Partner serwisu Visa dla biznesu

Koronawirus może spowodować przeniesienie usług do online’u

Fintek
Fintek
#Fintech#Koronawirus
Opublikowano: 25 marca 2020, 12:55 Aktualizacja: 25 marca 2020, 12:57

Globalna pandemia koronawirusa z pewnością odciśnie piętno na handlu i sektorze usług. Dla podmiotów prowadzących działalność w środowisku internetowym stan wyjątkowy nie musi oznaczać jednak strat w przychodach, przy założeniu, że odpowiednio się do tego przygotują. Eksperci LOANDO Group zastanawiają się, w jakim stopniu jest to scenariusz prawdopodobny.

Koronawirus może spowodować przeniesienie usług do online'u

Według badania serwisu Technomic.com, aż 53 proc. respondentów zadeklarowało, że w obecnym stanie zagrożenia epidemicznego unika tłumów, a 32 proc. ogranicza wychodzenie z domu do minimum. Szacunki Retail Institute wskazują, że w tygodniu między 2 a 8 marca odwiedzalność polskich centrów handlowych spadła o 5,6 proc. w stosunku do analogicznego okresu w 2019. Po decyzji o częściowym zamknięciu galerii z 15 marca, przewiduje się dalsze spadki tego wskaźnika. Restauracje straciły lwią część przychodów, których nie stanowią posiłki dostarczane na zamówienie. Kina, teatry, muzea czy promotorzy eventów cyklicznych zastanawiają się jak zrekompensować straty, które niechybnie zachwieją ich budżetem i zagrożą płynności finansowej.

– To bardzo trudny czas dla handlu czy branż usługowych. Decyzja rządu o częściowym zamknięciu galerii handlowych czy placówek kulturalnych, jakkolwiek słuszna i zrozumiała w obecnej sytuacji, spowodować może straty rynkowe – komentuje Krzysztof Przybysz, CEO LOANDO Group.

– Dużą szansą dla firm jest przeniesienie działalności do online’u. Może być to swego rodzaju katalizator zmiany strategii działania. Wdrożenie mechanizmów niezbędnych do działania w internecie, do tej pory odkładane na dalszy plan, powinno dokonać się jak najszybciej. Już w tym momencie zyskują takie sektory jak e-commerce czy fintech, które ze względu na swój online’owy charakter nie wymuszają na konsumentach narażania zdrowia przez nadmierne wychodzenie z domu – dodaje.

E-commerce odnotowuje rekordy

Specyfika działania koronawirusa skłania ludzi do unikania zatłoczonych miejsc publicznych. Co jednak gdy kończą się w domu podstawowe produkty żywnościowe czy środki higieniczne? Odpowiedzią są zakupy online.

Chiny – epicentrum wirusa i jak do tej pory kraj najciężej dotknięty pandemią odnotowały silny wzrost liczby zakupów przez internet. Największy chiński sklep online JD.com ogłosił czterokrotne zwiększenie obrotów, jeśli chodzi o sprzedaż podstawowych produktów, w stosunku do analogicznego okresu w roku poprzednim.

– Chiński oraz belgijski sektor e-commerce notują rekordowe liczby transakcji. Myślę, że bardzo podobna sytuacja może mieć miejsce w Polsce. Chęć zminimalizowania szansy zakażenia odciąga Polaków od odwiedzania sklepów stacjonarnych na rzecz zakupów w sieci. Sporym ułatwieniem jest duża liczba paczkomatów. Ich użycie pozwala na uniknięcie bezpośredniego kontaktu z kurierem – komentuje Krzysztof Przybysz CEO LOANDO Group.

Zamknięcie lokali gastronomicznych szansą dla dostarczycieli żywności online

 Zamknięcie restauracji spowodowane pandemią jest z całą pewnością dużym ciosem dla całej branży gastronomicznej. Szansą na zrekompensowanie strat może być otwarcie się na dowóz żywności, który zgodnie z aktualnymi dyspozycjami rządu jest dozwolony.

– W związku z decyzją o wstrzymaniu działalności lokali gastronomicznych opcja dowozu dań na wynos powinna ulec popularyzacji. Spoglądając na spadające notowania Ubera, można odnieść wrażenie, że dostawy żywności pod drzwi tracą na popularności. Warto jednak pamiętać, że Uber to wciąż marka, której core działalności to wciąż przewóz osób. Przemieszczanie się zaś zostało mocno ograniczone na czas pandemii – komentuje Krzysztof Przybysz CEO LOANDO Group.

Fintech i sektor pożyczek online z optymistycznymi prognozami

Obecna sytuacja najprawdopodobniej wymusi na branży finansowej szereg zmian strukturalnych. Zyskają na nich te podmioty, których biznesowy modus operandi opiera się na elastyczności i szybkim czasie reakcji na zachodzące zmiany.

Dodatkową zaletą firm fintechowych jest prowadzenie działalności w modelu online. Pozwala to na zachowanie ciągłości biznesowej (pracownicy dzięki pracy zdalnej są mniej narażeni na zachorowanie) oraz zminimalizowanie ryzyka utraty większości klientów na czas stanu wyjątkowego (dzięki przeniesieniu procesów w stu procentach do sieci).

– Nasze dane wskazują na chwilę obecną delikatnie wzmożony ruch na platformach pożyczkowych LOANDO Group. Taki trend aktualnie powinien być zauważalny w całym sektorze technologii finansowych  – komentuje Krzysztof Przybysz CEO LOANDO Group (właściciel pozyczkaportal.pl i loando.pl)


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

koronawirus-moze-spowodowac-przeniesienie-uslug-do-onlineu