21 listopada 2017, 09:00:Forum Zarządzania Internetem 2017 - Centrum Nauki Kopernik, Wybrzeże Kościuszkowskie 20, 00-390 Warszawa, Polska

Chiński bank centralny powołuje grupę ds. FinTechu

Chiński Bank Ludowy powołuje grupę ds FinTechu.

The People Bank of China (Ludowy Bank Chin) powołał dzisiaj specjalną grupę roboczą ds. FinTechu. Ma ona na celu prowadzenie badań na temat branży, planowanie i koordynowanie działań w jej zakresie. Taki lakoniczny komunikat opublikowany został na stronie banku.

Ludowy Bank Chin to bank centralny w Państwie Środka. Założony został w 1948 roku. Może wydawać się dziwne, że w kraju, który jest światowym liderem bank centralny pozostawał poza głównym nurtem rozwoju.

W dużej mierze to właśnie odróżnia Chiny od Wielkiej Brytanii. W Państwie Środka FinTech rozwija się oddolnie i jego wzrost do tej pory nie był stymulowany przez instytucje państwowe. Natomiast w Wielkiej Brytanii Bank of England od dłuższego czasu zajmuje się współpracą z FinTechami.

Czytaj także: Apple Watch wykryje arytmię z 97% skutecznością. Uchroni przed zawałem?

Chińczycy chcą większych regulacji?

Teraz Ludowy Bank Chin idzie śladem swojego odpowiednika z UK i na początek postanowił przyjrzeć się, jaki wpływ innowacje mają na politykę monetarną, rynek finansowy i jego stabilizację. Grupa ma też pomóc w opracowaniu odpowiednich regulacji, sprzyjających nowym technologiom w sferze finansów.

Do tej pory chiński rząd nie reagował na wzrost popularności FinTechu, branża rozwijała się w warunkach przypominających prawo dżungli. Jeżeli jednak podejmował już jakieś kroki, to były one niekorzystne dla nowych rozwiązań. Jako przykład można podać działania Chińczyków wymierzone w Bitcoina. W momencie, gdy kryptowaluta stała się warta więcej od złota, Chiński Bank Ludowy przypomniał, że w Państwie Środka Bitcoin nie jest oficjalnie uznawaną walutą.

Miało to oczywiście obniżyć kurs BTC i co za tym idzie ograniczyć odpływ kapitału z Chin. Podobne działania Chińczycy podjęli w 2013 roku. Chiński Bank Ludowy wydawał też oświadczenia, w których informował o ryzyku płynącym ze spekulowania Bitcoinem. Działania te sprawiły, że kurs kryptowaluty nieco spadł.

Czytaj także: O tym jak sobie radzić w Państwie Środka…

Czy teraz Chińczycy zmienią swoje nastawienie do BTC? Niewykluczone. Szczególnie, że wśród społeczeństwa w Państwie Środka Bitcoin jest bardzo popularny. Niektórzy twierdzą, że za rosnącym popytem na kryptowalutę stoją właśnie Chińczycy, którzy boją się, że lokalne władze w końcu uniemożliwią zakup BTC w państwie ze stolicą w Pekinie.

Wiele wskazuje na to, że władze w Chinach przestraszyły się niemal nieograniczonego potencjału FinTechu i tego, że nie mają nad nim żadnej kontroli. Powołanie specjalnej grupy nie sprawi, że ta kontrola się pojawi… Szczególnie, że w Państwie Środka sektor bankowy jest bardzo słabo rozwinięty i same banki nie mają wiele wspólnego z rozwojem innowacji w sektorze finansowym. Możliwe, że jest to jednak początek zmian w myśleniu chińskich władz. Może niedługo kraj stanie się bardziej otwarty na wdrażanie nowych technologii, również tych zza granicy.

/Rafał Tomaszewski

Podziel się artykułem
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone