Program Polska Bezgotowkowa zagraża gotówce? Niekoniecznie

Czy gotówce zagraża Program Polska Bezgotówkowa?

Do płatności bezgotówkowych powoli przekonuje się coraz większy odsetek Polaków. Do wzrostu popularności nowoczesnych metod płatniczych konieczne jest zwiększenie liczby miejsc, gdzie takich płatności można dokonać. W dużych miastach nie jest to problem, ale czasem wystarczy wyjechać 50 km dalej by przekonać się, że bez gotówki ani rusz.

Program Fundacji Polska Bezgotówkowa ma to zmienić, ale czy to oznacza, że grozi nam wyparcie gotówki? Czy w ogóle antagonizowanie tych dwóch form płatności ma sens?

Czytaj także: E-paragon tylko za płatności kartą. Czy to dobry pomysł?

Tylko w 2016 roku liczba transakcji bezgotówkowych w Polsce wzrosła o 25,3 %. Rozwiązania płatnicze oferują nie tylko wygodę dla konsumenta, ale również pozwalają poszerzyć działalność przedsiębiorstw na nowe rynki i umożliwiają im stały rozwój.

Mimo, że obrót bezgotówkowy w Polsce jest ostatnio bardzo wspierany, to niemal połowa polskich konsumentów zaznacza, że wciąż często nie ma możliwości wyboru między płatnością kartą, a gotówką. Zgodnie z badaniem Mastercard 47% ankietowanych sygnalizuje, że nie we wszystkich okolicznych sklepach i punktach usługowych może płacić kartą. Z czego to wynika?

Czytaj także: Czy urządzenia ubieralne zastąpią karty i gotówkę?

Gotówka wciąż dominującym instrumentem płatniczym

Jako kraj jesteśmy jednym z pionierów, jeśli chodzi o transakcję bez korzystania z fizycznego pieniądza. Obrót bezgotówkowy wspierany jest m.in. przez Program Polski Bezgotówkowej. Celem Programu jest wsparcie przedsiębiorców, którzy do tej pory w swoich placówkach nie przyjmowali opłat bezgotówkowo. Program zapewnia pomoc w otrzymaniu terminali i pokrycie opłat transakcyjnych.

Szacuje się, że w Polsce brakuje pół miliona terminali płatniczych. Obecna liczba terminali wynosi 600 tys., a dzięki Programowi ma wzrosnąć do 1,2 mln w ciągu najbliższych trzech lat. Przedsiębiorcy, jako jedną z barier, przez którą nie chcą instalować terminali płatniczych, podają koszt tych urządzeń. Program Polska Bezgotówkowa odpowiada na to zapotrzebowanie i oferuje pokrycie kosztów użytkowania terminali przez przedsiębiorców przez okres jednego roku.

Na obrocie bezgotówkowym w Polsce zyskają zarówno obywatele, przedsiębiorcy, instytucje publiczne, ale też państwo. Z danych NBP wynika, że koszt transakcji gotówkowych to 1% polskiego PKB, czyli 18,5 mld złotych.

Czytaj także: Czy jesteśmy gotowi zrezygnować z gotówki?

Od Polski papierowej do Polski cyfrowej

Jeśli wziąć pod lupę młode społeczeństwo to jesteśmy coraz bardziej bezgotówkowi. Już teraz możemy płacić kartą lub smartfonem na stacji benzynowej, w komunikacji miejskiej czy w radiowozie policyjnym. Płatności bezgotówkowe podnoszą konkurencyjność poszczególnych firm, a w konsekwencji całej gospodarki, która powoli przenosi się do sfery cyfrowej.

Mimo zmian, jakie wprowadzane są przez rząd, na rynku płatności bezgotówkowych wciąż są braki. Według danych NBP za 2016 rok, 39% osób w wieku 65+ nie posiada konta bankowego. Pojawia się tu problem braku zrozumienia, a co za tym idzie zaufania dla nowych technologii. Jednak czy aby koniecznie trzeba posiadać konto w banku, by płacić bezgotówkowo? Sektor Fintech wychodzi naprzeciw oczekiwaniom i zwiększa katalog możliwości.

Czytaj także: Wpłaty BLIKiem dostępne w urządzeniach Planet Cash

Te rozwiązania przyczynią się do płatności bezgotówkowych

– Polacy doceniają komfort transakcji bezgotówkowych, dlatego też nowe technologie, które pozwalają na dokonywanie szybkich i bezpiecznych płatności dynamicznie zmieniają ten rynek. Płatności zbliżeniowe, mobilne czy możliwość przyjmowania płatności BLIKIEM w mobilnym terminalu – aplikacji Fastpass to tylko niektóre z przykładów dostępnych obecnie rozwiązań, które przyczyniają się do stałego wzrostu udziału płatności bezgotówkowych w ogólnej liczbie transakcji detalicznych w porównaniu z gotówką – komentuje Maja Feliksiak z Tpay.com.

Program Wsparcia Obrotu Bezgotówkowego Polska Bezgotówkowa, który powstał jako wsparcie rozwoju sieci akceptacji kart niewątpliwie podąża za tym trendem. Jak informuje fundacja Polska Bezgotówkowa już około 7 tys. przedsiębiorców przystąpiło do tego programu. Liczba to obrazuje, że zainteresowanie ze strony przedsiębiorców jest bardzo duże. Klienci coraz częściej wybierają bowiem sklepy i punkty usługowe, w których można płacić bezgotówkowo, ponieważ te formy uważają za szybkie, wygodne i nowoczesne.

Jak wynika z międzynarodowego badania Grupy ING, Polacy są jednym z najbardziej entuzjastycznie nastawionych do pieniądza elektronicznego społeczeństw w Europie, a już co trzeci Polak deklaruje, że rzadko lub wcale nie nosi ze sobą gotówki. Mimo rosnącej popularności płatności bezgotówkowych, na razie nie jesteśmy jednak gotowi zrezygnować z gotówki, a blisko trzy czwarte z nas nie wierzy, że całkowicie przestanie korzystać z takiej tradycyjnej formy płatności – dodaje Feliksiak.

Czytaj także: Revolut wprowadza karty wirtualne ze zmiennym numerem

Czy jest sens antagonizować metody płatności?

To pytanie padło tysiąc razy na wielu konferencjach. W ostatnim czasie Szwedzi zauważyli, że są już tak bezgotówkowym społeczeństwem, że przypadkiem ograniczyli możliwość dokonywania codziennych zakupów osobom starszym, które nie korzystają z rozwiązań bezgotówkowych. Wahadło rozwoju zbyt mocno przechyliło się tam na niekorzyść pewnej grupy osób, które w ten sposób system zaczął dyskryminować. Zapewne niecelowo, ale szwedzki argument będzie podnoszony na debatach właśnie jako przykład nieuwzględnienia czynników społecznych (zrównoważonego rozwoju) w cyfryzacji państwa.

Dla nas to dobra wiadomość, bo wyjątkowo możemy nauczyć się czegoś na cudzych błędach. A jaka w istocie jest przyszłość gotówki? To „zaczipowane” banknoty, które można zdalnie włączyć lub wyłączyć w zależności od tego, czy były w obrocie. Pozostaje jeszcze kwestia, co zrobić, gdy zabraknie prądu? Wystawić weksel?

Czytaj także: Nie musisz mieć karty aby wpłacić gotówkę. Nowa usługa Banku Millennium