Jakie zagrożenia niesie za sobą aplikacja Google Art?

Zagrożenia aplikacji google art

Rynek aplikacji mobilnych rozwija się każdego dnia. Na topie są nie tylko te tradycyjne umożliwiające przegląd prasy, czy sprawdzenie poczty elektronicznej. Aplikacje dedykowane kobietom, określonym grupom społecznym, czy dla dzieci stają się coraz bardziej popularne. Google Art and Culture powstała z myślą o miłośnikach sztuki. Czy aby na pewno tylko dla nich?

Na całym świecie w ponad 1700 muzeach wisi 70 000 obrazów, a wśród nich Twoja podobizna. Jak to sprawdzić? Aplikacja Google Art and Culture na podstawie Twojego selfie przeszukuje bazę obrazów i wyświetla wynik pokazujący, do którego dzieła sztuki jesteś najbardziej podobny. „Dama z łasiczką”, „Krzyk” a może autoportret Vincenta Van Gogha?

Czytaj także: Telemedycyna – kolejny przykład zastosowania IoT

Technologia rozpoznawania twarzy

Do tej pory mało kto słyszał o aplikacji Google Art and Culture – pozwalała ona na przeglądanie dzieł sztuki, od starożytnych do modernistycznych. Aplikacja zyskała na rozgłosie, gdy do swoich funkcji dodała nową usługę. Wykorzystując technologię rozpoznawania twarzy możemy w szybki sposób sprawdzić, do którego dzieła sztuki jesteśmy podobni.

Aplikacja niestety nie jest jeszcze dostępna na terenie Polski, ale możemy ją uwzględnić w zagranicznych podróżach. Nawet najwięksi przeciwnicy robienia selfie nie oprą się i skorzystają z jej usług. Nowa funkcja jest naprawdę interesująca.

Czytaj także: Zarabiamy jak nigdy: rekordowe płace w Polsce!

google art

Dobra zabawa czy zagrożenie?

Ludzie na całym świecie zaczęli ściągać aplikację w ramach świetnej zabawy, nie zastanawiając się, czy i jakie niesie to za sobą negatywne konsekwencje. Technologia rozpoznawania twarzy nie jest dla nas czymś nowym. Firma Apple ceniąca sobie innowacyjne rozwiązania, wprowadziła ją w swoim nowym produkcie, jako formę zabezpieczenia. Czy jednak faktycznie jest to bezpieczne rozwiązanie?

Istnieją obawy, że technologia ta nie będzie służyła jedynie do dobrych celów. W nieodpowiednich rękach może być wykorzystana przeciwko nam. Nasuwa się pytanie, gdzie będą przechowywane dane biometryczne. Firma Apple zapewnia, że wszelkie dane znajdują się w systemie Bezpieczna Enklawa. Pamiętajmy jednak, że przechowywanie zdjęć jedynie w pamięci naszego telefonu, jest dużo bardziej bezpieczne, niż w trzymanie ich w chmurze. Czy jest to ekonomiczne? Nie do końca.

Czytaj także: Jak oszukać FaceID od Apple? Jest kilka sposobów

Całkowity nadzór

Kontrola społeczeństwa pojawia się od bardzo dawna, stopniowo przekształcając się w coś nieodpowiedniego i wszechobecnego. Od monitorowania wydajności pracowników do pozyskiwania danych na nasz temat. Rozwiązania te są coraz bardziej rozpowszechniane, a niestety większość z obywateli nie zdaje sobie sprawy z ich zagrożeń.

Nieunikniony jest rozwój technologii, dzięki którym rozpoznanie każdej osoby będzie czymś zupełnie normalnym i powszechnym. Już teraz często wykorzystuje się technologię rozpoznawania twarzy w wielu sklepach w Stanach Zjednoczonych, a coraz częściej także w Europie. System ten pomaga w zbieraniu informacji na temat reakcji klienta na dane produkty oraz ich analizie.

Czytaj także: Rekordowa zbiórka Polaków na Kickstarterze

Są plusy?

Wszechobecne zastosowanie tego typu technologii może wydawać się dla nas czymś niepokojącym, ale idą za tym też pozytywne rozwiązania. Przyszłe wyszukiwarki mogą ostrzegać użytkownika, o tym gdy ktokolwiek użyje ich zdjęcia bez zgody na publikację. Zastosowanie kamer w sklepach może pomóc w informowaniu, czy na ich terenie przebywa złodziej. To od nas zależy jak wykorzystamy technologię przyszłości.

Czytaj także: Jedna karta zamiast kilku. Startuje aplikacja Curve