Partner serwisu Visa dla biznesu

Telemedycyna – kolejny przykład zastosowania IoT

Asia Stankiewicz
Asia Stankiewicz
#Fintech
Opublikowano: 18 stycznia 2018, 12:34 Aktualizacja: 24 lutego 2019, 18:56

Rynek Connected Care, który funkcjonuje w oparciu o rozwiązania Internetu Rzeczy (IoT) staje się coraz bardziej powszechny i dostępny dla polskich pacjentów. Trend ten posiada duży potencjał, znajduje się w fazie dynamicznego rozwoju oraz może być miejscem do zagospodarowania dla dostawców IoT i firm telemedycznych.

Rozwiązania Connected Care niosą za sobą wiele korzyści, m.in. poprawiają bezpieczeństwo, umożliwiają monitoring procesów życiowych oraz dają oszczędności – nie tylko finansowe, ale również czasowe.

Czytaj także: AirHelp – nowe narzędzie dla podróżnych

Czym jest Connected Care?

Connected Care można zdefiniować jako elektroniczną komunikację między pacjentem, a usługodawcą prowadzoną w czasie rzeczywistym. Według definicji szwedzkiej firmy badawczej Berg Insight, analizującej segment IoT, do Connected Care można zaliczyć wszystkie rozwiązania teleopieki i telezdrowia, które są wykorzystywane do zdalnego świadczenia usług opieki zdrowotnej i opieki medycznej.

– Bardzo istotne jest rozgraniczenie pojęć teleopieki i telezdrowia. Społeczeństwo często nieświadomie stosuje je zamiennie, a są to dwa różne zjawiska. Teleopieka kojarzy się przede wszystkim z przyciskiem alarmowym, który powiadamia w razie potrzeby pielęgniarkę lub członka rodziny chorego – wyjaśnia Paweł Kacperek, niezależny ekspert ds. IoT, organizator targów IoT Poland Show.

Czytaj także: Jedna karta zamiast kilku. Startuje aplikacja Curve

Kolejny przykład zastosowania Internetu Rzeczy

Współczesne, zaawansowane systemy, wykorzystujące Internet of Things, wysyłają powiadomienie, gdy chory zapomni np. zażyć lekarstwa. Rozwiązania telemedyczne to z kolei wszelkie rozwiązania i urządzenia, które pozwalają na zdalną ochronę pacjentów chorych na cukrzycę, nadciśnienie czy astmę – dodaje.

Z danych zawartych w ostatnim raporcie firmy Berg Insight wynika, że już do 2022 roku 16,5 miliona Europejczyków będzie korzystało z rozwiązań Connected Care (5,9 milionów na koniec 2016 roku). Skumulowany roczny wskaźnik wzrostu (CAGR) wyniesie w tej branży 18,7 procent. Natomiast przychody związane z segmentem Connected Care osiągną w Europie do 2022 roku 6,1 miliarda euro.

Czytaj także: Oferta Banku BGŻ BNP Paribas dla obywateli Ukrainy

Korzyści widoczne gołym okiem

Zdaniem uczestników targów IoT Poland Show i przedstawicieli firm, takich jak SiDLY, Pro-PLUS czy Mediguard, teleopieka i telemedycyna dają ogromne korzyści, w tym m.in. poprawiają bezpieczeństwo, oszczędzają czas oraz przyspieszają diagnostykę.

– Zastosowanie systemów telemedycznych w jednostkach opieki zdrowotnej w Wielkiej Brytanii spowodowało skrócenie czasu potrzebnego na wypełnienie dokumentacji medycznej aż o 60%. W konsekwencji umożliwiło to przyjęcie dwóch dodatkowych pacjentów. Takich przykładów na świecie jest więcej. Myślę, że teraz czas na Polskę – przekonuje Edyta Kocyk, współzałożycielka i prezes zarządu firmy SiDLY, dostarczającej urządzenie umożliwiające zdalną opiekę i lokalizację bliskiej osoby.

W Polsce, podobnie jak w całej Europie, w zakresie Connected Care również dominuje teleopieka. Natomiast pojęcie „telemedycyny” pojawiło się w polskim systemie prawnym dopiero pod koniec 2016 roku. Otworzyło to szanse dla komercyjnych projektów i ostatecznie przekonało lekarzy do stosowania rozwiązań telemedycznych w swojej praktyce lekarskiej.

Czytaj także: Ponad 21 mln zł na walkę z fraudem i e-dopingiem

Rozwój polskiego rynku

– Od stycznia 2017 roku NFZ sukcesywnie wprowadza usługi telemedyczne, jako refundowane. Pierwszym takim przykładem może być konsylium kardiologiczne i geriatryczne. Od połowy 2017 roku w ramach tzw. KOS (koordynowana opieka nad pacjentem) refundowana jest telerehabilitacja kardiologiczna hybrydowa – tłumaczy Jerzy Szewczyk, Prezes Zarządu firmy Pro-PLUS, specjalizującej się w dostarczaniu kompleksowych rozwiązań z obszaru telekardiologii.

– Planowana roczna liczba pacjentów, którzy mają przejść procedurę rehabilitacji ma wynosić 60 tysięcy. Mamy zatem pierwszą masową procedurę telemedyczną dostępną dla szerokiego grona pacjentów” – dodaje.

Czytaj także: Rewolucja mobilna w hotelarstwie? Trendy na 2018 rok

Więcej klientów komercyjnych

Na rynku pojawiają się nowe firmy, które chcą wykorzystać olbrzymi potencjał zjawiska Connected Care. Szczególnie prężny rozwój czeka segment prywatnych usług medycznych. Firma analityczna PMR prognozuje, że w latach 2017-2022 rynek ten zaliczy średnioroczny wzrost na poziomie ponad 7 proc.

– W poprzednich latach dominowały projekty technologiczne realizowane ze środków unijnych, teraz pojawił się klient komercyjny, gotowy z własnej kieszeni zapłacić za rozwiązania telemedyczne. Co ciekawe, dotyczy to zarówno klientów indywidualnych (pacjentów), jak i dużych firm, takich jak LUX MED, Medicover czy nawet publicznych szpitali – mówi Jerzy Szewczyk.

– Śmiało możemy zatem powiedzieć, że rewolucja IoT wkroczyła w rynek telemedyczny w Polsce i będziemy świadkami jego dynamicznych wzrostów w latach kolejnych – dodaje.

Czytaj także: Czym jest najnowsza aplikacja SaldeoSMART?

Jesteśmy otwarci na nowe rozwiązania

– Polska jest liderem wśród krajów Europy Środkowo-Wschodniej pod względem wielkości rynku prywatnych usług medycznych. Tempo jego rozwoju determinowane jest przez nowe technologie oraz postęp szeroko rozumianej telemedycyny – wyjaśnia Paweł Lewit, Dyrektor ds. Rozwoju w firmie Mediguard, oferującej platformę telemedyczną umożliwiającą gromadzenie wyników badań oraz zdalne monitorowanie stanu zdrowia pacjenta.

– Otwartość Polaków na nowe rozwiązania sprzyja rozwojowi i stanowi dobry prognostyk dla firm, które są gotowe zaoferować prostą, uniwersalną, a przede wszystkim przystępną cenowo usługę – dodaje.

Czytaj także: Bitcoin wciąż traci. Kurs spadł w okolice 10 tys. USD

Wzrasta świadomość dbania o zdrowie

Rynek telemedycyny niewątpliwie rośnie. Postęp technologiczny, zmiany prawne, zwiększająca się liczba osób wymagających monitoringu, ale również rosnąca świadomość dbania o własne zdrowie sprawiają, że na rynku pojawiają się nowi gracze – komentuje i przestrzega Edyta Kocyk.

– Pamiętajmy jednak, iż chińskich opasek i gadżetów bez certyfikacji medycznej w żadnym stopniu nie można porównywać do urządzeń medycznych, które są bezpieczne dla użytkownika. Warto podkreślić, że lekarze mogą wykorzystywać rzetelne dane, pochodzące wyłącznie z zaufanych urządzeń – dodaje.

Czytaj także: BGŻ BNP Paribas zaprasza startupy z branży automotive i e-commerce

Patient infotainment – nowy trend na rynku

Oprócz teleopieki i telemedycyny rozwiązania Internet of Things znajdują swoje szerokie zastosowanie również w segmentach, takich jak patient infotainment, eHealth czy mHealth. Pierwszy z nich jest nowym trendem łączącym rozrywkę ze zdobywaniem informacji na temat pacjenta.

Systemy patient infotainment oparte są na sieci połączonych ekranów lub komputerów i mogą być także wykorzystywane do komunikacji, diagnozy i do prowadzenia elektronicznej dokumentacji medycznej w punkcie opieki. Poza szpitalami systemy te mogą być również używane w centrach terapeutycznych, laboratoriach, w gabinetach lekarskich, a nawet w domowej opiece medycznej.

– Systemy patient infotainment są dostępne na rynku już od kilku lat. Wskaźnik ich rozpowszechniania rośnie wprost proporcjonalnie do rozwoju systemów IT w szpitalach. Z roku na rok stają się one coraz częściej uwzględniane w budżetach wielu placówek, również tych w Polsce – przekonuje Paweł Kacperek.

Czytaj także: CES 2018 już za nami – co nowego?

Zastosowanie urządzeń telemedycznych

Rozwój Internetu rzeczy ma bezpośredni związek z rozwojem urządzeń, a te są nieodłącznym elementem eHealth i mHealth. Sektory te mogą obejmować zarówno komunikację, jak i nowoczesne aplikacje mobilne połączone ze specjalistycznymi czujnikami, aparaturą medyczną, smartfonami i smartwatchami. Rynek urządzeń mHealth jest w Polsce bardzo rozdrobniony i również posiada duży potencjał rozwojowy.

– Już teraz możemy zaobserwować wiele różnorodnych usług i urządzeń telemedycznych. Widzimy jednak niedosyt rozwiązania, które integrowałoby je w jednym systemie, jednocześnie sprawiając, że pacjent miałby dostęp do nich wszystkich za pośrednictwem jednej aplikacji, dlatego zdecydowaliśmy się na stworzenie platformy telemedycznej Mediguard – dodaje Paweł Lewit.

Czytaj także: Czy hakerzy mogą zaatakować samolot?

Wyzwanie dla firm medycznych

Rozwiązania technologiczne stosowane w medycynie w oparciu o Internet rzeczy oprócz wielu korzyści niosą również pewne wyzwania. W związku z nowymi europejskimi regulacjami RODO, które wejdą w życie w maju br., a będą miały również wpływ na usługi medyczne, istotne stanie się zadbanie o odpowiednią ochronę informacji, w tym danych osobowych.

W dokumencie Komisji Europejskiej zatytułowanym „Europejska agenda cyfrowa: kluczowe inicjatywy” wśród priorytetowych działań na lata 2015-2020 w kontekście ochrony pacjentów znalazł się zapis dotyczący telemedycyny oraz korzyści wynikających z wykorzystywania technologii informacyjno-komunikacyjnych.

Instytucja postawiła sobie za cel „do 2015 r. podjęcie działań pilotażowych w celu umożliwienia Europejczykom bezpiecznego dostępu przez Internet do swoich danych medycznych oraz osiągnięcie do 2020 r. powszechnego dostępu do usług telemedycznych”.

Czytaj także: Polacy mają problem z Internetem Rzeczy. Dużo mówią, mało robią

[IoT Poland Show/AS]

 


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

telemedycyna-kolejny-przyklad-zastosowania-iot