA – obciąża konto prepaid, które wcześniej trzeba zasilić. W przypadku BLIKA obciążane jest konto bieżące – najczęściej główne konto bankowe klienta.

Jeżeli ktoś stale przechowuje pieniądze na koncie Revolut, to nie powinno stanowić to dla niego problemu. Warto jednak dodać, że Revolut nie jest bankiem, więc nie jest objęty Bankowym Funduszem Gwarancyjnym. Oznacza to, że w razie kradzieży pieniędzy z konta Revolut, mogą pojawić się kłopoty z ich odzyskaniem. Czy w związku z tym powinniśmy mieć obawy z trzymaniem środków w aplikacji? Nie do końca. Pieniądze wpłacane na konto są deponowane w brytyjskich bankach Barclays i Lloyds. Sam Revolut stara się jednak o licencje bankową. Więcej o działalności fintechu można przeczytać tutaj – Revolut ma już 1,5 miliona użytkowników.

Innym minusem może być liczba użytkowników. BLIK stale chwali się wzrostem liczby transakcji, których w I kwartale 2018 roku było już 14 milionów. Dla porównania Revolut ma na razie ponad 1,5 miliona klientów, z czego w Polsce jest ich około 100 tysięcy. Fintech ma jednak bardzo ambitne plany i w ciągu 5 lat chcą zdobyć 100 milionów użytkowników. Więcej na ten temat można przeczytać tutaj – Revolut chce zdobyć 100 mln klientów w ciągu 5 lat – uda im się?.

/Rafał Tomaszewski