– Moim zdaniem można wymienić cztery filary, które definiują dobry neo bank. Pierwsza rzecz to zespół, który ten bank buduje. Drugi punkt to założyciel, który ma jakąś wizję i pomysł na budowę tego przedsięwzięcia. Trzecia rzecz to jest produkt, który odpowiada na wizję i potrzeby zdefiniowane przez foundera. I czwarty komponent, który według mnie jest kluczowy to kapitał. W Europie Środkowo-Wschodniej mamy niestety mało kapitału agresywnego, czyli kapitału venture capital, który oczekiwałby dziesięciokrotnych wzrostów. Wydaje mi się, że to dopiero jest przed nami – mówi Maciej Dąbrowski, dyrektor departamentu strategii i innowacji w Santander Consumer Bank.

Czy challenger banki mają rację bytu w Polsce?

– W ciągu ostatnich 5-10 lat definicja challenger banku drastycznie się zmieniła. Kiedyś mówiliśmy, że neo bankiem jest bank, który nie posiada fizycznej sieci oddziałów i jest typowo cyfrowy. Dzisiaj w szczególności z perspektywy klienta to jest drugorzędne, czy bank posiada kilka, kilkanaście oddziałów, czy nie. Co więcej praktycznie każdy bank jest już cyfrowy – dodaje.

– Według mnie są dwie kluczowe ramy, które mają wpływ na powodzenie challenger banku. Pierwszy przypadek, to gdy system bankowy jest nieinnowacyjny i niezbyt wydolny. Druga rama to sytuacja, gdy mamy dużo nieubankowionych osób. Punkt numer jeden to przykład Wielkiej Brytanii, gdzie system był bardzo tradycyjny i challenger banki szybko mogły pozyskać klientów, chcących korzystać z nowoczesnych rozwiązań. Natomiast drugi punkt można odnieść do Ameryki Łacińskiej, ponieważ w niektórych państwach poziom nieubankowienia sięga tam nawet 60-70% społeczeństwa. W Polsce sektor bankowy jest dojrzały, ale wciąż znajdzie się kilka rzeczy do poprawy – komentuje Maciej Dąbrowski.

Z Maciejem Dąbrowskim rozmawiał Rafał Tomaszewski. Podcast można znaleźć także na Spotify i Soundcloud.

Pozostałe podcasty znajdziecie pod tym linkiem i w zakładce Fintek Extra.

Wersja audio:


Podcast na YouTube: