Fintech, sztuka i dinozaury. Fintek.pl z wizytą w Saxo Banku

Rafał Tomaszewski
Rafał Tomaszewski
#Fintech
Opublikowano: 18 września 2019, 13:02 Aktualizacja: 20 września 2019, 09:48

Szkielet T-Rexa, bolidy Formuły 1 i sztuka w najróżniejszej postaci – tak w skrócie można opisać główną siedzibę Saxo Banku w Kopenhadze, którą mieliśmy przyjemność odwiedzić w zeszłym tygodniu. Trzeba przyznać, że budynek i aranżacja wnętrza robi wrażenie. Na zwiedzaniu się jednak nie skończyło, ponieważ wysłuchaliśmy również ciekawych prelekcji ekspertów Saxo i samego prezesa, Kima Fournaisa.

Saxo Bank to przede wszystkim bank inwestycyjny, ale swoją działalność skupia także na współpracy z fintechami, przedsiębiorcami i innymi bankami, oferując im autorskie rozwiązania technologiczne. Chodzi między innymi o Open API, platformy dla inwestorów, czy chatboty. Dzięki temu zarówno banki, jak i fintechy mogą zaoferować nowe usługi z poziomu swoich serwisów. Przykładowo banki mają możliwość udostępnienia w swojej e-bankowości platform tradingowych, czy chatbotów świadczących usługi robo-doradztwa.

Saxo mocno stawia na fintech, o czym mieliśmy okazję porozmawiać z Christopherem Trucem, Global Head of Fintech w Saxo Banku. Rozmowa ukaże się na Fintek.pl już za kilka tygodni. Na razie zapraszamy Was na podsumowanie naszej wizyty w głównej siedzibie duńskiego banku, którą okrasiliśmy kilkoma zdjęciami.

USA vs Chiny – kto wygra?

Jako pierwszy z dziennikarzami porozmawiał Steen Jakobsen, Chief Economist i CIO Saxo Banku. Skupił się on przede wszystkim na sytuacji makroekonomicznej, analizując ją pod kątem konfliktu gospodarczego na linii USA-Chiny. Jego zdaniem Państwo Środka jest na najlepszej drodze do zdetronizowania Stanów Zjednoczonych, jako światowej gospodarki numer jeden – przynajmniej w perspektywie krótkoterminowej. Na tym konflikcie ma korzystać przede wszystkim Rosja, zbliżając się do państwa Xi Jinpinga. Z kolei dla Donalda Trumpa liczy się tylko reelekcja, więc zrobi wszystko, aby przypodobać się wyborcom. Zdaniem ekspertów Saxo Banku może się to okazać brzemienne w skutkach, ponieważ już teraz amerykańska gospodarka znajduje się w sporych tarapatach.

W następnej kolejności swoją prezentację przedstawił Christopher Truce, Global Head of Fintech w Saxo Banku. Mówił on przede wszystkim o działaniach Saxo w kontekście fintechów. Tak jak wspomnieliśmy na początku tekstu, bank posiada zaawansowaną infrastrukturę, którą udostępnia podmiotom trzecim – chodzi o takie rozwiązania jak Open API, platformy dla inwestorów, czy chatboty. Klienci Saxo mogą spersonalizować poszczególne rozwiązania, tak aby dopasować je do własnych potrzeb, a następnie udostępnić je w swoich serwisach – czy to w fintechowej aplikacji, czy w bankowości elektronicznej.

Z jakimi wyzwaniami muszą mierzyć się fintechy?

Saxo F1

W siedzibie Saxo Banku mają też bolidy F1.

W ramach swojego Open API Saxo Bank udostępnia klientom także coś na kształt piaskownicy dla aplikacji. W jej ramach można uruchomić testową aplikację „na silniku” Saxo i sprawdzić jej działanie. Jeśli po fazie pilotażu będziemy chcieli wypuścić apkę na rynek, trzeba będzie przejść stosowną procedurę. To oczywiście także sposób na zarobek i pozyskiwanie nowych klientów. Przypomina on do złudzenia model regulacyjnej piaskownicy dla fintechów, rozwijanej w kilku krajach na świecie.

Najstarszy fintechowy sandbox funkcjonuje w Wielkiej Brytanii, chociaż podobne projekty są także rozwijane w Holandii, Norwegii, czy Szwajcarii. Poza Europą regulacyjne piaskownice oferują na przykład banki centralne w Singapurze, czy Hong Kongu. Niestety projekt polskiego sandboxa na razie został wstrzymany, o czym można przeczytać w podlinkowanym wywiadzie z Magdaleną Borowik, dyrektorem Departamenetu FinTech w KNF.

Wracając od samego wydarzenia – Christopher Truce opowiadał także o wyzwaniach, z jakimi muszą mierzyć się banki konkurujące z fintechami. Głównym problemem jest brak wyspecjalizowanych pracowników (np. programistów), którzy wolą pracować w Google, Amazonie, czy Microsofcie – chodzi oczywiście o zarobki. W związku z tym wiele banków ma kłopot z samodzielnym przebrnięciem przez cyfrową transformację. I właśnie tutaj na scenę wkraczają fintechy, które mogą pomóc dużym podmiotom, nawiązując z nimi współpracę. Między innymi dlatego coraz częściej widzimy właśnie taki model działania na linii bank-fintech, również w Polsce.

Więcej o samym rynku FinTech, przygotowaniach krajów skandynawskich do dyrektywy PSD2, piaskownicach regulacyjnych i challenger bankach porozmawialiśmy z Christopherem Trucem w indywidualnej rozmowie, którą opublikujemy na Fintek.pl już niebawem.

Saxo Bank pomoże inwestować w Chinach?

Kim Fournais biuro1

Tak prezentuje się biuro CEO Saxo Banku – Kima Fournaisa. Widok niczego sobie.

Na koniec mieliśmy okazję uczestniczyć w dyskusji z Kimem Fournaisem, założycielem i CEO Saxo Banku. Mówił on przede wszystkim o początkach firmy i jej dalszych planach. Przypomnijmy, że Saxo Bank został założony w 1992 roku i skupia się przede wszystkim na rynkach kapitałowych i inwestycyjnych.

Ostatnim dużym wydarzeniem z perspektywy Saxo było przejęcie fintechu BinckBank, dzięki czemu liczba klientów banku zwiększyła się do około 860 tysięcy. Kwota przejęcia wyniosła 424 mln euro. Kim Fournais zdradził jednak, że każdego roku Saxo inwestuje około 100 mln euro w rozwój nowych technologii. Na razie nie planują jednak kolejnych akwizycji i zajmują się integracją BinckBanku. Mogą się natomiast pojawić kolejne partnerstwa.

Kim Fournais biuro2

Kolejne ujęcie z biura CEO Saxo Banku.

Saxo widzi też spory potencjał na rynku chińskim. Zdaniem ekspertów duńskiego banku Europejczycy nie wiedzą jak inwestować w Państwie Środka, czyli w drugiej największej gospodarce świata. Bank widzi tutaj szansę na zarobek – wystarczy przygotować prosty system umożliwiający inwestowanie w Chinach, a klienci bardzo chętnie z niego skorzystają. Wydaje się, że faktycznie jest to całkiem niezły pomysł, szczególnie, że z perspektywy Europejczyków tani dostęp do rynków kapitałowych poza Starym Kontynentem jest mocno ograniczony. W tym samym kierunku rozwija się między innymi Revolut, który jakiś czas temu zaoferował nową usługę – bezprowizyjną platformę, na której można kupić akcję ponad 300 spółek notowanych na amerykańskiej giełdzie. Jeśli chcecie zostać udziałowcem Apple, Facebooka, czy Google, to zachęcamy do zapoznania się naszą recenzją bezprowizyjnej platformy Revoluta.

Na koniec drobna ciekawostka. Metro w Kopenhadze jeździ samodzielnie – bez udziału maszynisty, ale pomimo tego w biletomatach nie zapłacimy zbliżeniowo, a za bilet kupowany w autobusie u kierowcy zapłacimy tylko gotówką. Niby jest innowacyjnie, ale jednak nie do końca fintechowo.


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

fintek-pl-z-wizyta-w-saxo-banku-o-fintechu-i-nie-tylko