Konkurent Ubera dostępny na Śląsku

Rafał Tomaszewski
Rafał Tomaszewski
#Bolt (dawniej Taxify)#Uber
Opublikowano: 20 września 2018 Aktualizacja: 2 maja 2019

Klienci Ubera coraz częściej narzekają na wzrost cen i spadek jakości przejazdów. Dużo osób przerzuca się na aplikację Taxify, która od dzisiaj jest dostępna także w aglomeracji śląskiej.

Na polskim rynku Taxify działa od 2016 roku – początkowo przejazdy mogli zamawiać tylko Warszawianie. W 2018 roku estoński przewoźnik zadebiutował także w Krakowie, we Wrocławiu, w Trójmieście oraz w Poznaniu. Z Taxify korzysta ponad 15 milionów użytkowników i ponad 500 tysięcy kierowców w ponad 25 krajach i 40 miastach. Do końca roku aplikacja ma pojawić się w przynajmniej kilku polskich miastach.

Taxify debiutuje w aglomeracji śląskiej. Atrakcyjne zniżki dla nowych klientów

Aplikacja jest dostępna nie tylko dla mieszkańców Katowic, ale także dla osób z sąsiednich miejscowości. Przejazd można zamówić także w Dąbrowie Górniczej, Chorzowie, Zabrzu, Bytomiu, czy Gliwicach. Nowi użytkownicy mogą liczyć na specjalną promocję, nawet do -50% za przejazd.

W komunikacie prasowym Taxify czytamy, że Estończycy rozwijają także nowe opcje w aplikacji. Mieszkańcy Warszawy mogą już wybierać opcję VAN, czyli zamówienia większych pojazdów, mogących przewozić do 6 osób. W każdym z miast, w których działa Taxify można także wybrać opcję komfort, dającą możliwość jazdy bardziej przestronnym i wygodniejszym pojazdem, nie starszym niż 5 lat. Za kilka tygodni taka możliwość ma pojawić się także na Śląsku.

Taxify promocjami stoi

Taxify stara się przejąć polskich klientów Ubera, oferując atrakcyjne zniżki na przejazdy. W ostatnim czasie ceny za przejazdy Uberem poszły w górę, a użytkownicy skarżą się na niezrozumiały mnożnik cenowy i gorszą jakość świadczenia usług. Kierowcy często nie znają języka polskiego, a jakość samochodów pozostawia wiele do życzenia.

O ile bazowe ceny Taxify i Ubera są w zasadzie takie same, to Estończycy wygrywają z Amerykanami dzięki promocjom. Chodzi między innymi o kody zniżkowe, czy o 20% tańsze przejazdy od poniedziałku do czwartku. Na początku czerwca pojawiła się też specjalna promocja dla mieszkańców Warszawy, dzięki której za przejazd można zapłacić o 50% mniej. Łyżką dziegciu w tej beczce miodu może być fakt, że w niektórych miastach trzeba czekać nieco dłużej na kierowcę Taxify niż na kierowcę Ubera.

Możliwe, że Uber poczuł się w Polsce zbyt komfortowo i przez to osiadł na laurach. Konkurencja ze strony Taxify powinna zrobić dobrze zarówno firmie z San Francisco, jak i polskim klientom. Jedną z nowości planowanych przez Ubera, jest wynajem rowerów elektrycznych z poziomu aplikacji. Usługa ma pojawić się także w Polsce.

Warto dodać, że presję na Ubera wywiera nie tylko Taxify, ale także niektóre korporacje taxi. Jako przykład można podać usługę mytaxi match, która pozwala zamawiać współdzielone przejazdy taksówką – taki wygodniejszy autobus. Więcej na temat mytaxi match można przeczytać tutaj.


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

konkurent-ubera-dostepny-na-slasku