Europa fintechem stoi. Najwięcej inwestycji na Starym Kontynencie

Rafał Tomaszewski
Rafał Tomaszewski
#Fintech
Opublikowano: 4 października 2018 Aktualizacja: 20 lutego 2019

W pierwszej połowie 2018 r. w fintechy zainwestowano prawie 60 mld dolarów. To więcej niż w całym 2017 roku, kiedy na takie inwestycje przeznaczono 31 mld USD – wynika z raportu „The Pulse of Fintech 2018”.

Największe transakcje dotyczyły konsolidacji w segmencie płatności elektronicznych, ale inwestorzy interesują się także challenger bankami, sztuczną inteligencją regtechami i technologią blockchain. Obecnie to Europa jest najważniejszym rynkiem fintechowym – w I półroczu 2018 roku na Starym Kontynencie wydano prawie 45% wszystkich pieniędzy zainwestowanych w światowe fintechy.

Co ciekawe już po raz drugi otrzymaliśmy ten sam raport z biura prasowego KPMG… Pomimo tego, że już raz pisaliśmy na ten temat, postanowiliśmy go odświeżyć.  Pełny raport KPMG „The Pulse of Fintech 2018” można znaleźć tutaj.

Inwestycje w fintechy wyniosły już prawie 60 mld dolarów

Zgodnie z raportem KPMG w pierwszej połowie połowie 2018 r. łączna wartość inwestycji w 875 największych fintechów osiągnęła rekordową wartość 57,9 mld USD, czyli ponad 70% więcej niż w całym ubiegłym roku. Warto jednak zaznaczyć, że blisko połowa tej kwoty została wydana przez dwie spółki – WorldPay, przejęty przez Vantiv za 12,9 mld USD i AntFinancial (należącą do grupy Alibaba), w którą fundusze VC zainwestowały 14 mld dolarów.

Z czego wynikają coraz większe inwestycje w fintechy? Zdaniem analityków KPMG spółki z branży są coraz bardziej dojrzałe, przez co osiągają większe przychody, co oczywiście przekłada się na wyższe wyceny w kolejnych rundach finansowania. Szczególnie dużym zainteresowaniem cieszą się challenger banki, takie jak Monzo, N26, czy Revolut (który dopiero stara się o licencję bankową). W I półroczu br. N26 zgarnęło 160 mld USD, natomiast w Revoluta zainwestowano aż 250 mln dolarów.

KPMG prognozuje, że biorąc pod uwagę wzrastające wymogi regulacyjne ukierunkowane na ochronę konsumentów (np. RODO), wzrost konkurencji (PSD2), czy stabilność finansową sektora (Bazylea), w perspektywie najbliższych 2 lat nastąpi zdecydowany wzrost inwestycji w spółki RegTech, które budują rozwiązania umożliwiające sprawne wywiązywanie się z coraz bardziej złożonych wymagań regulacyjnych.

Europa na czele. A co z Polską?

Warto też zaznaczyć, że stratę do banków nadrabiają ubezpieczyciele, czego dobrym przykładem mogą być pokaźne inwestycje w insurtechy Lemonade i Oscar – przekraczające 100 mln USD.

W pierwszej połowie 2018 r. Europa była bezsprzecznie kluczowym rynkiem transakcji fintechowych – całkowita wartość inwestycji w europejskie firmy wyniosła 26 mld USD. Dla porównania na drugim miejscu uplasował się rynek azjatycki, gdzie w fintechy zainwestowano 16,8 mld dolarów. Natomiast w samych Stanach Zjednoczonych w firmy z branży zainwestowano 14,2 mld USD. Na naszym kontynencie głównymi inwestorami w fintechy i insurtechy są banki, towarzystwa ubezpieczeniowe oraz ich korporacyjne fundusze venture capital. Znacznie mniejszą rolę odgrywają klasyczne fundusze VC.

Raport KPMG nie prezentuje danych na temat poszczególnych krajów, dlatego ciężko powiedzieć cokolwiek o fintechowych inwestycjach w Polsce.  Autorzy badania zwracają jednak uwagę, że jeżeli Polska chce stać się zagłębiem fintechowym, to powinna wzorować się na Szwecji. W 2017 roku na prace badawczo-rozwojowe Szwedzi przeznaczyli ponad 3,2% swojego PKB – czyli trzy razy więcej niż Polacy. To właśnie w Szwecji powstały takie fintechy jak Klarna, Bamora, iZettle czy Nordax Group, a Sztokholm uznawany jest za jeden z najważniejszych hubów startupowych na Starym Kontynencie.


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

europa-fintechem-najwieksze-inwestycje-branze-starym-kontynencie