Rewolucja doszła do ściany? Miliony Brytyjczyków nie mogą płacić gotówką

Rafał Tomaszewski
Rafał Tomaszewski
#Polska Bezgotówkowa
Opublikowano: 14 stycznia 2019, 15:30 Aktualizacja: 7 maja 2019, 15:59

Eliminacja gotówki postępuje zbyt szybko. W Wielkiej Brytanii osoby starsze i niepełnosprawne coraz częściej spotykają się z wykluczeniem finansowym, natomiast w Szwecji sam rząd zachęca obywateli do trzymania gotówki w domu – tak na wszelki wypadek. Czy bezgotówkowa rewolucja doszła do ściany?

Brytyjski The Telegraph pisze, że miliony mieszkańców Zjednoczonego Królestwa zostają w tyle ze względu na cyfrową rewolucję. Liczba płatności przy użyciu gotówki ma zmaleć o połowę w ciągu najbliższej dekady, a w 2018 roku fizyczny pieniądz po raz pierwszy musiał ustąpić miejsca karcie płatniczej – jeżeli chodzi o liczbę transakcji.

Szwedzki rząd zachęca do korzystania z gotówki

Wielka Brytania niedługo może zmierzyć się z problemem podobnym do tego, z którym boryka się Szwecja. W kraju ze stolicą w Sztokholmie wiele sklepów przestaje przyjmować gotówkę, bo zwyczajnie im się to nie opłaca. Zaledwie 15% płatności w Szwecji stanowią transakcje przy użyciu gotówki.

Z tego względu rząd w Sztokholmie przygotował specjalnie ulotki (propagandowe?), w których zachęca obywateli do trzymania gotówki w domu. Co więcej niedługo rząd przekaże sklepom tak zwane imprintery, czyli urządzenia służące do ręcznej akceptacji kart bankowych, z których można korzystać nawet podczas awarii sieci płatniczej. To właśnie awarie są największą zmorą dla zwolenników świata w wydaniu cashless.

The Telegraph podaje, że w Wielkiej Brytanii zaledwie 34% transakcji to płatności gotówką. W londyńskich autobusach bilety kupimy tylko bezgotówkowo, z ulic znikają bankomaty, a wiele punktów zaprzestaje przyjmowania fizycznych pieniędzy. Na przykład duża sieć indyjskich restauracji Dishoom zapytała klientów co myślą o tym, aby transakcji można było dokonywać tylko bezgotówkowo.

Płatności bezgotówkowe nie dla każdego?

I tutaj pojawiają się problemy – osoby z chorobą Parkinsona mogą mieć kłopoty przy korzystaniu z ekranów dotykowych, a osoby z zaburzeniami psychicznymi wolą nie posiadać dostępu do konta, ponieważ ze względu na swoją chorobę mogą opróżnić swoje konto w kilka godzin – nie kontrolując swojego zachowania.

Przedstawiciele Bank of England, cytowani przez The Telegraph przyznają, że niekontrolowany spadek użycia gotówki może spowodować finansowe wykluczenie niektórych grup społecznych, które z różnych względów wolą korzystać z monet i banknotów. Czy na pewno chcemy polegać tylko na płatnościach elektronicznych? W razie awarii sieci, albo w razie cyberataku nie dokonamy transakcji, a nasze pieniądze mogą być zagrożone

Oczywiście nie zamierzamy siać paniki i krytykować płatności bezgotówkowych. Takie formy transakcji są wygodniejsze, szybsze i bezpieczniejsze. Nie oznacza to jednak, że gotówka powinna zostać całkowicie zlikwidowana – przynajmniej na razie. Eliminacja fizycznych pieniędzy nie może odbywać się kosztem osób starszych i niepełnosprawnych. Działania szwedzkiego rządu pokazują, że nadmierne ograniczenie gotówki na tym etapie powoduje wiele niedogodności. Dlatego korzystajmy z płatności kartą i smartfonem, ale nośmy przy sobie trochę gotówki – tak na wszelki wypadek.


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

rewolucja-doszla-do-sciany-miliony-brytyjczykow-nie-moga-placic-gotowka