21 listopada 2017, 09:00:Forum Zarządzania Internetem 2017 - Centrum Nauki Kopernik, Wybrzeże Kościuszkowskie 20, 00-390 Warszawa, Polska

UE boi się Matrixa. Regulują roboty

A co, jeśli to wszystko jest tylko ułudą? Jeśli naprawdę nie rodzimy się, a jesteśmy hodowani? Albo co, jeżeli to czeka nas w przyszłości? Tym wstępem nawiązującym do Matrixa braci (a właściwie już sióstr) Wachowskich przedstawiamy nowe prawo obowiązujące w Unii Europejskiej – roboty mają podlegać rejestracji i mieć wbudowany wyłącznik, w razie nieodpowiedniego działania.

Kojarzycie pewnie film „Ja, robot” z Willem Smithem w roli głównej? Tam roboty nie miały przycisku wyłączenia, a komenda „wyłącz się” nie działała w sytuacjach kryzysowych. Unia Europejska ewidentnie przestraszyła się wizji opanowania świata przez androidy. Ciekawe jak świat będzie wyglądał z kilkadziesiąt lat…

Wspólnota stworzyła też pojęcie „osoby elektronicznej”, która miałaby na przykład odpłacać za wyrządzane szkody. Widać, że UE traktuje sprawę śmiertelnie poważnie.

Unia Europejska reguluje roboty

Propozycje zmian pojawiły się już w maju zeszłego roku, jednak dopiero w zeszły czwartek Komisja Prawna Parlamentu Europejskiego zatwierdziła raport, który postuluje wprowadzenie przepisów prawa cywilnego obejmujących maszyny. Propozycję przegłosowano w stosunku 17 do 2.

Jest to na razie wstępna faza projektu, dlatego postanowienia są dosyć ogolne:

  • stworzenie europejskiej agencji ds. robotyki i sztucznej inteligencji,
  • skonstruowanie prawnej definicji „inteligentnych i niezależnie myślących robotów” i stworzenie systemu ich rejestracji. Każdy robot ma mieć numer identyfikacyjny umieszczony w widocznym miejscu,
  • zobowiązanie twórców w wyposażenie robotów w przycisk wyłączający – tak zwany „kill switch”,
  • roboty muszą być produkowane w taki sposób, aby można było rozpoznać, że są maszynami,
  • producenci mają mieć możliwość ingerowania w gotowego robota – chodzi tutaj na przykład o aktualizację oprogramowania w przypadku bugów,
  • maszyny nie mogą być modyfikowane w taki sposób, aby można je było wykorzystać jako broń,
  • w raporcie zalecono również stworzenie specjalnego sytemu obowiązkowych ubezpieczeń, którymi obciążeni mają być producenci. To się nazywa odpowiedzialność cywilna maszyn.

Unia Europejska stara się nie dopuścić do buntu maszyn. Regulują roboty.
Bunt maszyn nam nie grozi?

Nie będzie można nauczyć robota strzelania z karabinu? Nie będzie mógł przypominać człowieka? Cóż, wygląda na to, że Komisja Europejska boi się „Buntu Maszyn” rodem z „Terminatora” i sytuacji w której androidy opanują świat. Postęp robotyki następuje w takim tempie, że jak najbardziej należy spodziewać się stworzenia maszyn przypominających ludzi, a nawet zachowujących się jak my. Czy w końcu zastąpią nas roboty?

Usłyszeć można jednak sporo głosów krytyki, że Wspólnota znalazła się nad przepaścią i coraz bardziej realny staje się jej rozpad, a europosłowie zajmują się takimi rzeczami. Prawdą jest jednak, że UE to na tyle duża organizacja, że spokojnie może zajmować się kilkoma problemami naraz. A czy faktycznie zajmuje się rzeczami ważnymi, to już pozostawiamy Waszej ocenie.

Na koniec przedstawiamy szczyt obecnej techniki w zakresie robotyki, czyli japońskiego robota Pepper.  Nie wygląda zbyt groźnie… A Wy chcielibyście wybrać się z nią na randkę?

/Rafał Tomaszewski

Podziel się artykułem
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone