17 kwietnia 2018, 09:00:IoT Poland Show - Centrum Targowo-Kongresowe, Marsa 56c, 04-242 Warszawa, Polska

Zakaz handlu w niedzielę – co na to fintechy?

Zakaz handlu w niedzielę – co na to fintechy

Polski rząd przedstawił wstępny projekt ustawy zakazujący handlu w drugą i ostatnią niedzielę miesiąca. Jako argumenty za takimi zmianami podnoszono ochronę wartości rodzinnych, a postulował za nimi przede wszystkim NSZZ Solidarność.

Związkowcom nie do końca o takie zmiany  chodziło – celem był zakaz w każdą niedzielę. Dlatego większość z nich nie jest zadowolona z propozycji rządu Prawa i Sprawiedliwości. Tutaj link do rządowego projektu – zakaz handlu w niedzielę.

Z naszych pobieżnych i dosyć prostych szacunków wynika, że wprowadzenie zakazu handlu w teoretycznie co drugą niedzielę może kosztować polską gospodarkę nawet 15 mld zł, z tego 4 mld zł to utracone wpływy do budżetu. W stanowisku rządowym znaleźć można bardziej zaawansowaną analizę.OSR projektu zakazu handlu w niedzielę

Zakaz handlu w niedzielę – o co chodzi?

Zakaz handlu w niedzielę - o co chodzi?

Głównym powodem, dla którego związkowcy domagają się niedziel wolnych od handlu jest to, aby pracownicy hipermarketów i mniejszych sklepów osiedlowych mieli możliwość spędzenia czasu z rodziną. Wielu z nich pracuje nawet po siedem dni w tygodniu i nie ma czasu na życie prywatne.

Podobne zasady obowiązują w dni ustawowo wolne od pracy. W Boże Narodzenie, Wielkanoc, czy Narodowe Święto Niepodległości sklepy również muszą być zamknięte, chyba że za ladą stoi właściciel – to rozwiązanie sprawdza się w przypadku sklepików osiedlowych, które w takie dni mogą liczyć na pokaźny utarg.

Teraz zgodnie z rządowym projektem zakaz handlu dotknie drugą i ostatnią niedziele miesiąca z pewnymi wyjątkami – mógłby się on odbywać w dwie kolejne niedziele przed Bożym Narodzeniem oraz w niedzielę przed Wielkanocą, a także w ostatnią niedzielę stycznia, czerwca, sierpnia oraz pierwszą niedzielę lipca. Oznacza to, że zamknięte będą zarówno największe hipermarkety, jak i małe sklepy osiedlowe – chyba, że za ladą będzie stał właściciel. Czy taki zakaz to coś niespotykanego na skalę europejską? Okazuje się, że wcale nie.

W krajach zachodnich, takich jak Niemcy i Francja również obowiązuje zakaz handlu w niedzielę. Prawo to jest szczególnie popularne u naszych zachodnich sąsiadów i swoje korzenie ma jeszcze w czasach, gdy Berlin był odgrodzony murem. Po zjednoczeniu Niemiec zaczęła narastać presja zmiany przepisów, ponieważ wielu mieszkańców wschodnich landów nie było przyzwyczajonych do tego, że w niedzielę sklepy są zamknięte.

Czytaj także: Na zakupy? Najlepiej bez gotówki!

Jak fintechy mogą wykorzystać zakaz handlu w niedzielę?

Jak fintechy mogą wykorzystać zakaz handlu w niedzielę?

Oczywiście od zakazu handlu w niedziele stosuje się szereg wyjątków, które pozwalają na sprzedaż określonych grup towarów w określonych miejscach. W niedziele mogą być oczywiście otwarte stacje benzynowe, ale również piekarnie. Zakaz nie dotyczy również sprzedaży obsługiwanej przez automat. Podobny wyjątek został uwzględniony również w naszym projekcie.

Czytaj także: Szopi.pl – czyli zakupy spożywcze bez wychodzenia z domu

I właśnie tutaj zaczyna się robić naprawdę ciekawie. To, że sklep jest zamknięty, nie oznacza, że nie może sprzedawać. Pojawia się tutaj furtka dla fintechów i firm zajmujących się rozwożeniem zakupów. Żeby obejść zakaz handlu w niedzielę, wystarczy że automat będzie wydawał zakupy, a pracownicy będą je rozwozić do klientów. Pracownicy będą zatrudnieni w transporcie, więc zakaz ich nie obejmie.

Prawdopodobnie… Ponieważ pole do interpretacji jest tutaj ogromne. Czy programista nadzorujący stronę internetową sklepu jest zatrudniony w handlu? Czy kierowca rozwożący zakupy też trudni się handlem? W gruncie rzeczy większość zawodów jakoś wiąże się z szeroko pojętą sprzedażą. Elektrownia nie będzie mogła „sprzedawać” prądu w niedzielę? To oczywiście tak pół żartem, pół serio, ale pole do interpretacji jest bardzo duże.

W sumie sejmowa podkomisja przyjęła 23 poprawki do omawianego projektu, które trochę rozjaśniają sprawę. Handle w niedzielę ma być dozwolony

  1. na stacjach paliw płynnych, których przeważająca działalność polega na sprzedaży paliw
  2. w kwiaciarniach
  3. w aptekach i punktach aptecznych
  4. w zakładach leczniczych dla zwierząt
  5. w placówkach handlowych, których przeważająca działalność polega na sprzedaży pamiątek, upominków i dewocjonaliów
  6. w placówkach handlowych, których przeważająca działalność polega na sprzedaży prasy, biletów komunikacji miejskiej, wyrobów tytoniowych, kuponów gier losowych i zakładów wzajemnych
  7. w placówkach handlowych w obiektach infrastruktury krytycznej, o której mowa w ustawie z dnia 26 kwietnia 2007 r. o zarządzaniu kryzysowym
  8. w placówkach handlowych w zakładach hotelarskich
  9. w placówkach handlowych w zakładach prowadzących działalność w zakresie kultury, sportu, oświaty, turystyki i wypoczynku
  10. w placówkach handlowych organizowanych wyłącznie na potrzeby festynów, jarmarków i innych imprez okolicznościowych, tematycznych lub sportowo-rekreacyjnych, także gdy są one zlokalizowane w halach targowych
  11. w placówkach handlowych w zakładach leczniczych podmiotów leczniczych i innych placówkach służby zdrowia przeznaczonych dla osób, których stan zdrowia wymaga całodobowych lub całodziennych świadczeń zdrowotnych
  12. w placówkach handlowych na dworcach autobusowych, kolejowych i lotniczych, w portach morskich i rzecznych
  13. w strefach wolnocłowych
  14. w środkach komunikacji miejskiej, autobusowej, kolejowej, rzecznej, morskiej i lotniczej, a także na morskich statkach handlowych, statkach powietrznych, platformach wiertniczych i innych budowlach morskich
  15. na terenie jednostek penitencjarnych
  16. na terenie garnizonów
  17. w sklepach internetowych i na platformach internetowych, jeżeli sprzedaż ma charakter zautomatyzowany
  18. w przypadku sprzedaży towarów z automatów
  19. w przypadku rolniczego handlu detalicznego w rozumieniu przepisów o bezpieczeństwie żywności i żywienia
  20. w hurtowniach farmaceutycznych
  21. w okresie od dnia 1 czerwca do dnia 30 września każdego roku kalendarzowego – w placówkach handlowych prowadzących sprzedaż części zamiennych i maszyn rolniczych
  22. w przypadku sprzedaży kwiatów, wiązanek, wieńców i zniczy przy cmentarzach
  23. w placówkach handlowych w których handel jest prowadzony przez przedsiębiorcę w rozumieniu ustawy, o której mowa w art. 1 ust. 2, będącego osobą fizyczną, wyłącznie osobiście i we własnym imieniu

Po dłuższym zastanowieniu zapewne można by dodać tutaj kolejne nie 23, a 230 poprawek. Nas najbardziej interesuje jednak aspekt automatyzacji, który został wyszczególniony w podpunkcie 17-stym.

Czytaj także: Nowa aplikacja Banku Pekao. Poznajcie odświeżone PeoPay

Automatyzacja odpowiedzią

Obsługa klienta podlega coraz bardziej dynamicznej automatyzacji. Kilka miesięcy temu na Fintek.pl pisaliśmy o amerykańskim robocie Flippy, który może odebrać pracę młodym ludziom obsługując klientów w McDonalds – Koszmar się ziści? Flippy odbiera młodym ludziom pracę. To już się dzieje na naszych oczach, więc tego typu automatyzacja czeka również hipermarkety.

W dwóch Carrefourach na warszawskim Tarchominie rozpoczęto pilotaż programu Scan&Go, który polega na tym, że skanujemy kupowane produkty swoim smartfonem, a przy samoobsługowej kasie przykładamy smartfon do czytnika i dokonujemy płatności – bez potrzeby kilkukrotnego pakowania i wypakowywania zakupów z wózka. Coraz popularniejsze są właśnie wspomniane kasy samoobsługowe.

Oczywiście, na razie jeszcze ktoś musi to wszystko nadzorować, bo technologia nie jest nieomylna. Nie da się jednak przeoczyć tego, że w branży handlowej element ludzki jest coraz mniej potrzebny – Kasa fiskalna to przeżytek! Jak będą wyglądały sklepy przyszłości?

Dodatkową kwestią pozostaje też to, czy takie odgórne zakazy kiedykolwiek przynoszą skutki. Wielu pracownikom wcale nie podobają się proponowane zmiany. Martwią się oni, że godziny z niedzieli będą musieli odrobić w tygodniu, albo, że stracą szansę na dodatkowe pieniądze przez brak niedzielnego utargu. Czy nie lepszym pomysłem byłaby na przykład rekompensata za pracę w niedzielę? Za pracowanie w ostatni dzień tygodnia przysługiwałoby 300% pensji. Wtedy zapewne wielu ludzi wręcz chciałoby pracować w niedzielę. Jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło…

Zakaz handlu w niedziele otwiera szansę dla fintechów. Niewykluczone, że wielkie sieci handlowe postanowią uruchomić usługę dostarczania zakupów do domu – która swoje zastosowanie miałaby przede wszystkim w niedzielę. Wtedy fintechy mogłyby pomóc hipermarketom w tworzeniu dedykowanych aplikacji mobilnych. Zanim to się stanie musimy jednak poznać finalny kształt nowych przepisów i kolejne wyjątki, które zostaną uwzględnione w projekcie. Posiedzenia sejmowej podkomisji pod przewodnictwem Janusza Śniadka wciąż trwają.

/Rafał Tomaszewski

Podziel się artykułem
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone