30 maja 2018, 09:00:HLS&Cyber Israel Technology Day - The Heart, Warsaw Spire, plac Europejski 1, 00-844 Warszawa

Rynek danych w Polsce wart tylko 30 mln dolarów

Dane w Polsce warte 30 mln dolarów

Powstał pierwszy globalny raport o rynku danych. Ich sprzedaż urośnie w Polsce w tym roku o ponad 240 proc.. Dane ropą naftową XXI wieku? W tym stwierdzeniu nie ma chyba cienia przesady patrząc na to w jakim tempie rośnie popyt na cyfrowe informacje. W 2017 r. wartość globalnego rynku danych wyniosła 13,5 miliarda dolarów, do końca br. ma ona wynieść już 18,2 miliarda dolarów – wynika z raportu „Global Data Market Size” opracowanego przez OnAudience.com z grupy Cloud Technologies.

Jest to pierwszy na rynku raport podsumowujący światowe wydatki na cyfrowe informacje. Szybko rośnie nie tylko globalny, ale także polski rynek danych. Do końca roku ma on być wart ponad 30 milionów dolarów – o ponad 21 milionów więcej niż rok temu.

Czytaj także: Noworoczne promocje w Polsce istnieją tylko teoretycznie

Każdy kraj zwiększy wydatki na dane

Przyszłość rynku cyfrowych informacji jawi się w jasnych barwach – takie wnioski można wysnuć z lektury najnowszego raportu firmy OnAudience.com – należącej do grupy Cloud Technologies spółki będącej jednym z największych, globalnych dostawców danych. Analizuje ona w czasie rzeczywistym cyfrowe informacje pochodzące z 9 mld urządzeń z ponad 200 rynków na świecie.

Globalne wydatki na dane w minionym roku wyniosły 13,5 mld dolarów, co oznacza niemal 40-procentowy wzrost rdr. W tym roku tempo wzrostu wciąż będzie imponujące i ma wynieść ponad 34 proc., a wartość rynku danych osiągnie 18,2 mld dolarów.

Czytaj także: Nowości od Google. Wiadomości z okolicy i większa kontrola nad reklamami

Dane paliwem XXI wieku

– Na rynku danych, które stały się walutą XXI wieku, obserwujemy mocny trend wzrostowy. Stwierdzenie, że popyt na dane rośnie wraz z poziomem cyfryzacji gospodarki, w dużym uproszczeniu oddaje aktualny stan rzeczy – wyjaśnia Piotr Prajsnar, prezes zarządu Cloud Technologies.

– Dzieje się tak dlatego, że w państwach o wysokim poziomie digitalizacji istnieje już spora świadomość odnośnie tego, jakie korzyści daje przetwarzanie i monetyzacja informacji, ukształtowała się w nich również kultura korzystania z danych. Takie zjawisko, zachodzące na szeroką skalę jest katalizatorem popytu, co widzimy w takich krajach, jak USA czy Japonia – dodaje.

Czytaj także: Cyfryzacja w sektorze dostawców energii i gazu nabiera rozpędu

Polska jednym z liderów wzrostów

Również nad Wisłą apetyt na dane rośnie w szybkim tempie. W roku 2016 w Polsce dokonano zakupu cyfrowych informacji za kwotę 2,2 mln dolarów. Jeśli spełnią się przewidywania analityków, to w tym roku wydatki na cyfrowe informacje sięgną już kwoty 30,4 mln dolarów. Daje to 1382% wzrost w stosunku do 2016 roku.

– Przechodzimy z etapu sondowania rynku i ostrożnych inwestycji, w etap zrozumienia, że wykorzystanie cyfrowych danych niesie ze sobą tak duże możliwości zwiększenia sprzedaży, lepszego poznania klienta i trafniejszego doboru działań marketingowych, że trudno obok tych korzyści przejść obojętnie. Liderem w obszarze wykorzystania danych jest wciąż branża marketingowa, ale coraz większe zainteresowanie cyfrowymi informacjami widać również w branży finansowej czy telekomunikacyjnejtłumaczy Piotr Prajsnar.

Czytaj także: Bilkom – nowa aplikacja dla podróżujących

Amerykanie wiedzą najwięcej

Patrząc globalnie, najwięcej danych kupuje się w Stanach Zjednoczonych. Nie powinno być to dla nikogo żadnym zaskoczeniem. Tamtejszy rynek w minionym roku osiągnął wartość ponad 8,8 mld dolarów i wciąż rośnie. Prognoza na rok bieżący zakłada, że obrót cyfrowymi informacjami wyniesie ponad 11,4 mln dolarów, co dla Amerykanów oznacza wzrost na poziomie 29 proc. rdr. Trzecie miejsce w globalnym rankingu przypadło Chinom, które uplasowały się zaraz po Wielkiej Brytanii.

W 2017 r. w Państwie Środka na dane wydano 674 mln dolarów, co dało ponad 89 proc. wzrostu rdr. W roku bieżącym budżet na ten cel ma wynieść już ponad 1 mld dolarów, pozostawiając Pekin z wzrostem na poziomie 58,8 proc. rdr. W gronie państw, gdzie handel danymi jest najbardziej rozwinięty, znalazły się również Japonia i Kanada.

Czytaj także: Play Ubezpieczenia dostępne na systemy iOS

Europejskie wydatki na cyfrowe dane

Obok globalnej analizy rynku, analitycy OnAudience.com stworzyli ranking europejskich państw, w których rynek cyfrowych informacji jest najbardziej rozwinięty. Okazuje się, że największy europejski rynek danych znajduje się w Wielkiej Brytanii, gdzie w 2018 r. wydatki na zakup cyfrowych informacji przekroczą 1,5 mld dolarów. Daje to ponad 20 proc. wzrost rdr.

Na drugim miejscu uplasowała się Francja z rynkiem, który w roku bieżącym ma osiągnąć wartość 247,6 mln dolarów przy wzroście 36,8 proc rdr. Zaraz po niej sklasyfikowano Holandię, gdzie wydatki na cyfrowe informacje sięgną ponad 229 mln dol. Na kolejnym miejscu uplasowały się Niemcy, gdzie wartość rynku danych w tym roku ma osiągnąć ponad 203 mln dol. Nasi zachodni sąsiedzi mogą pochwalić się niebagatelnym wzrostem rdr, który według raportu „Global Data Market Size” wyniesie ponad 52 proc.

Czytaj także: Noworoczne wyprzedaże, czyli „dziadowskie” obniżki średnio o 8%

Skąd dynamicznie rosnący popyt na dane?

Jednym z motorów napędowych rynku danych jest branża marketingowa. To informacje o zainteresowaniach i preferencjach użytkowników Internetu są dzisiaj paliwem kampanii online, szczególnie tych realizowanych w modelu programmatic buying, który w ostatnim czasie dynamicznie się rozwija.

Dzięki danym, marketerzy są w stanie znacznie lepiej poznać potencjalnego klienta. Tym samym mogą ograniczyć koszty działań, przy znacznie wyższej skuteczności kampanii. Dzięki profilom behawioralnym, są w stanie skierować kampanie do osób, których zainteresowania i aktywność w sieci wskazują na wysokie prawdopodobieństwo dopasowania produktu – tłumaczy Maciej Sawa, Chief Commercial Officer w OnAudience.com.

Czytaj także: Ewolucja partnerstw white label – co nas czeka za 5 lat?

Cyfryzacja firm kluczem do sukcesu

Popyt na dane wynika również z szybkiej cyfryzacji firm. Stają się one coraz bardziej zinformatyzowane, wiele z nich zmienia model funkcjonowania na tzw. „data driven business”, czyli działalność napędzaną danymi.

– Organizacje o różnej wielkości, praktycznie z każdej branży, szukają przychodów w strumieniach danych, nieustannie przepływających przez ich systemy. Gromadzenie danych i przetwarzanie ich na istotne informacje, bardziej świadome decyzje i scenariusze zaangażowania klientów to tematy, które najczęściej padają podczas rozmów z naszymi klientami – uważa Tomasz Pelczarski, Business Solutions Professional w Enterprise Group, Microsoft.

W przypadku każdego z nich kluczową rolę odgrywa sztuczna inteligencja. Jej rozwój oznacza więcej korzyści z analityki danych – dodaje.

Czytaj także: Koniec ery fizycznego pieniądza? Polacy wśród światowych liderów płatności zbliżeniowych

Jak poznać profil swoich klientów?

Podobnego zdania jest także Maciej Sawa Dane są dziś dla firm kluczem do poznania swoich klientów. Firmy z różnych branż coraz chętniej korzystają z danych, aby poznać 360-stopniowy profil klienta np. za pomocą usług data enrichment czy CRM enrichment. W praktyce oznacza to, że nie tylko działania marketingowe, ale wszystkie kluczowe aktywności i decyzje strategiczne podejmowane są w oparciu o zaawansowaną analitykę danych.

W raporcie „Global Data Market Size” przeanalizowano 28 najważniejszych rynków świata, które łącznie generują około 90 proc. światowych wydatków na dane. Jest to pierwszy dokument przedstawiający globalne zestawienie w tym obszarze. Raport powstał na podstawie danych firmy Cloud Technologies oraz badań takich podmiotów jak eMarketer czy IAB Europe.

Czytaj także: Elon Musk sprzedaje miotacze ognia

[Cloud Technologies/AS]