Partner serwisu Visa dla biznesu

Zapłać spojrzeniem. Fintech PayEye z Wrocławia zaprezentował swoją innowację

Łukasz Piechowiak
Łukasz Piechowiak
#Fintech#Mała Instytucja Płatnicza
Opublikowano: 24 czerwca 2020, 15:49 Aktualizacja: 24 czerwca 2020, 15:51

PayEye to fintech z Wrocławia, który stworzył system akceptacji płatności, gdzie transakcję zatwierdza się spojrzeniem – rozwiązanie wykorzystuje biometrię tęczówki oka. Za pomocą payeye można zapłacić w pierwszej restauracji Sushi Naka Naka na wrocławski Ołtaszynie.

Krystian_Kulczycki_CEO_PAYEYE_siedziba_04

PayEye posiada status Małej Instytucji Płatniczej od października 2019 roku.  Z informacji prasowej wynika, że firma testowała swoje rozwiązanie już w kwietniu 2020 roku, a cały system powstał przy wsparciu Funduszy Europejskich.

Możliwość płacenia za pomocą spojrzenia to temat, chociaż wielokrotnie eksplorowany w literaturze science-fiction i filmie, wciąż niezagospodarowany. Zatwierdzenie płatności biometrią twarzy, odciskiem palca tudzież palm pay, czyli pomysł, by płacić za pomocą biometrii dłoni, która przy dokonywaniu transakcji wykonywałaby określony gest, to pomysłu i wizje, z którymi spotykamy się w zasadzie codziennie. Nie zmienia to faktu, że system payeye zasługuje na uwagę chociażby dlatego, że zaspokaja próżne pragnienie urzeczywistnienia innowacji znanej z filmów o przyszłości.

 

Jak to działa?

Najpierw należy założyć konto i przejść procedurę weryfikacji. Następnie należy je zasilić środkami pieniężnymi – inaczej nie da się zapłacić (szkoda, że nie można podłączyć karty płatniczej jako źródła pieniądza). Następnie użytkownik musi stworzyć indywidualny wzorzec biometryczny – to jest chyba najtrudniejsza rzecz, bo by tego dokonać konieczne jest skorzystanie ze specjalnego urządzenia (terminala płatniczego przed pierwszą płatnością).

Wydaje się to proste, ale konieczność stworzenia wzorca biometrycznego – chociaż jest konieczne – to trochę „killuje” proces onboardingu. W płatnościach istotą jest szybkość i wygoda – jeśli do weryfikacji potrzebne są dodatkowe czynności, udanie się do sklepu i dosłowne spojrzenie na terminal płatniczy, to jednak trudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że jest to skomplikowane. Ale kto wie, może nie będzie to aż tak istotną barierą dla rozwoju usługi.

Terminale POS, a potem bankomaty

By móc przyjmować płatności w systemie payeye przedsiębiorca musi wyposażyć się w specjalny terminal POS. To właśnie on jest kluczem do dokonania płatności – klient chcący zapłacić musi spojrzeć w specjalnie wyznaczony obszar. Urządzenie sczytuje tęczówkę oka i zatwierdza transakcję. Na filmie widzimy, że wymaga to w miarę precyzyjnej kalibracji, a co za tym idzie – nie ma ryzyka, że przypadkiem spojrzymy na terminal i zapłacimy.

– Wybraliśmy tęczówkę oka, bo jest to najskuteczniejsza metoda identyfikacji spośród wszystkich metod biometrycznych. Dzięki swojej niezawodności zwiększa bezpieczeństwo transakcji, a na tym, jako twórcom ekosytemu PayEye, zależy nam najbardziej – powiedział Krystian Kulczycki, Prezes PayEye sp. z o.o.

W ramach kampanii „payeye od pierwszego spojrzenia” pierwsze 1000 osób po założeniu konta payeye otrzyma 50 zł do wykorzystania u Partnerów PayEye.

Z prezentacji fintechu PayEye wynika, że w przyszłości firma planuje swoje rozwiązanie wdrożyć nie tylko w płatnościach POS, ale także do wypłaty środków w bankomatach i e-commerce. Płacenie spojrzeniem ma swoją niewątpliwą zaletę – faktycznie, jest bezkontaktowe jak mało, które.


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

zaplac-spojrzeniem-fintech-payeye-z-wroclawia-zaprezentowal-swoja-innowacje