Rynek blockchain rośnie w błyskawicznym tempie. To większe odkrycie niż Internet?

Rafał Tomaszewski
Rafał Tomaszewski
#Blockchain
Opublikowano: 18 stycznia 2018 Aktualizacja: 19 lutego 2019

Brock Pierce, guru technologii blockchain, w głośnym wywiadzie dla brytyjskiego The Times stwierdził, że technologia rozproszonych rejestrów może dokonać większej rewolucji niż powstanie internetu i wbrew pozorom nie chodzi wcale o kryptowaluty, lecz oparte o nią rozwiązania konsumenckie i biznesowe. Rynek blockchain w 2017 r. osiągnął wartość 415.5 mln dolarów, jednak według prognozy analityków z MarketsandMarkets już w 2022 wart będzie ponad 7 i pół mld dolarów, co oznacza wzrost na poziomie 79.6 proc. rdr.

Podczas, gdy oczy całego świata skupione są na rynku kryptowalut, z dala od rozgłosu rośnie potężny rynek blockchain. Brock Pierce, światowej sławy ekspert w dziedzinie tej technologii, który przyjedzie z wizytą do Polski, by w sobotę wystąpić na warszawskiej konferencji Blockchain Connect, przekonuje, że cyfrowe waluty to tylko początek nowego paradygmatu, w ramach którego firmy będą omijać tradycyjne rozwiązania finansowe wysokiego ryzyka.

— Spółki od Walmart po Pfizer i BHP Billiton zaangażowały się w intensywne badania na tym, w jaki sposób mogą wykorzystać blockchain, by zmienić sposób prowadzenia biznesu — zauważa Pierce.

Jego majątek wyceniany jest obecnie na minimum 20 miliardów dolarów. Założyciel Blockchain Capital i jedna z kilku najważniejszych postaci świata blockchain i kryptowalut twierdzi, że rozwiązanie, które umożliwiło powstanie bitcoina, jest większym odkryciem niż sam internet i że za jego sprawą dokona się rewolucja, mająca bezpowrotnie zmienić sposób w jaki żyjemy, prowadzimy biznes, rozliczamy się czy głosujemy.

Czytaj także: Powstanie Digital PLN – polska kryptowaluta [Aktualizacja]

O potencjale blockchain świadczą liczby

O tym, jak wielki potencjał posiada technologia rozszerzonych rejestrów świadczą same liczby. Z analiz MarketsandMarkets wynika, że ich rynek rośnie z prędkością 79.6 proc. rdr by za 4 lata osiągnąć wartość 7,683.7 mld dolarów. Aplikacje oparte o blockchain znalazły już zastosowanie w branżach finansowej, ochrony danych, IT, opieki zdrowotnej, transportu czy energetyki.

Jeszcze do niedawna na ich implementację decydowali się tzw. „early adopters”, czyli podmioty, które przecierają szlaki i jako pierwsze testują nowoczesne technologie. Eksperci są zgodni, że większość projektów wykorzystujących ten rozproszony model gromadzenia informacji do niedawna była w fazie „proof-of-concept”. Ten okres dobiegł jednak końca, a co do możliwości, jakie dają łańcuchy bloków nie trzeba nikogo przekonywać. To dlatego oglądamy rosnącą liczbę wykorzystujących je rozwiązań IT, dedykowanych przeróżnym branżom.

Czytaj także: Pierwszy smartfon oparty na blockchainie. Kosztuje tyle co iPhone X…

Magia współuczestnictwa

Blockchain to tzw. rozproszony rejestr. W dużym uproszczeniu coś raz w nim zakodowane pozostaje na wieczność, a tego zapisu nie da się usunąć ani go sfałszować. Wszystko dzięki temu, że technologia zapisuje te same informacje u wszystkich uczestników systemu. Dodatkowo każda zmiana zatwierdzana jest według określonych reguł, które muszą zgadzać się z kodem innych rejestrów.

Nie można więc podrobić informacji, włamując się tylko do jednego z elementów systemu. Dzięki temu można je błyskawicznie odtworzyć. Taki sposób zapisywania danych jest najwyższym gwarantem bezpieczeństwa — Świętym Graalem firm z wielu sektorów. Już dziś najwięksi gracze na rynku IT pracują nad rozwiązaniami, które niebawem na stałe zagoszczą nie tylko w branży finansowej, lecz również w produkcji i logistyce.

— Transparentność i identyfikacja w łańcuchu dostaw produkcji odgrywają w logistyce istotną rolę. Zdecentralizowane rejestry mogą je znacząco poprawić. Są odporne na próby oszustwa i umożliwiają lepszą kontrolę dostępu. Za ich pośrednictwem można gromadzić kluczowe dane o pochodzeniu każdego pojedynczego składnika wykorzystanego w procesie produkcyjnym —  tłumaczy Krzysztof Gagacki z IOVO. io, polskiego startupu dedykowanego decentralizacji i demokratyzacji dostępu do danych osobistych oraz powstających na ich bazie wyników scoringowych.

Czytaj także: Białoruś zwalnia kryptowaluty z podatku na 5 lat

Blockchain wykorzystywany przez krajowe administracje

Po rozszerzone rejestry sięgnęły również rządy takich państw jak Estonia, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Grecja czy Honduras. Państwowe systemy komputerowe oparte o blockchain dają niespotykaną dotąd transparentność, umożliwiając obywatelom zdalne załatwianie spraw urzędowych w sposób szybki i bezpieczny. Decentralizacja ma jeszcze jedną, istotną zaletę: nawet jeśli hackerom udałoby się przeprowadzić skuteczny atak, który wyłączyłby z obiegu część kluczowych komputerów administracji publicznej, to i tak nie sparaliżuje on całego systemu, a takie sytuacje w przypadku Estonii miały już miejsce w przeszłości.

O zastosowaniach i rozwoju technologii Blockchain będzie można usłyszeć podczas konferencji Blockchain Connect, która odbędzie się 20 stycznia w Warszawie. — To wyjątkowa okazja do poznania na żywo światowej elity rynku blockchain i kryptowalut. Poznamy przede wszystkim najnowsze trendy inwestycyjne nowoczesnych technologii oraz podejście najważniejszych instytucjonalnych inwestorów, m.in. w gorącym kontekście ICO.

– Z jednej strony istotna jest innowacyjność technologii Blockchain i jej zastosowań, ale dopiero mechanizmy kapitałowe w makro skali doprowadzają do tych przełomowych wdrożeń. Technologia bez kapitału pozostaje ideą, a technologia i kapitał wspólnie są w stanie zmieniać świat, a tego wszyscy oczekujemy — przekonuje Krzysztof Gagacki z IOVO, organizator wydarzenia, w którym uczestnictwo potwierdziły najważniejsze instytucje finansowe, bankowe i informatyczne w państwie: PKO BP, PKO SA, PFR, GPW, jak również Ministerstwo Cyfryzacji. Partnerem konferencji jest m.in. EY.


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

rynek-blockchain-rosnie-blyskawicznym-tempie-wieksze-odkrycie-niz-internet