Nie możesz tego nie mieć. Najlepsze apki do tłumaczenia

Rafał Tomaszewski
Rafał Tomaszewski
#Fintech
Opublikowano: 20 września 2018, 15:52 Aktualizacja: 4 czerwca 2019, 15:07

Jeżeli myślimy o pewnej profesji, którą w naprawdę niedalekiej przyszłości mogą zastąpić roboty, to jest to zawód tłumacza. Obecnie dostępne rozwiązania wciąż nie są idealne, ale w znacznym stopniu mogą zastąpić tłumacza w rozmowie twarzą w twarz.

To wciąż nie ten etap, gdy Google Translate w idealnej polszczyźnie przetłumaczy pisany tekst z angielskiego, ale bez problemu może przetłumaczyć dla nas menu w restauracji, czy rozmowę na żywo. Zapraszamy na przegląd subiektywnie najlepszych aplikacji do tłumaczenia.

1. Google Translate

Numerem jeden w naszym rankingu jest poczciwy translator od Google. „To nie ma nic lepszego na rynku?”- tak, pewnie pojawią się i takie głosy. Panuje powszechne przekonanie, że Google Translate jest słaby, a jego tłumaczenia często wypadają komicznie. Fakt, kiedyś tak było, ale firma z Mountain View znacząco ulepszyła swój algorytm.

Teraz Google Translate potrafi rozpoznać ponad 100 języków. Oczywiście, część wychodzi mu lepiej niż pozostałe, i tak na przykład tłumaczenie głosowe z polskiego na angielski jest na prawdę przyzwoite, to z angielskiego na polski bywa różnie. Nie mówimy tutaj o złym tłumaczeniu słów, a raczej rozpoznaniu kontekstu. Mówimy tutaj oczywiście o aplikacji Google Translate, a nie „przeglądarkowym” translatorze.

Nie zmienia to faktu, że Google Translate jest dla nas numerem jeden. W dużej mierze dlatego, że jest darmowy. Popularny translator to nie tylko tłumaczenia głosowe i tekstowe, ale także te wykonane za pomocą kamery. Chodzi o tłumaczenie tekstu na zrobionym zdjęciu. Może się to przydać, gdy na przykład znajdziemy się w Chinach i nie będziemy potrafili rozszyfrować lokalnego menu. Bardzo ciekawa funkcja i na prawdę działa.

Apka jest dostępna zarówno na iOS-a, jak i Androida.

2. iTranslate

Obok tłumacza Google iTranslate jest najpopularniejszym translatorem na świecie. Aplikacja ma ponad 50 tysięcy ocen w iTunes, większość z nich to 4 lub 5 gwiazdek. iTranslate obsługuje około 100 różnych języków. Miłośnicy sprzętu Apple mogą zainstalować aplikację nie tylko na smartfonie, ale także na Apple Watchu, więc możemy tłumaczyć rozmowy nawet nie wyjmując iPhone’a z kieszeni. Aplikacja jest dostępna także na systemy Android.

Miesięczny koszt iTranslate to 19,90 zł, ale na początek można skorzystać z darmowego okresu próbnego. Aplikacja tłumaczy także strony internetowe, a część języków obsługuje także bez dostępu do Internetu (podobnie jak Google Translate). Co ciekawe w iTranslate możemy także zmienić głos czytający tekst – zarówno czy jest to głos kobiecy, czy męski, jak i szybkość wypowiadania słów.

3. TripLingo

TripLingo jest świetnym rozwiązaniem dla osób, które chcą wtopić się w tłum i nie wyglądać na turystę. Aplikacja nie tylko pomoże nam w tłumaczeniu języka, ale także pozwoli na posługiwanie się miejscowym slangiem lub dialektem.

Przykładowo – jadąc do Hiszpanii otrzymamy specjalną „paczkę” pożytecznych informacji. Przede wszystkim TripLingo będzie tłumaczył nasz głos tak, aby brzmiał jak zwroty w danym dialekcie, slangu bądź języku. Chodzi tutaj między innymi o akcentowanie słów. Jedziemy do Meksyku? Aplikacja zadba żeby język hiszpański w translatorze brzmiał tak jak posługują się nim Meksykanie. Do wyboru mamy trzy opcje wypowiedzi – zwariowaną, slang, normalną oraz formalną.

Co więcej otrzymamy także cały pakiet informacji o tym, jak się zachowywać, jak wygląda kwestia bezpieczeństwa lub jaki napiwek najlepiej zostawić w restauracji. To nie tylko ciekawe rozwiązanie dla turystów, ale może przydać się także w wyjazdach biznesowych. Aplikacja jest dostępna zarówno na Androida, jak i na iOS-a.

TripLingo ma jednak zasadniczą wadę – tłumaczy jedynie z angielskiego. Oznacza to, że aby aplikacja przetłumaczyła to co mówimy, musimy się do niej zwracać w języku angielskim. Większość podstawowych funkcji jest darmowa, ale pełny pakiet kosztuje 20 dolarów miesięcznie (w pakiecie między innymi lekcje języków obcych). Co ciekawe w poważnym przypadku – takim jak rezerwacja miejsc w samolocie, czy sprawy medyczne, można skorzystać z pomocy ludzkiego tłumacza – koszt połączenia to 3,50 USD za minutę. Natomiast w pakiecie premium możemy skorzystać z jednego darmowego połączenia w miesiącu.

4. Microsoft Translator

W porównaniu z Google Translate tłumacz Microsoft oferuje raczej małą liczbę języków – około 60. Natomiast jego mocną stroną jest to, że potrafi tłumaczyć kilka języków na raz, jako część jednej rozmowy. Może się to przydać na przykład podczas spotkania biznesowego, jak i prywatnej konwersacji grupy osób.

Aplikacja jest dostępna na iOS-a i Androida i co ważne jest całkowicie darmowa. Minusy to mały pakiet języków i fakt, że tylko 40 z nich jest dostępne offline. Tłumaczenie „z” i „na” język polski jest dostępne jedynie w formie tekstowej.

5. Translator, Dictionary – Waygo

Waygo to idealna aplikacja dla osób podróżujących do krajów azjatyckich. Apka świetnie tłumaczy tekst za pomocą kamery, dzięki czemu bez problemu przełoży na przykład chiński alfabet na język angielski. Dobrze radzi sobie także z interpretowaniem zdań i wyłapywaniem kontekstu wypowiedzi.

W takich językach jak japoński, koreański, czy chiński występuje dużo związków frazeologicznych, które ciężko dokładnie przetłumaczyć. Waygo została zaprojektowana w ten sposób, aby rozwiązać ten problem. Większość funkcji jest dostępna offline, a miesięczny koszt użytkowania aplikacji to 7,99 USD. Program nie obsługuje języka polskiego.

6. SayHi Translate

Na koniec warto wspomnieć o prostym, darmowym i obsługującym język polski translatorze SayHi. Tłumacz obsługuje około 90 języków, ale tylko przy pomocy połączenia internetowego, co w przypadku podróży za granicę może być pewnym problemem. Aplikacja podobnie jak iTransalte pozwala zmienić głos syntetyzatora mowy. SayHi jest dostępne zarówno na Androida, jak i na iOS-a.

Podsumowując – każda z wymienionych aplikacji jest naprawdę godna polecenia, choć dwa najlepsze programy to Google Translate i iTranslate. Na wyróżnienie zasługują także TripLingo i Waygo, chociaż w ich przypadku problemem jest brak języka polskiego.

Obecnie aplikacje do tłumaczenia mają jeden wspólny minus – są głuche na dźwięk z telewizora, komputera, czy innego smartfona. Nie przetłumaczymy za ich pomocą programu wideo, czy nagranego wywiadu, ale to pewnie tylko kwestia czasu, aż ktoś rozwiąże ten problem. Już niedługo każdy w swoim smartfonie będzie posiadał aplikację bezbłędnie tłumaczącą niemal wszystkie języki. Wtedy przyswajanie obcej mowy stanie się jedynie kaprysem dla wybranych.


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

nie-mozesz-nie-tego-nie-miec