Bitcoin tonie, a wraz z nim toną startupy

Rafał Tomaszewski
Rafał Tomaszewski
#Bitcoin#Start up
Opublikowano: 27 grudnia 2018, 15:25 Aktualizacja: 28 kwietnia 2019, 20:28

W analogicznym okresie zeszłego roku Bitcoin osiągnął rekordową wartość, która wynosiła prawie 20 tys. USD za jeden token. Kryptoentuzjaści z całego świata już ostrzyli sobie zęby na bogactwo, które miał im przynieść rok 2018, a startupy coraz chętniej korzystały z ICO (initial coin offering). Od tamtego czasu minął rok, a wartość Bitcoina spadła o 75% do poziomu 3,5 tys. USD. Bitcoin tonie, a startupy z branży muszą zwalniać pracowników.

Najświeższą ofiarą jest firma Bitmain, chiński dostawca sprzętu do kopania BTC, który niedawno postanowił wejść na giełdę w Hong Kongu. Startup już potwierdził, że niebawem rozpocznie cięcie kosztów – między innymi poprzez zwalnianie pracowników. Pracę może stracić prawie 500 osób. Już kilka miesięcy temu firma zamknęła swój oddział w Izraelu, zwalniając 23 osoby. Sprawę opisuje serwis TechCrunch.

Masowe zwolnienia przez upadek Bitcoina

Bitmain pozyskał łącznie ponad 800 mln USD od takich funduszy jak Sequoia, Coatue Management, czy SoftBank. Startup jest wyceniany na 12 mld dolarów – o ile tak dużą firmę można jeszcze w ogóle nazwać startupem.  Spółka stała się najbardziej wartościowym przedstawicielem sektora kryptowalut na świecie, wyprzedzając Coinbaise, które jest wyceniane na 8 mld USD. Nie wiadomo jednak, czy Bitmain uda się utrzymać tak dobre wyniki. Według CCN w II kwartale 2018 Bitmain miał stracić nawet 400 mln USD…

Problemy ma także platforma wymiany kryptowalut Huobi Group – również zlokalizowana w Pekinie. Firma zwolni znaczną część załogi, która do tej pory liczyła 1 tys. pracowników – pisze TechCrunch. Huobi jest wspierane przez takie fundusze, jak Sequoia, czy ZhenFund.

Masowe zwolnienia przeprowadzają także spółki luźniej związane z branżą kryptowalut. Amerykańska firma ConsenSys podziękowała za współpracę 13% z 1,2 tys. zatrudnianych osób. Z kolei Steemit zwolnił około 70% pracowników – ze względu na kiepską kondycję rynku kryptowalut. ConsenSys inwestuje w platformy tworzone na blockchainie Ethereum, a Steemit to zdecentralizowany serwis, który nagradza użytkowników za tworzony kontent – mocno związany z kryptowalutami.

Korekta po okresach gwałtownego wzrostu – którego wiele startupów doświadczyło podczas boomu Bitcoinowego – jest naturalna, ale czy firmy będą w stanie przetrwać okres ekstremalnych wahań kursu bez całkowitego upadku? Jedno jest pewne: jeśli cena Bitcoina spadnie jeszcze bardziej, to redukcja personelu w dużych i małych firmach związanych z sektorem kryptowalut będzie nieunikniona.


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

bitcoin-tonie-a-wraz-z-nim-tona-startupy