Rosjanie naciskają na rezygnację ze SWIFT

Łukasz Piechowiak
Łukasz Piechowiak
#Płatności
Opublikowano: 24 marca 2019, 21:21 Aktualizacja: 28 kwietnia 2019, 15:16

Po nałożeniu w 2014 roku sankcji na Rosję, stało się jasne, że brak dostępu do SWIFT to duży problem (oraz potężna broń ekonomicznego nacisku). Mało kto zdaje sobie sprawę z takich oczywistych rzeczy, które funkcjonują gdzieś w tle. Ale SWIFT jest trochę jak zdrowie i jak bardzo należy go cenić, dowiaduje się ten, kto stracił do niego dostęp.

W maju 2018 roku świat obiegła wiadomość, że Rosja opracowała własny, alternatywny do SWFT, system międzynarodowych transferów finansowych. Opracowano go na wypadek nałożenia na Rosję ostrzejszych sankcji ekonomicznych – jedną z nich jest właśnie wyłączenie dostępu do SWIFT.

SWIFT to skrót od Society for Worldwide Interbank Financial Telecommunication – jest to system uruchomiony w 1973 roku w Belgii (prawie 50 lat temu). W systemie uczestniczy ponad 11 tys. instytucji z 208 krajów świata, które w sumie procedują 29 mln transakcji międzynarodowych dziennie, ponad 400 mln w miesiącu. SWIFT to standard przesyłu informacji o bezgotówkowych transferach finansowych, pozwala na ich wzajemne rozliczenie pomiędzy bankami. Bez niego, wykonanie przelewu przez przeciętnego zjadacza chleba do innego kraju jest w zasadzie niemożliwe. Naturalnie oznacza to, że większość relacji gospodarczych zostaje poważnie utrudniona.

Rosyjski SWIFT coraz bliżej

W 2012 roku USA wymusiły na SWIFT wykluczenie irańskich banków. W 2014 roku po aneksji Krymu przez Rosję, pojawiło się realne zagrożenie, że USA uda się także wyłączyć Rosję z sytemu SWIFT tak samo jak Iran, co zapewne doprowadziłoby ten kraj do poważnej zapaści gospodarczej. Jednakże sankcji ostatecznie nie nałożono. Niemniej, były one na tyle realne, że Rosjanie podjęli próbę stworzenia własnego alternatywnego systemu do międzynarodowych rozliczeń finansowych. Udało się to w 2018 roku, a obecnie rozpoczęła się kampania na jego rzecz.

-System okazał się opłacalny i skuteczny, przyciąga zainteresowanie zarówno rosyjskich, jak i zagranicznych graczy. Proponujemy, aby każdemu podmiotowi prawnemu, rosyjskiemu i zagranicznemu, dać możliwość korzystania z niego – powiedział Anatolij Aksakow, szef rosyjskiego Stowarzyszenie bankowego i członek rosyjskiego parlamentarnego komitetu finansowego.

W ubiegłym tygodniu rosyjski ustawodawca (Duma), opierając się na rozmowach prowadzonych z Chinami, Indiami, Iranem i Turcją,  zatwierdził wykorzystanie sieci poza granicami Rosji. Analitycy uznali, że system alternatywnych rozliczeń międzynarodowych raczej nie ma szans na sukces. Aksakow stwierdził natomiast, że jest zupełnie odwrotnie, o czym świadczy przyłączenie do systemu ponad 400 firm. Głównie rosyjskich.

Bardziej prawdopodobne jest, że systemem, który wygra ze SWIFT będzie Ripple, ale to też wcale nie jest takie pewne.


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

rosjanie-naciskaja-na-rezygnacje-ze-swift