20 stycznia 2018, 10:00:Blockchain Connect 2018 - The Heart Warsaw, Warsaw Spire, plac Europejski 1, 00-844 Warszawa

Tencent opanowuje nowe obszary cyfrowego rynku

WeChat to aplikacja od Tencenta, która zdominowała chiński rynek

Chiński gigant technologiczny otrzymał właśnie licencję umożliwiającą mu sprzedaż własnych funduszy inwestycyjnych. W ten sposób firma z Shenzen poszerzyła portfolio swoich produktów finansowych oferowanych w oparciu o komunikator WeChat. A będzie je komu sprzedawać bo z aplikacji korzysta bagatela 980 mln osób.

Szczególne znaczenie ma jednak chińska klasa ludzi zamożnych – pod koniec 2017 roku liczyła 1,1 mln osób, które łącznie zgromadziły majątek w wysokości 5,8 bln dolarów.

Czytaj także: Polacy muszą odnaleźć się w cyfrowej rzeczywistości

Tencent zdominował życie Chińczyków

Chińczycy znacznie intensywniej używają internetowych komunikatorów niż zachodni konsumenci. Ponad dwie trzecie Chińczyków korzysta z dwóch aplikacji – WeChat i QQ, obu należących do Tencenta. Umożliwiają one co oczywiste komunikację tekstową, zakupy w sieci, umawianie spotkań, oglądanie video, zamawianie  posiłków i taksówek  a także gry online, w których firma jest również potentatem.

Nic dziwnego, że chińscy internauci spędzają  w tych serwisach 1,7 mld godzin dziennie, co przekłada się na 880 mln użytkowników, z których aż jedna trzecia ponad 4 godziny jednego dnia. W aplikacjach dostarczanych przez Tencent Chińczycy spędzają 55 proc. czasu  przeznaczanego na urządzenia mobilne.

WeChat to jednak przede wszystkim płatności. Wraz z Alipay zdominowało chiński rynek w tym zakresie. Transakcje płatnicze na koniec 2016 roku przekroczyły równowartość 1,2 biliona dolarów, a w ciągu 4 lat zanotowały wzrost 85-krotny dzięki bazie klientów, która poszerzyła się do ponad 800 mln osób. Dodatkowo aplikacja rozliczeń P2P WeChat Pay pozwala 600 mln użytkowników szybko przekazywać wzajemnie drobne sumy (tzw. czerwone paczki) z pominięciem systemu bankowego.

Czytaj także: Czy powstanie Amazon Bank? To tylko kwestia czasu

Dane nie tylko w rękach Tencenta

Jednak w październiku Chiński Bank Ludowy zarządził procesowanie wszystkich transakcji poprzez specjalnie powołaną izbę clearingową, co oznacza, że Tencent współdzieli dane o transakcjach ze swoimi konkurentami. Firma stoi także za drugą pod względem obrotu chińską platformą płatności Tenpay i jest udziałowcem JD.com drugiego chińskiego detalisty w sieci. Firma oferuje też mikropożyczki i ubezpieczenia.

Z komunikatorem WeChat powiązany jest tez biznes game-ingowy, streamingowy i reklamowy. To największe pod względem przychodów oferujące gry online na świecie i pierwszy dostawca video w Chinach, który kontroluje 77 proc. streamingu muzyki w serwisach QQ Music, Kuwo i Kugou.

Uzupełnieniem segmentu muzycznego jest aplikacja karaoke WeSing, która ma 460 mln zarejestrowanych użytkowników – o jej popularności może świadczyć fakt, że co miesiąc korzysta z niej aż 76 proc. z nich. Natomiast w segmencie telewizji online Tencent NBA miało 370 mln subskrybentów w sezonie 2016/17, a finał amerykańskiej ligi koszykarskiej przyciągnął 175 mln widzów.

Czytaj także: Chiny uderzają w mikropożyczki. Potężny cios dla branży fintech

Chiński Internet wart więcej niż polska gospodarka

Firma wraz z Ant Financial (ramieniem Alibaby) i PingAn (serwis medyczny online) jest udziałowcem pierwszego chińskiego ubezpieczyciela ZhongAn oferującego ubezpieczenia majątkowe i osobiste w sieci. Sprzedaje on setki milionów polis rocznie w oparciu o analitykę big data i sztuczną inteligencję. Z zagranicznych inwestycji warto wspomnieć o udziałach w Go-Jek, indonezyjskim motorowerowym Uberze, który też się rozrasta w oparciu o aplikacje umożliwiające zamawianie posiłków i płatności.

Olbrzymia, bez mała miliardowa baza klientów i zróżnicowane aplikacje powodują, że Tencent zna zachowania rynkowe Chińczyków jak mało kto. A to brama do biznesu reklamowego – umożliwienie dostępu do ogromnego rynku przez odpowiednia narzędzia online, również dla marek zagranicznych, głównie z USA. To potencjalnie również szeroki strumień przychodów.

Firma konsekwentnie rozwija platformy różnych powiązanych ze sobą usług zapraszając dodatkowo do nich graczy z innych obszarów. Trudno im nie odpowiedzieć na takie zaproszenia, choć nie wiadomo, czy i ich biznesu wcześniej czy później nie przejmie sam Tencent – nazywany przez prezesa Red Pagoda Resources Andy Moka –  ojcem chrzestnym chińskiego Internetu, którego wartość wycenia się już na 540 mld dolarów, czyli więcej niż całej polskiej gospodarki.

Grafika pochodzi od redakcji Fintek.pl.

Podziel się artykułem
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone