21 września 2017, 14:00:Back to the future II Ubezpieczenia Przyszłości - Internet Kontratakuje - Centrum Nauki Kopernik w Warszawie, Wybrzeże Kościuszkowskie 20, 00-390 Warszawa, Polska

Ubezpiecz wakacje w bankomacie

Ubezpiecz wakacje w bankomacie.

Przed wyjazdem na wakacje zawsze brakuje czasu. Ostatnie zakupy, pranie, pakowanie. W zamieszaniu często zapominamy o polisie turystycznej, która podczas urlopu ochroni nas w sytuacji, gdy przydarzy się wypadek czy nagła choroba. Jednak nawet w ostatniej chwili przed wyjazdem można wygodnie i szybko kupić ubezpieczenie, na przykład w bankomacie.

Jeśli wydaje ci się, że aby kupić polisę, musisz odwiedzić agenta, jesteś w błędzie. Dzięki wykorzystaniu nowych technologii można kupić polisę przez Internet, aplikację mobilną, a także w bankomacie. Brzmi egzotycznie?

Czytaj także: Okno, telewizor i tablet w jednym? Drutex pokazał swój projekt

Trzy kliknięcia do polisy

Polisa turystyczna „Travel” jest dostępna w 1300 bankomatach sieci Planet Cash w całej Polsce, m.in. w centrach handlowych, na lotniskach, dworcach kolejowych i autobusowych oraz stacjach metra w Warszawie. Ci, którzy odkładają wszystko na ostatnią chwilę, mogą ubezpieczyć się nawet tuż przed wylotem w bankomatach na lotnisku Chopina w Warszawie, jak również w portach lotniczych w Bydgoszczy, Katowicach, Łodzi i Poznaniu.

– Wychodzimy naprzeciw zwiększonej mobilności klientów podróżujących podczas wakacji. Potrzebują oni zaledwie 2 minut, aby kilka razy kliknąć na ekranie urządzenia i zapewnić sobie spokój podczas wyjazdu. Sam zakup jest bardzo intuicyjny, a polisę opłaca się w urządzeniu kartą bez żadnej prowizji – mówi Adam Matyaszek, wiceprezes It Card, właściciela sieci bankomatów Planet Cash.

Według 60 proc. respondentów tegorocznych badań przeprowadzonych przez Towarzystwo Ubezpieczeń Europa „Morze czy góry?” warto się ubezpieczyć podczas wakacyjnych wyjazdów. Najwięcej badanych (42 proc.) chce to zrobić „na wszelki wypadek”. Osoby, które nie planują zakupu dodatkowej polisy, jako powód podają fakt, że są już ubezpieczone w NFZ.

TU Europa wakacje.

Czytaj także: Nowy pomysł na abonament RTV. Zapłacimy nie tylko na media

EKUZ nie wystarczy

Podczas podróży po Europie możemy korzystać z usług medycznych na podstawie Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ). Pozwala ona na skorzystanie ze świadczeń w państwach Unii Europejskiej na takich samych zasadach jak obywatele danego kraju. W praktyce, jeżeli dane świadczenie jest odpłatne dla mieszkańców tego kraju lub wymaga dopłaty z ich strony, NFZ nie zwróci tych kosztów. I to nawet jeżeli w Polsce usługa jest w 100% bezpłatna.

– Ze względu na ograniczony zakres świadczeń objętych kartą EKUZ, również NFZ rekomenduje zakup ubezpieczenia na wyjazdy zagraniczne. Wiele usług, które są standardową częścią polisy podróżnej, jest wyłączonych z zakresu karty. EKUZ nie pokryje kosztów transportu medycznego do kraju i kosztów ratownictwa, nie zapewni też świadczenia z tytułu następstw nieszczęśliwych wypadków czy  odpowiedzialności cywilnej, nie zagwarantuje ochrony bagażu podróżnego – mówi Lidia Wieczorek, dyrektor Departamentu Ubezpieczeń Turystycznych i Gwarancji TU Europa.

Należy podkreślić, że karta EKUZ nie zastępuje ubezpieczenia na wyjazdy zagraniczne i wakacje. Polisa podróżna, nawet jeśli kupimy ją tylko w podstawowym wariancie, zapewnia bowiem pokrycie kosztów leczenia, hospitalizacji, transportu medycznego i transportu chorego do Polski, a także wsparcie całodobowego telefonicznego Centrum Pomocy.

WAŻNE: im dalej jedziemy, tym wyższą sumę ubezpieczenia powinna zawierać polisa. Jeśli wybieramy się np. do Grecji, rekomendowana suma to ok. 200 000 zł. Ale jeżeli ruszamy do USA, gdzie koszty leczenia są bardzo wysokie, wybierzmy polisę z sumą ok. 500 000 zł.

Czytaj także: Rekordowo tanie bilety w promocji mPay i Mastercard

Przykładowe koszty leczenia za granicą – dane TU Europa:

  1. Peru – turysta doznał zawału serca z uniesieniem odcinka ST. Zastosowano skomplikowane leczenie, a pacjenta skierowano dodatkowo na hemodynamikę do stolicy kraju – Limy. Koszty leczenia, hospitalizacji, transportu medycznego (lotniczego) w Peru i transportu do kraju wyniosły aż 361 000 zł. Koszty pokryła polisa TU Europa.
  2. Kambodża – w wyniku wypadku komunikacyjnego turystka doznała złamania kości piszczelowej i strzałkowej obu podudzi z przemieszczeniem. Wymagane było leczenie operacyjne, które przeprowadzono w Tajlandii. Koszty leczenia oraz transport do Polski w asyście lekarza z Polski wyniosły 119 000 zł. Koszty pokryła polisa TU Europa.
  3. Australia – turysta podczas wnoszenia bagażu na prom morski potknął się o dywan i przewrócił. Złamał kość barkową i nadgarstek. Łączny koszt udzielenia pomocy w szpitalu to 53 000 zł. Koszty pokryła polisa TU Europa.
  4. Azerbejdżan – pasażerka motocykla doznała uszkodzenia kręgosłupa w wypadku komunikacyjnym. Koszt pomocy medycznej, transport 300 km do szpitala oraz transport medyczny lotniczy do Polski zamknęły się kwotą 128 000 zł. Koszty pokryła polisa TU Europa.
  5. Teneryfa – turystka upadła z wysokości na ulicę. Złamała rękę w 3 miejscach, nadgarstek w 2 miejscach oraz bark. Konieczna była operacja. Na miejscu nie było odpowiedniej placówki, więc pacjentkę przewieziono karetką do innego szpitala. Koszty leczenia, transportu medycznego i transportu do kraju wyniosły łącznie 92 000 zł. Koszty pokryła polisa TU Europa.

Co zrobić, gdy potrzebujemy pomocy za granicą?

W pierwszej kolejności należy skontaktować się z telefonicznym Centrum Pomocy towarzystwa ubezpieczeń, którego polisę posiadamy. Jedynym wyjątkiem jest sytuacja, kiedy życie turysty jest zagrożone – wtedy zawsze trzeba najpierw wezwać pogotowie.

Centrum Pomocy pokieruje krok po kroku, co mamy robić, gdy w Chorwacji dziecko rozboli ząb, złamaliśmy nogę na hotelowych schodach we Francji lub mieliśmy wypadek samochodowy podczas zwiedzania Cypru. Załatwi także za nas wiele formalności w przychodni czy szpitalu, a przede wszystkim pokryje koszty leczenia bez angażowania naszych finansów.

[TU Europa/RT]
Podziel się artykułem
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone