Kiepski dzień dla kryptowalut. Bitcoin traci ponad 20%

Łukasz Piechowiak
Łukasz Piechowiak
#Bitcoin#Kryptowaluty
Opublikowano: 16 stycznia 2018, 14:47 Aktualizacja: 20 lutego 2019, 20:01

Chciałoby się napisać, że dzisiejsze spadki kursów kryptowalut spadły jak grom z jasnego nieba, ale byłaby to nieprawda. Regulatorzy ostrzegali o tym od dawna. Niejako też sami się do tego przyczynili. Zwłaszcza Chińczycy. Dzisiaj kurs bitcoina spadł o ok. 15%, bitcoin cash o 17%, etherum straciło 14% a ripple ponad 20%.

Co się dzieje na rynku kryptowalut? Dzisiaj kurs bitcoina spadł poniżej 12 tys. dolarów. Ostatni raz BTC znajdował się na tym poziomie 5 grudnia 2017 roku. Znaczna przecena zbiegła się z informacją, że wydobyto już 80% BTC z przewidzianej puli 21 mln.

Czytaj także: Ripple zaliczył dzisiaj 40% doła

Spadki związane są z reakcją inwestorów na działania rządów Korei Południowej i Chin. Koreańczycy zapowiedzieli, że zamknięcie wirtualnej wymiany kryptowalut wciąż jest jedną z opcji. Ostatecznie nie będzie to twarde zamknięcie, a jedynie wprowadzenie elementów nadzoru. Z kolei Chińczycy zdecydowanie zapowiedzieli realizację planu zablokowania dostępu do chińskich i zagranicznych platform kryptowalut. Zmienność bitcoina krytykują również europejscy nadzorcy.

 

Wojna o kryptowaluty

Innymi słowy, spadek kursów kryptowalut to reakcja na zapowiedź „zdecydowanych” działań urzędów regulacyjnych z różnych państw świata – przede wszystkim Azji. Koreańczycy na razie „tylko rozważają” różne scenariusze m.in. wprowadzenie zakazu handlu. To wystarczyło, by doszło do znacznej przeceny. Chińczycy mają większy problem – w Chinach nie tylko kwitnie handel kryptowalutami, ale także ich wydobycie. „Kopalnie krytpowalut” stanowią duże obciążenie sieci energetycznych – niedawno pisaliśmy o tym, że zużywają one już tyle energii elektrycznej co całe państwa.

 

Pojawiły się też spekulacje, że Chiny, Japonia i Korea zastanawiają się nad wspólną ścieżką regulacji.

Czytaj także: NBP i KNF ponownie ostrzegają przed Bitcoinem

Na cenzurowanym znalazły się też ICO. Steven Maijoor, przewodniczący ESMA, czyli Europejskiego Urzędu Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych ostrzegł, że inwestorzy lokujący środki w ICO (initial coin offering) powinni liczyć się z tym, że mogą stracić wszystkie zainwestowane pieniądze.

 

Z jednej strony czuć regulacyjne zagęszczenie atmosfery wokół kryptowalut. Z drugiej – ciekawość regulatorów. Obecne działania wciąż dalekie są od „ostatecznego rozwiązania”. W mojej opinii w pewnym sensie regulatorzy testują balonik. Inaczej już dawno by to zakończyli, np. stosując strategie polskich banków, które wypowiadają rachunki osobom obracającymi kryptowalutami. Jednocześnie wiele państw, z różnych powodów, próbuje flirtować z kryptowalutami. Dzisiaj niewątpliwie doszło do znacznych spadków, ale btc zapewne odrobi straty. To jeszcze nie ten moment. Śmierć BTC, jeśli nastąpi, to będzie miała stanowczo bardziej spektakularny charakter.

Co na temat btc sądzi PiS? Niedawno zapytaliśmy o zdanie Wojciecha Murdzka, który jest członkiem Komisji Finansów Publicznych zajmującym się właśnie zagadnieniem kryptowalut. Wywiad dostępny tutaj.


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

kiepski-dzien-dla-kryptowalut