Dobrze być fintechem w Wielkiej Brytanii? Pensje wciąż rosną, ale Brexit niepokoi

Rafał Tomaszewski
Rafał Tomaszewski
#Brexit#Fintech
Opublikowano: 19 czerwca 2019, 11:58 Aktualizacja: 19 czerwca 2019, 14:40

W 2018 roku na brytyjskim rynku fintech powstało o 61% więcej miejsc pracy niż rok wcześniej, a zapotrzebowanie na wykwalifikowaną kadrę stale rośnie. W efekcie pensje w branży wzrosły o 25%, ale Brexit sprawia, że brytyjskie fintechy nie mogą spać spokojnie.

Na początek dobre informacje. Londyn pozostaje tym miastem, które przyciąga zdecydowanie najwięcej inwestycji venture capital dla firm z sektora FinTech. Brytyjska stolica odpowiada za 39% wszystkich tego typu inwestycji. Na kolejnych miejscach plasują się Berlin (21%), Paryż (18%) i Sztokholm (5%).

To dane z raportu UK Fintech Revolution 2019, przygotowanego przez firmę rekrutacyjną Robert Walters i agencję analityczną Vancancy Soft. Pełny materiał można pobrać tutaj.

Londyn w pogoni za Doliną Krzemową

Raport zwraca uwagę, że pensje w fintechach, które zostały dokapitalizowane przez fundusze VC są większe o 20%, od wynagrodzeń w tych firmach, które takiego dofinansowania nie otrzymały. To między innymi dlatego fintechy z Londynu mogą płacić najwięcej. Praca w sektorze fintech to głównie stanowiska z obszaru IT – stanowią już 30% wszystkich etatów w branży. Programiści mogą się też pochwalić najlepszą pensją. Zgodnie z raportem programista Java może już na początku zarobić 60 tys. funtów.

Fintechy zatrudniają coraz częściej, ale Brexit może pokrzyżować ich plany. Około 25% pracowników z branży IT w Wielkiej Brytanii to osoby z zagranicy. W związku z niepewnością odnośnie z przedłużającego się Brexitu coraz trudniej o wykwalifikowanych obcokrajowców. Przekłada się to oczywiście na jeszcze większy wzrost wynagrodzeń, ale i spędza sen z powiek rekruterom.

Może fintechy działające globalnie powinny pomyśleć o przeniesieniu swojej siedziby do innego kraju, gdzie nie będzie problemów z zatrudnianiem pracowników? To jedna z opcji. Niemniej firmy powinny znaleźć rozwiązanie i poradzić sobie z deficytem talentów w obliczu Brexitu. Jeśli tego nie zrobią może to zahamować rozwój całej branży – nie tylko w Wielkiej Brytanii.

Na razie Londyn wciąż stara się rzucić wyzwanie San Francisco i stać się światową stolicą FinTechu. Z 29 fintechowych jednorożców aż 9 ma siedzibę w San Franicsco (chodzi oczywiście o położenie blisko Doliny Krzemowej), ale w Londynie takich jednorożców mieści się aż 7. Raport wskazuje 4 główne fintechy zlokalizowane w stolicy Wielkiej Brytanii. To Funding Circle, TransferWise, OakNorth i Revolut.


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

dobrze-byc-fintechem-w-wielkiej-brytanii-pensje-wciaz-rosna-ale-brexit-niepokoi