Sztuczna inteligencja od Visa pozwoliła bankom zaoszczędzić na fraudach 25 mld dolarów 

Fintek
Fintek
#Cyberbezpieczeństwo#Visa
Opublikowano: 24 czerwca 2019 Aktualizacja: 24 czerwca 2019

Visa zaprezentowała analizę, z której wynika, że rozwiązanie Visa Advanced Authorization (VAA), które wykorzystuje sztuczną inteligencję, pozwoliło uchronić współpracujące instytucje finansowe przed fraudami na łączną kwotę ok. 25 mld dolarów.

VAA to narzędzie do zarządzania ryzykiem, które identyfikuje też fraudy w czasie rzeczywistym. Z rozwiązania korzysta ok. 8 tys. instytucji finansowych w 129 krajach świata. Visa w ciągu roku odpowiada za ok. 127 miliardów transakcji dokonywanych pomiędzy merchantami, a instytucjami finansowymi w ramach VisaNet. 

Rozwiązanie oparte na sztucznej inteligencji analizuje wszystkie zawierane transakcje pod kątem fraudówndzięki temu w bardzo szybkim czasie (milisekundy) może otrzymać informacje o tym, że dana transakcja nosi znamiona oszustwa. Dzięki wykorzystaniu najnowocześniejszych narzędzi, wskaźnik fraudów spadł do historycznie niskiego poziomu 0,1%. 

600 mln zł realnych strat

Najnowocześniejsze technologie pomagają w ich wykryciu i uchronieniu konsumentów, a także instytucje finansowe, przed realnymi stratami. W Polsce sektor finansowy co roku traci z powodu oszustw ok. 600 mln zł. Problem jest poważny, a wraz z rozwojem społeczeństwa cyfrowego wykorzystującego w codziennych transakcjach rozwiązania bezgotówkowe, rośnie także także zapotrzebowanie na skuteczne narzędzia, które uchronią ich przed skutkami np. nieuatoryzowanego użycia kart płatniczych. W ostatnim czasie w tej sprawie wypowiedział się Rzecznik Finansowy, z którego raportu wynika, że banki i inne instytucje w zasadzie powinny bezwzględnie brać te koszty na swoje konto, zwracając klientom kwoty utracone w wyniku nieprawidłowego obciążenia rachunków. 

Wyraźnie brakuje nam programu edukacyjnego, który nauczyłby Polaków bezpiecznego korzystania z nowych metod płatności, bo niekiedy bardzo bezrefleksyjnie podchodzimy do luźnego zabezpieczenia haseł, ustawień odpowiednich limitów w płatnościach tudzież publicznego prezentowania w social mediach danych dostępowych do serwisów, z których można pobrać dane z kart (zdarza się to nie tylko przeciętnemu Kowalskiemu, ale także znanym celebrytom). W materii odpowiedzialności za kradzież z rachunku potrzebna jest odpowiednia równowaga i jasna procedura, ale też kampania edukacyjno-informacyjna, która niejako wyprzedzałaby np. wdrażanie niektórych nowinek technologicznych.

Za trzy miesiące dojdzie do pełnego wdrożenia PSD2 – nie ma wątpliwości, że będzie to rewolucyjne wydarzenie, ale też widać brak działań zmierzających do odpowiedniego poinformowania obywateli, co się zmieni, co będzie legalne, a co można będzie uznać za oszustwo. Niewykluczone, że czeka nas duże informacyjne zamieszanie – dokładnie takie samo jak w przypadku wdrożenia RODO. 

Warto tutaj nadmienić, że za problem zwalczania fraudów w sektorze finansowym wziął się także resort sprawiedliwości. W nowym Kodeksie karnym zaproponowano wprowadzenie kary do 10 lat pozbawienia wolności „za płatność cudzą kartą”. Przynajmniej taki był cel. Problem w tym, że resort sprawiedliwości formułując nowy przepis pomylił pieniądz elektroniczny z instrumentem płatniczym, co jest chyba ostatecznym dowodem w kwestii potrzeby zwiększenia nakładów na edukację w tym zakresie. Kolejna kwestia to efektywność ścigania przestępców – chińskich hakerów polski kodeks karny nie rusza.

Również Ministerstwo Cyfryzacji zapowiedziało powołanie zespołu roboczego, którego prace mają być przyczynkiem do wprowadzenia zmian w prawie, które zwiększą poziom ochrony przed skutkami kradzieży tożsamości.


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

sztuczna-inteligencja-od-visa-pozwolila-bankom-zaoszczedzic-na-fraudach-25-mld-dolarow