Przyszłość to sieć 5G. Jak to działa i czy jest się czego obawiać?

Rafał Tomaszewski
Rafał Tomaszewski
#5G
Opublikowano: 27 maja 2019, 13:24 Aktualizacja: 28 maja 2019, 10:20

Sieć 5G budzi sporo kontrowersji. Nie brakuje głosów, że nowa technologia może zaszkodzić mieszkańcom i Polska nie powinna się wcale śpieszyć z jej wdrożeniem. Poseł Robert Majka pisał w swojej interpelacji nawet o „ludobójstwie na Polakach”. Z drugiej strony używane obecnie 4G nie radzi sobie z coraz większym zapotrzebowaniem i obciążeniem. Nie ma też jednoznacznych dowodów wskazujących na szkodliwość nowej technologii, a swoje testy prowadzą już poważni gracze rynku telekomunikacyjnego. Zatem kto ma rację i czym w zasadzie jest sieć 5G?

Sieć 5G to nowa technologia mobilna, która zastąpi dotychczas używane 4G (LTE). Nowa generacja umożliwia przesyłanie danych z prędkością do 20 GB na sekundę, co pozwoli na jej szerokie wykorzystanie w przemyśle. Otaczający nas świat w coraz większym stopniu opiera się na nowych technologiach – w tym głównie na Internecie. Sieć 4G nie jest w stanie udźwignąć coraz większej ilości przesyłanych danych i właśnie tutaj na scenę wkracza 5G.

Pozwoli ona na szerszą implementację rozwiązań z zakresu Internet of Things i transferowanie pokaźnej ilości danych – na przykład w rozwiązaniach smart cities  Technologię 5G testują lub testowały w Polsce takie firmy jak Nokia, Exatel i Ericsson.W testach aktywny udział biorą także operatorzy telekomunikacyjni – między innymi Orange Polska.

Czy sieć 5G jest niebezpieczna?

Pomimo tego niektórzy obawiają się rzekomej szkodliwości sieci 5G. Kilka miesięcy temu głos w tej sprawie zabrał niezrzeszony poseł Robert Majka, który wystosował interpelację poselską do premiera Mateusza Morawieckiego. Poseł Majka pisał w niej o „ludobójstwie na Polakach” i wpływie pola elektromagnetycznego na rozwój nowotworów, powołując się na rezolucję Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy z 2011 r. i opinię ekspertów – chociaż o wątpliwej reputacji.

Na interpelację odpowiedział minister cyfryzacji Marek Zagórski, który podważył wiarygodność wspomnianej rezolucji. Miała być ona krytykowana już dużo wcześniej z powodów metodologicznych i zbyt małej próby badawczej. Co więcej szef resortu cyfryzacji zwracał uwagę, że zakwalifikowanie pola elektromagnetycznego jako czynnika rakotwórczego nie jest zasadne. To zbyt szeroka kategoria, a wśród czynników wpływających na częstsze występowanie nowotworów wskazuje się nawet zwykłe kolczyki.

Przy tej okazji Rzeczpospolita pisała, że Ministerstwo Cyfryzacji poważnie podchodzi do obaw części społeczeństwa. Na razie nie wiadomo czy resort przygotuje specjalną kampanię informacyjną żeby przekonać nieprzekonanych – wydaje się, że byłby to krok w dobrym kierunku. Nie można też ulegać panice, ponieważ brakuje rzetelnych danych na temat faktycznej szkodliwości sieci 5G. Większość informacji hulających po Internecie to artykułu pisane pod tezę, które mają przyciągnąć czytelników szukających sensacji.

Oczywiście każda nowa technologia musi zostać odpowiednio zbadana pod kątem szkodliwości dla ludzkiego zdrowia, ale tworzenie retoryki, którą prezentuje poseł Majka może być bardzo niebezpieczne dla rozwoju technologii 5G w Polsce. Tak naprawdę ten kto pierwszy wprowadzi tą technologię ten zwycięży w wyścigu innowacji.

Sieć 5G – jak to działa?

Sieć 5G to kolejny etap w rozwoju komunikacji i internetu mobilnego. Nowa generacja będzie miała największy wpływ na sektor przemysłowy – chodzi przede wszystkim o rozwiązania z zakresu Internet of Things, takie jak autonomiczne samochody, drony kurierzy, roboty w fabrykach, autobusy bez kierowców, czy inne rozwiązania smart cities, które nie mogą funkcjonować bez dostępu do Internetu w czasie rzeczywistym. Sieć 5G jest do tego niezbędna. Oczywiście przyczyni się ona także do szybszego ładowania filmików na YouTubie, czy seriali na Netflixie. Jakość internetu mobilnego wzrośnie znacząco.

Testy sieci 5G w Polsce już trwają. Pracę w tym zakresie prowadzą polskie oddziały Orange i T-Mobile, a także Ericsson, Nokia i Exatel. Orange Polska testuje technologię 5G w Zakopanem i w Gliwicach, ale do końca 2019 roku stacje bazowe zostaną uruchomione także w innych polskich miastach. Jeżeli chodzi o resztę świata, to komercyjne wdrożenie 5G przeprowadziła Szwajcaria, a następna w kolejce będzie zapewne Wielka Brytania.

Ministerstwo Cyfryzacji przyjmuje, że sieć 5G składać się będzie z dwóch warstw infrastruktury radiowej – sieci pokryciowej (makrokomórki/ stacje bazowe) przy wykorzystaniu częstotliwości 700 MHz oraz sieci zapewniającej duże przepustowości obejmującej mikrostacje działające w pasmach z zakresu 3,4-3,8 GHz (mikrokomórki) i w pasmach z zakresu 26GHz (pikokomórki).

Wdrożenie technologii 5G wiąże się jednak ze sporymi wydatkami. Zgodnie z szacunkami Ministerstwa Cyfryzacji implementacja technologii 5G może kosztować Polską 20 mld złotych. Nie ulega wątpliwości, że jest to wydatek konieczny.


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

przyszlosc-to-siec-5g-jak-to-dziala-i-czy-jest-sie-czego-obawiac