19 czerwca 2018, 09:00:Insurance Customer Engagement Europe - Grange Tower Bridge Hotel, 45 Prescot St, London E1 8GP, Wielka Brytania

Taksówki bez kierowcy? To już się dzieje

Usługi taksówkarskie przechodzą prawdziwą rewolucję. Taksówkarze oburzają się na rosnącą popularność Ubera i innych tego typu platform. Często wyżywają się na kierowcach korzystających z aplikacji i na samych pasażerach. Co zrobią, jak na polskich ulicach pojawią się taksówki bez kierowcy? Startup nuTonomy testuje swoje pojazdy w Singapurze, a już niebawem mają one wyjechać na ulice Bostonu.

NuTonomy rozkwitł pod egidą Massachusetts Institute of Technology i zaczął testować swoje samoprowadzące taksówki w Singapurze z początkiem sierpnia. Dzięki temu stali się pierwszą firmą na świecie, która wypuściła na ulice autonomiczne taksówki – wyprzedzając Ubera. Teraz startup porozumiał się z władzami Bostonu i tamtejszym Departamentem Transportu.

Czytaj także: Taxify – konkurencja dla Ubera już niebawem w Polsce

Azjaci wyjątkowo pomocni

Wielokrotnie wspominaliśmy o rynku azjatyckim, jako kole zamachowym FinTechowej rewolucji. Jak powszechnie wiadomo Azjaci nie boją się innowacji i należą do awangardy światowych przedsiębiorców.

NuTonomy zdobył poparcie singapurskiego rządu, dzięki czemu otrzymał dotacje wysokości 16 mln USD. Było to kluczowe dla dalszego rozwoju startupu, który ma uruchomić swoje usługi w mieście-państwie wraz z początkiem 2018 roku.

Czytaj także: Taksówkarze mają dosyć Ubera. Proponują nowelizację ustawy o transporcie drogowym

Na razie taksówki nuTonomy przechodzą testy na ulicach Singapuru – poruszą się ich tam zaledwie 6. Startup z Massachusetts współpracuje z singapurskim potentatem branży transportowej i konkurentem Ubera – firmą Grab.

Możliwe, że następnym krokiem będzie nawiązanie współpracy z Lyftem – partnerem Grab na rynku amerykańskim. Dzięki temu autonomiczne taksówki od nuTonomy dużo szybciej pozyskają klientów.

Źródło: techcrunch.com
Źródło:
techcrunch.com

Jest zgoda ratusza

NuTonomy ogłosił, że testy rozpoczną się w dzielnicy portowej Bostonu jeszcze w tym roku. Startup planuje wykorzystać elektryczny model Renault Zoe, który zostanie wyposażony w oprogramowanie od nuTonomy, a podczas jazd testowych na „pokładzie” taksówki znajdować się będą inżynierowie monitorujący sytuację. W razie potrzeby przejmą kontrolę nad samochodem.

Technologia od nuTonomy umożliwi pojazdom na zbieranie jak największej liczby informacji o środowisku, w którym się poruszają. Dzięki temu samochody będą mogły skuteczniej podejmować samodzielne decyzje – ponownie okazuje się, że bazy danych są kluczowe.

Na razie jednak pojazdy mknące po ulicach Bostonu nie będą przewoziły pasażerów – w przeciwieństwie do tych testowanych w Singapurze. Firma przywołuje wyniki badań, według których 94% wypadków drogowych w USA spowodowanych jest błędami kierowcy.

Źródło: thenextweb.com
Źródło:
thenextweb.com

– Boston jest gotowy stanąć na czele rewolucji w przemyśle transportowym. Jestem przekonany, że autonomiczne samochody ułatwią życie mieszkańcom miasta. To bardzo ekscytujące i wraz z naszymi partnerami będziemy dalej pracować nad tworzeniem bezpiecznego i efektywnego transportu dla Bostończyków – mówi burmistrz miasta Martin J. Walsh.

Czytaj także: Autonomiczne samochody. Przyszłość jest tuż za rogiem

Podobnie jak w przypadku Singapuru, samoprowadzące taksówki mają ograniczyć korki w mieście i pozwolić na oszczędności przestrzeni – nie będzie potrzeby budowania tak wielu parkingów i szerokich dróg.

Tak jak za czasów Karla Benza totalnym szokiem było opatentowanie wozu bez koni, tak teraz ludzie muszą zacząć się przyzwyczajać do samochodu bez kierowcy. W technologię tą inwestuje Tesla Motors, Google, Volvo czy Uber… W tak doborowym towarzystwie musi urodzić się coś wyjątkowego.

/Rafał Tomaszewski