30 maja 2018, 09:00:HLS&Cyber Israel Technology Day - The Heart, Warsaw Spire, plac Europejski 1, 00-844 Warszawa

Facebook pracuje nad technologią blockchain

Facebook pracuje nad technologią blockchain

We wtorek Facebook ogłosił utworzenie zespołu, który zajmować się będzie pracą nad wykorzystaniem technologii blockchain. Na czele nowego teamu stanie David Marcus, który jest również odpowiedzialny za Messengera.

Nie wiadomo jeszcze, jakie są dokładne plany Facebooka, co do pracy i sposobu wykorzystania technologii blockchain. David Marcus, który stanie na jego czele, posiada duże doświadczenie w branży płatności oraz kryptowalut. W poprzednich latach był prezesem PayPala, zasiada również w zarządzie giełdy kryptowalut Coinbase. Do jego zadań należy optymalizowanie pracy Messengera – w pierwszym miesiącu pracy Marcusa, czat został wydzielony, jako osobna aplikacja. O sprawie informuje serwis Finextra.

Prace nad nową technologią, czy chwyt marketingowy?

Analitycy uważają, że Facebook zajmie się samą technologią blockchain i możliwościami płynącymi z jej wykorzystania w social mediach. Uwagę przykuła wypowiedź Marka Zuckerberga, który na początku tego roku stwierdził, że boom związany z krypto to jedno z największych wyzwań na nadchodzący rok. Czy ciągłe zmiany wprowadzane przez Facebooka faktycznie mają na celu zwiększenie wygody użytkowników serwisu, czy może jednak chodzi o zatuszowanie wpadek, jakie miały miejsce w ostatnich miesiącach?

Po pierwsze, Facebook próbuje podnieść się po skandalu związanym z firmą analityczną Cambridge Analitica i wyciekiem danych użytkowników. Mark Zuckerberg przeprosił użytkowników za zaistniałą sytuację, mówiąc, że nigdy nie powinna mieć miejsca. Więcej na ten temat możesz przeczytać tutaj. Od afery z danymi minęło już sporo czasu, ale to nie jedyna wpadka serwisu. Miesiąc temu pisaliśmy o tym, że Messenger skanuje nasze wiadomości. Poinformował o tym sam Zuckerberg, mówiąc, że owszem wszystkie wiadomości wysyłane przez Facebooka są skanowane, ale robione jest to dla dobra użytkowników. Czy to koniec złej passy serwisu? Niestety nie. Jak informuje serwis Forbes, Facebook po zakupie Instagrama stwierdził, że ma całkowite prawo do jego zasobów i przywłaszczył sobie 3,5 mld zdjęć użytkowników. Zostały one przepuszczone przez program do wykrywania nielegalnych treści – dzięki technologii miały zostać wykryte zdjęcia pornograficzne i nielegalne treści.

To, czy wszystkie afery i wpadki odbiją się negatywnie na Facebooku okaże się prawdopodobnie po 25 lipca, kiedy serwis przedstawi wyniki finansowe za ostatni kwartał. Póki co, zostaje nam przyglądanie się działalności Facebooka w zakresie technologii blockchain. Do powszechnego zastosowania technologii może nie dojść jeszcze przez długi czas ze względu na brak konkretnych regulacji prawnych, jednak z zaciekawieniem czekamy na nowe propozycje ze strony Marka Zuckerberga i jego zespołu. Kto wie może doczekamy się cyfrowej waluty Facebooka?