Z profilu zaufanego korzysta już 2,6 mln Polaków

Łukasz Piechowiak
Łukasz Piechowiak
#govtech
Opublikowano: 5 lutego 2019, 18:00 Aktualizacja: 18 kwietnia 2019, 22:30

Tempo digitalizacji Polski nie jest może zawrotne, ale sukcesywnie postępuje. Coraz więcej Polaków przekonuje się do e-usług administracji publicznej, z których mogą korzystać za pomocą Profilu Zaufanego. To o ponad 2 mln więcej niż w 2015 roku.

Jak te urzędy wyglądają?

Obywatel wchodzi do starego nieremontowanego budynku. Legitymuje się przy wejściu, a następnie kieruje schodami na wskazane piętro. Windy nie ma albo nie działa. Nisko zawieszony sufit, kiepska wentylacja, wąski korytarz. Wszędzie walają się jakieś papiery. Komputery urzędników pamiętają czasy pierwszych dotacji unijnych. W tle hałasuje kserokopiarka.

Urzędnicy siedzą przy małych wyraźnie zużytych biureczkach. Na prawie każdej ścianie wisi godło. Niestety, tak wygląda znaczna część urzędów w Polsce. Widok raczej nie napawa optymizmem. Szczęśliwie, wizyty w budynkach administracji publicznej są coraz mniej konieczne, bo państwo się cyfryzuje.

Tutaj mała uwaga. Polacy chcą mieć dobrą i sprawną administrację w szeregach, której chcieliby mieć wysokiej klasy specjalistów. Jednocześnie robimy wszystko, by wydać na to jak najmniej. Paradoksalnie wmawiamy sobie, że to jest właściwy rodzaj oszczędności.

Co 12. Polak ma dostęp do urzędu online

Lubimy narzekać, że coś nie działa, szwankuje lub nie jest takie, jak być powinno, ale ocena osiągnięć państwa w zakresie cyfryzacji nie może być jednoznaczna. Wbrew pozorom udało się wiele zrobić i chociaż jest to wciąż dla nas za mało, to trzeba przyznać, że nie jest też najgorzej.

2,6 mln profili zaufanych – oznacza to, że co 12. dorosły Polak ma dostęp do e-usług bez wychodzenia z domu. Czy 8% to dużo, czy mało? Ile na to wydaliśmy, a ile uda nam się dzięki temu zaoszczędzić? Setki tysięcy roboczogodzin zarówno po stronie urzędów, jak i obywateli. Nikt tego jeszcze w zasadzie nie policzył, ale wg ekspertów McKinsey & Company rozwój gospodarki cyfrowej może przynieść polskiej gospodarce 245 mld zł do 2025 roku. Jeśli nawet tylko 10% z tego będzie efektem rozpowszechnienia e-usług to mówimy o kwocie realnych oszczędności, za które możemy postawić elektrownię jądrową.

Efekty cyfryzacji:

  • w 2018 roku o wydanie dowodu osobistego  elektronicznie wnioskowało prawie 155 tys. Polaków,
  • z usługi Wyślij pismo skorzystało prawie 240 tys. osób,
  • narodziny dziecka przez internet zgłosiło 23,5 tys. Polaków (ponad 5% urodzeń zgłasza się tą drogą),
  • drogą online złożono 2,5 mln wniosków o 500+,
  • ponad 1,7 mln e-zwolnień miesięcznie.

Cyfryzacja przyśpiesza procesy gospodarcze i transakcyjne. Ułatwia choćby zbycie samochodu – potencjalny klient po podaniu mu kilku informacji z dowodu rejestracyjnego może bez trudu prześledzić oficjalną historię samochodu. Chcesz sprawdzić spółkę z.o.o. należącą do kontrahenta? Nie ma problemu, wchodzisz na ekrs i spokojnie możesz sprawdzić jego sprawozdanie finansowe. Te z pozoru drobne innowacje poprawiają efektywność podejmowanych codziennie decyzji. Jeśli uważasz, że to nic takiego to przypomnij sobie lata 90-te.

8% to dużo

Dla porównania rozsławiona na świecie estońska rezydencja dorobiła się tylko 50 tysięcy e-obywateli. Za parę miesięcy Profil Zaufany będzie miało więcej Polaków niż Litwa liczy mieszkańców. Nie mamy się czego wstydzić. Polska to duży kraj, a w związku z tym znacznie mniej elastyczny i wymagający większych nakładów na innowacje govtechregtech. Biorąc pod uwagę skalę nominalnie, nasz rynek jest już jednak bardziej cyfrowy niż w tych państwach, które na polu digitalizacji PR-owo wypadają znacznie lepiej.

Foto: Pixabay


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

z-profilu-zaufanego-korzysta-juz-26-mln-polakow