To już trzecia próba uchwalenia przepisów dotyczących rynku kryptoaktywów. Dwie wcześniejsze wersje ustaw zostały zawetowane przez prezydenta, który argumentował, że proponowane rozwiązania nadmiernie regulują sektor i mogą doprowadzić do przenoszenia działalności polskich firm za granicę.

Teraz ruch należy do prezydenta…

Polska Agencja Prasowa podaje, że podczas prac w Sejmie za główny uznano rządowy projekt ustawy. W efekcie nie procedowano już alternatywnych propozycji przygotowanych przez kancelarię prezydenta, Polskę 2050 oraz Konfederację.

Do finalnej wersji ustawy trafiła jedna poprawka zgłoszona przez kancelarię prezydenta. Zakłada ona, że Urząd Komisji Nadzoru Finansowego wspólnie z ministrem finansów będzie co roku przygotowywać raport dotyczący funkcjonowania rynku kryptoaktywów i publikować go w Biuletynie Informacji Publicznej.

Senatorowie odrzucili natomiast inne propozycje prezydenta. Chodziło między innymi o dodatkową kontrolę sądową działań nadzorczych UKNF, skrócenie maksymalnego okresu blokady rachunku lub wstrzymania transakcji z sześciu do trzech miesięcy, a także rozszerzenie odpowiedzialności Skarbu Państwa za szkody wynikające z bezprawnej blokady rachunków – podaje PAP.

KNF dostanie nowe uprawnienia wobec rynku krypto

Zgodnie z proponowanymi regulacjami emitenci tokenów mają płacić na rzecz UKNF maksymalnie 0,5 proc. opłaty za nadzór nad rynkiem, natomiast dla dostawców usług związanych z kryptoaktywami limit ustalono na poziomie 0,4 proc. UKNF będzie mógł dodatkowo nakładać sankcje na emitentów, oferujących oraz podmioty ubiegające się o dopuszczenie kryptoaktywów do obrotu. Kary finansowe mają grozić również osobom zawodowo pośredniczącym w transakcjach związanych z kryptowalutami.

Przepisy przewidują także możliwość wpisywania do specjalnego rejestru domen internetowych wykorzystywanych do nieuczciwej działalności na rynku kryptoaktywów. Projekt zakłada również odpowiedzialność karną za wybrane naruszenia, m.in. emisję tokenów lub świadczenie usług bez wcześniejszego zgłoszenia działalności do UKNF – podaje PAP.

Polska spóźni się z wdrożeniem MiCA?

Największym problemem pozostaje jednak czas. Już w lutym 2026 roku Komisja Nadzoru Finansowego ostrzegała, że zgodnie z unijnym rozporządzeniem firmy świadczące usługi związane z kryptoaktywami mogą działać bez wymaganej licencji jedynie do 1 lipca 2026 roku. UKNF zwracał uwagę, że brak wejścia w życie odpowiednich przepisów i niewskazanie krajowego organu nadzorczego może doprowadzić do poważnych konsekwencji dla polskiego rynku.

W praktyce krajowe firmy mogłyby stracić możliwość legalnego świadczenia usług związanych z kryptoaktywami. Oznaczałoby to, że na polskim rynku mogłyby działać głównie podmioty posiadające licencje uzyskane w innych państwach Unii Europejskiej.

Fot. Cezary p / Wikimedia Commons / CC BY-SA 4.0