23 listopada 2017, 09:00:IT w Administracji GigaCon - Hotel Courtyard, ul. Żwirki i Wigury 1, 00-906 Warszawa, Polska

Rosja ma dosyć Bitcoina. Chce emitować KryptoRuble

Centralny Bank Rosji przymierza się do rozpoczęcia emisji elektronicznej wersji swojej krajowej waluty. Czy to zaskakująca informacja? Niekoniecznie. Na Kremlu już od kilku miesięcy intensywnie przyglądają się technologii blockchain.

Już na początku bieżącego roku na Fintek.pl pisaliśmy, że Centralny Bank Rosji powołał specjalną grupę roboczą FinTech Association, która miała zajmować się właśnie implementacją blockchainu – Rosyjski bank centralny inwestuje w blockchain.

Czytaj także: Już w 2018 r. jeden login do portali publicznych w całej UE

Dlaczego Rosja wprowadza KryptoRuble?

Dlaczego Rosja wprowadza KryptoRuble?

O najnowszych planach CBR informuje serwis CoinTelegraph. Powołują się oni na słowa rosyjskiego ministra komunikacji i mediów Nikolaja Nikiforova. Na razie nie znamy zbyt wielu szczegółów, ale wygląda na to, że KryptoRubel nie będzie typową kryptowalutą. Przede wszystkim nie będzie możliwości jego wykopania (czyli de facto emitowania przez użytkownika), a emitentem KR ma być Centralny Bank Rosji.

Waluta wirtualna będzie również śledzona i monitorowana przez rząd, tak jak ma to miejsce w przypadku klasycznych środków płatniczych. Można więc zaryzykować tezę, że nie będzie to KryptoRubel, a e-rubel, czyli po prostu rubel elektroniczny.

Na podobny pomysł wpadli Szwedzi, którzy obecnie analizują opłacalność emitowania e-korony. Szwecja jest liderem jeżeli chodzi o rozwijanie płatności bezgotówkowych i płatności mobilnych – ustępuje jej nawet Wielka Brytania. Zgodnie z danymi New York Times w 2015 roku zaledwie 20% wszystkich transakcji w Szwecji było realizowanych za pomocą gotówki. Wynik ten daje do myślenia, ponieważ światowa średnia transakcji gotówkowych to okolice 75%. Dodatkowo badanie NYT wykazało, że banknoty i monety, to zaledwie 2% szwedzkiej ekonomii. Więcej na ten temat przeczytacie tutaj – Szwedzi przechodzą na e-pieniądze.

Rosja to nie Szwecja, ale płatności bezgotówkowe w kraju Władimira Putina także są popularne. Szczególnie kryptowaluty, za które ostatnio postanowił wziąć się Centralny Bank Rosji. Sugerowaliśmy wtedy, że Kreml chce po prostu położyć rękę na niekontrolowanym sektorze, jakim jest Bitcoin oraz inne kryptowaluty i wygląda na to, że mieliśmy sporo racji. Przypomnijmy – w zeszłym tygodniu CBR ogłosił, że zamierza zablokować giełdy walut wirtualnych w Rosji. Kiedy? Na razie nie wiadomo – Rosja zablokuje giełdy kryptowalut?

Przeciwko naszej tezie, odnośnie e-rubla, świadczy jeden szczegół – w przypadku zysku ze wzrostu wartości KryptoRubla Rosjanie będą zobowiązani zapłacić podatek w wysokości 13%. Taki przepis wskazuje na to, że KR i fizyczny rubel będą dwoma niezależnymi bytami. Podobny procent podatku trzeba będzie uiścić w przypadku nieudokumentowanej wymiany KryptoRubla na rubla klasycznego. Jeżeli obywatele Rosji chcą uniknąć podatku, będą musieli przedstawić dowód pochodzenia środków – na przykład potwierdzenie transakcji online. Na pewno sporo się wyjaśni, gdy poznamy więcej szczegółów nowego planu Centralnego Banku Rosji.

Samo emitowanie kryptowaluty przez państwo też nie jest odosobnionym przypadkiem. Taki pomysł ma chociażby Estonia, która planuje emitować Estcoina. Dyrektor programu e-Residency Kaspar Korjus przedstawił pomysł na wypuszczenie wirtualnego tokenu poprzez initial coin offering (ICO). Ma to na celu powiększenie estońskiego budżetu na innowacje. Więcej na ten temat możecie przeczytać w tekście, który publikowaliśmy na łamach Fintek.pl – Estonia wypuści własną kryptowalutę?

/Rafał Tomaszewski

Podziel się artykułem
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone