ZDM chce być jak Google Street View

Łukasz Piechowiak
Łukasz Piechowiak
#Płatności
Opublikowano: 11 marca 2019 Aktualizacja: 28 kwietnia 2019

Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie ma świadomość absurdalnego ograniczenia liczby operatorów płatności mobilnych za parkowanie i z informacji uzyskanych w biurze prasowym wynika, że jest to tylko kwestia czasu. Ponadto ZDM ma w planach wdrożenie dwóch ciekawych usług, które prawdopodobnie ułatwią parkowanie w stolicy.

Pierwszy projekt to e-Parkowanie, który przewiduje wdrożenie rozwiązań umożliwiających naprowadzenie kierowcy za pomocą aplikacji mobilnej na wolne miejsce parkingowe w strefie płatnego parkowania. Pierwsze testy przeprowadzono w 2017 roku m.in. na Placu Konstytucji.

Usługa miałaby działać w oparciu o czujniki zatopione w jezdni lub system kamer. Przetarg na wykonawcę i operatora usługi dopiero będzie ogłoszony. Wydaje się, że bez wdrożenia technologii 5G rozwiązanie tego typu będzie miało charakter ograniczony tylko do kilku parkingów na terenie stolicy.

Tylko 50 kontrolerów miejsc parkingowych

Drugi projekt to e-Kontrola. W Warszawie, czyli w mieście liczącym prawie 2 mln mieszkańców, jest tylko 50 pracowników zatrudnionych do kontroli biletów parkingowych. Biorąc pod uwagę liczbę i powierzchnię płatnej strefy parkowania, nie ma fizycznej możliwości efektywnego sprawowania kontroli nad parkującymi.

Na czym ma polegać e-Kontrola? Na wprowadzeniu rozwiązania znanego z Google Street View. ZDM chciałoby, by po ulicach Warszawy w strefie płatnego parkowania poruszały się dwa specjalne samochody wyposażone w system kamer i czujników, które sczytywałyby dane z tablic rejestracyjnych zaparkowanych samochodów i na bieżąco weryfikowały, czy wniesiono opłatę za postój.

By uniknąć sytuacji, że kierowca dopiero zaparkował samochód i jeszcze nie opłacił biletu za parkowanie, samochód ZDM wykonywałby objazd kontrolny po danej ulicy w określonych odstępach czasu np. po 15 minutach. Mandat nakładano by na kierowcę dopiero po drugim przejeździe. Docelowo jeden samochód spokojnie mógłby zastąpić 20 kontrolerów, chociaż ZDM wcale nie przewiduje ograniczenia ich liczby – chodzi tylko o poprawienie efektywności.

Na razie jednak jest to sfera marzeń i planów. Ogłoszono już drugi przetarg na realizację tego projektu. Przy pierwszym swoje oferty przedstawiły trzy firmy – jedna była poza zasięgiem cenowym ZDM-u, a pozostałe dwie – po dokonaniu testów ulicznych – okazały się nie działać zgodnie z wyobrażeniem.

Foto: Pixabay


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

zdm-chce-byc-jak-google-street-view