Partner serwisu Visa dla biznesu

FinTech w czasach zarazy

Klaudyna Milewska
Klaudyna Milewska
#Fintech#Koronawirus
Opublikowano: 27 marca 2020, 13:12 Aktualizacja: 27 marca 2020, 13:13

COVID-19 przenosi się nie tylko z człowieka na człowieka, ale również z gospodarki na gospodarkę. Obecne zachowania zarówno rynku, jak i konsumentów nie są racjonalne, a stan ten możemy określić jako ogólnoświatową panikę. Eksperci jednak zapewniają, że kryzys z jakim się teraz mierzymy nie jest podobny do tego z 2008 roku. Stan spowodowany koronawirusem specjaliści amerykańskiego banku inwestycyjnego porównują do tego, co się stało po atakach na World Trade Center w 2001 roku.

FinTech w czasach zarazy

Zarówno po 11 września, jak i teraz najbardziej ucierpiał przemysł lotniczy, przewoźnicy, branża hotelarska i turystyczna. Jednak życie w stanie strachu o własną egzystencję silnie odbija się na decyzjach społeczeństwa, a następnie na światowej ekonomii. Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), w związku z wpływem koronawirusa na niektóre sektory, skorygowała prognozy rozwoju światowej gospodarki, przewidując kilkuprocentową recesję.

Sektor innowacji finansowych również staje przed nowymi wyzwaniami

Pierwszym ważnym momentem dla FinTechów z branży płatniczej było zalecenie WHO dotyczące używania gotówki. Światowa Organizacja Zdrowia zachęca do płatności kartą, a w Polsce możliwość płatności bez potwierdzenia PIN został podniesiony do 100zł. Jest to logiczne, biorąc pod uwagę badania, które wykazały, że wirus utrzymuje się do 17 dni na banknotach papierowych oraz od 6 do 24 godzin na tych wykonanych z polimeru.

Mimo tego światowi giganci tacy jak Visa i Mastercard ostrzegają inwestorów, że sprzedaż nie spełni ich oczekiwań w bieżącym kwartale. Visa już doświadczyła „gwałtownego spowolnienia” w działalności transgranicznej, zwłaszcza wydatków związanych z podróżami. Z problemami mogą się też zmierzyć podmioty pozyskujące kapitał na swoją działalność i chcące się rozwijać. Większość inwestorów wstrzymuje podjęcie decyzji ze względu na niepewną sytuację na rynku.

Najważniejszym zadaniem innowacji finansowych jest ciągłe usprawnianie rynku i wychodzenie naprzeciw coraz to nowym potrzebom

Wiele firm na całym świecie wprowadziła możliwość zdalnej pracy dla wszystkich pracowników. Są to niezbędne kroki podejmowane, aby zapobiegać rozprzestrzenianiu się koronawirusa, a w dłuższej perspektywie pozwolą odciążyć służbę zdrowia.

Niezbędne stały się narzędzia umożliwiające codzienne funkcjonowanie firm przy wprowadzonej pracy zdalnej bez możliwości organizowania spotkań. FinTechami, które bardzo odpowiadają nowym potrzebom, są podmioty oferujące rozwiązania  umożliwiające zdalne podpisywanie dokumentów na dowolnym urządzeniu z dostępem do Internetu. Dobrym przykładem jest Autenti, którego rozwiązanie wręcz idealne wpisuje się w potrzeby osób przebywających na kwarantannie lub po prostu ograniczających swoje aktywności międzyludzkie w obawie o zdrowie. FinTech nie tylko posiada doskonały produkt, ale również wspaniały gest. W tych trudnych czasach Autenti wprowadziło zmiany dla konta FREE. Obecnie konto FREE umożliwia wysłanie nieodpłatnie dwa razy więcej dokumentów miesięcznie niż dotychczas.

Kolejną branżą FinTechową, która może zyskać na popularności w czasie pandemii, są rozwiązania mobilne umożliwiające zakup biletów, gdzie wiodącą pozycję ma Skycash. Oferowane przez nich rozwiązanie jest nie tylko wygodne, umożliwia bowiem kupno biletów komunikacji miejskiej, kolejowych, a także płatność za parking i zrobienie przelewu w aplikacji mobilnej, ale również pozwala to wszystko zrobić bezdotykowo i bez kontaktu z drugim człowiekiem. Podczas gdy większość osób siedzi w domu FinTechy wprowadzają do swojego portfolio nowe usługi, dzięki którym łatwiej nam będzie się nie nudzić. SkyCash wprowadził między innymi możliwość wykupienia lub zasilenia: CDA Premium, Steam, Xbox i PlayStation®.

Niestety są też FinTechy, które ucierpią zarówno przez obostrzenia dotyczące codziennego funkcjonowania, jak i “panikę ekonomiczną”

W dnia 14 marca weszło w życie Rozporządzenie Ministra Zdrowia dotyczące wprowadzenia w Polsce stanu zagrożenia epidemicznego. Zamknięto między innymi wszystkie bary i restauracje (dopuszczalny jest jedynie opcja “na wynos”), placówki rozrywkowe i centra handlowe niezależnie od lokalizacji. Niektóre państwa zamykają swoje granice (obecnie również granice zewnętrznie Unii Europejskiej zostały zamknięte), a podróże są odwoływane lub przekładane na bardziej sprzyjający czas.

W tym czasie może ucierpieć część FinTechów  np. Revolut. Firma oferuje kartę wielowalutową z dostępem do aplikacji mobilnej, która jest najbardziej potrzebna osobom dużo podróżującym i często dokonującym transakcji w innej walucie. Nie da się więc ukryć, że Revolut ucierpi podczas zamykania granic i wstrzymywania lotów międzynarodowych. Nie powstrzymuje to jednak firmy przed wprowadzaniem nowych produktów. Revolut poinformował o poszerzeniu oferty inwestycyjnej dla klientów korzystających z płatnych pakietów. Użytkownicy usług Premium i Metal będą mogli kupować złoto, wymieniać je na waluty obsługiwane przez fintech lub kryptowaluty (usługa jeszcze nie jest dostępna w Polsce).

Obecnie obniżeniu może również ulec zaufanie konsumentów do inwestowania, co wpłynie na działalność podmiotów zarządzających digital wealth managers i online trading platforms. Rynki akcji były bardzo niestabilne w ciągu ostatnich kilku tygodni, głównie z powodu koronawirusa, a wiele osób już obawia się globalnej recesji. W tych niepewnych okolicznościach konsumenci są mniej skłonni do inwestowania swoich oszczędności, co może mieć wpływ na platformy inwestycyjne, a ich przychód uzależniony jest od ilości zawieranych transakcji. W celu minimalizacji szkód związanych z COVID-19  podmioty te prowadzą na bieżąco komunikację z użytkownikami i dostarcza informacji o krokach podejmowanych przez rządy, które w późniejszym terminie mogą wpłynąć na wartość inwestycji.

Wirus potencjalnie może znacząco wpłynąć na krajobraz FinTech, powodując wzrost w niektórych segmentach, a jednocześnie utrudniając życie innym

Jednakże przy dobrym planowaniu oraz w związku z dużą elastycznością zaszytą w DNA tej części rynku finansowego, sektor FinTech znacząco nie ucierpi podczas epidemii ze względu na to, że większość podmiotów już ma zdecentralizowany model pracy, a pracownicy często są rozproszeni po całym świecie.

Eksperci przewidują większe zainteresowanie płatnościami bezgotówkowymi, a nawet bezkartowymi. Mimo że takie rozwiązania są możliwe już od jakiegoś czasu, dopiero teraz możemy dostrzec ich realne zalety. Przewidują także, że to zainteresowanie nie skończy się wraz z epidemią. Część FinTechów włączyła się w działalność pomocową. Wspierają ludzi, małe przedsiębiorstwa oraz rządy w organizacji życia w trudnych czasach. Ułatwiając życie nam wszystkim, zyskują widoczność w mediach, a ich marki zdobywają popularność.


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

fintech-w-czasach-zarazy-koronawirus-fintech-poland