Nie płacą faktury na czas. Darmowy Generator Wezwań do zapłaty

Polskich przedsiębiorców cechuje duża uległość wobec podmiotów, które zalegają im z płatnościami. Małe i średnie firmy boją się, że jeśli zażądają opłacenia zaległej faktury, to stracą kontrahenta. O płatnościach przypomina tylko co dziesiąty przedsiębiorca. Reszta grzecznie siedzi i czeka, często bez skutku. Po co realizować kontrakt, skoro za niego nie płacą? Finiata udostępniła darmowy Generator Wezwań do Zapłaty – masz zaległą fakturę, nie czekaj.

Z informacji nadesłanej przez Finiatę informacji prasowej wynika, że tylko 10,8% przedsiębiorców przypomina swoim kontrahentom o zaległych płatnościach. Aż 80% z nich zachowuje biznesowe relacje z kontrahentem, zatem można napisać, że w 4 na 5 przypadków delikatne szturchnięcie dłużnika nie wywołuje negatywnych skutków dla biznesu. Z tejże informacji wynika, że prawie 90% małych i średnich polskich firm w zasadzie biernie godzi się na to, by faktury opłacano im po terminie. W Wielkiej Brytanii godzi się na to tylko 40% firm. Strasznie jesteśmy wyrozumiali.

Przedsiębiorcy na Wyspach średnio na rok poświęcają 15 dni roboczych na upominanie się o swoje pieniądze. Polscy przedsiębiorcy zapewne właśnie tyle nocek zarywają myśląc o tym skąd wziąć pieniądze na VAT, bo jakiś wielki biznesmen reklamujący się jako „tygrys biznesu” 60 dni zalega im z zapłatą za towar. Brakiem kultury, gentlemeństwa w biznesie tudzież szeroko omawianej etyki biznesowej (bardzo popularny temat na konferencjach), nie jest profesjonalne wezwanie do uiszczenia opłaty, ale brak jej wykonania.

Kto prowadzi biznes ten wie, że brak zapłaty nie tylko negatywnie wpływa na płynność firmy, ale wywołuje też sporo stresu. Warto też nadmienić, że przepisy podatkowe w Polsce są bezwzględne i podatek trzeba płacić nawet jeśli płatność nie spłynęła. Oczywiście można to potem odkręcić (ulga na złe długi), ale to też wywołuje koszty po stronie przedsiębiorcy. Z zaległymi płatnościami zmaga się 85% polskich firm, zatem jest to problem poważny. Zatory płatnicze to poważna choroba polskiej gospodarki. Ma to wpływ na wszystko. Dlaczego polscy przedsiębiorcy nie inwestują? Jak mają inwestować, skoro nie wiedzą, czy ich klient im zapłaci? Brak pewności obrotu infekuje wszystkie działania w firmie.

Przykład? Dostajesz zlecenie, inwestujesz i je wykonujesz. Twoi pracownicy stają na wysokości zadania. Nie dostajesz zapłaty na czas, ale twoja kadra napracowała się i słusznie oczekuje premii. Nie możesz jej dać, bo nie masz z czego. Musiałeś zapłacić podatek. Pracownicy mają jedno życie, nie będą czekać. Odchodzą do pewniejszego biznesu. W ten oto sposób tracisz szansę na kolejny kontrakt. I tak wkoło Macieju.

Fintech może pomóc

Kto napisze, że odpowiedzią na te problemy będzie BIG Data, sztuczna inteligencja lub machine learning ten trochę przesadzi. Może pośrednio tak, ale bezpośrednio chodzi o to, by zmienić podejście. Jesteś przedsiębiorcą, podjąłeś ryzyko. Dlaczego zatem boisz się żądać zapłaty za swoją pracę? To nie jest prymitywny coaching. Nie musisz walić pięściami do drzwi. Nie musisz od razu iść do sądu. Wiadomo, że w polskich realiach wyrok może zapaść w kolejnej dekadzie.

Ale to nie jedyne wyjście. Możesz skorzystać z szeregu dostępnych na rynku instrumentów. Od wysłania ponaglenia do zapłaty po wpis do rejestru dłużników i na tzw. „imbie” w social mediach kończąc (co jest nieprofesjonalne, ale gdy już jesteśmy pod ścianą, to w sumie co innego zostaje?). Moc opinii w internecie jest wielka – szukasz sali weselnej to co robisz? Czytasz komentarze w sieci. Jak podpisujesz kontrakt na dostawę usługi lub produktu to też sprawdzasz kto ma ci zapłacić.

Można też skorzystać z faktoringu. Na polskim rynku jest już kilka udanych fintechów, które oferują tzw. faktoring online np. Smeo lub Finiata. Rynek jest jeszcze mały, ale bez wątpienia ma spore perspektywy. Konkurencja na rynku rośnie, ale sam tort o nazwie faktoring online w Polsce również. Dla firm to świetna wiadomość, bo wzrost skali tego biznesu skutkować będzie także większą dostępnością cenową. O ile branży nie skilluje nadmierne przeregulowanie, co w polskich warunkach zawsze jest bardzo prawdopodobne. Lub zakaz cesji, co jest bardzo brzydkim zwyczajem.

Generator Wezwań do Zapłaty

– Codziennie współpracujemy z tysiącami przedsiębiorców z całej Polski i widzimy ich problemy – komentuje Alexander Beresford, CMO Finiata.pl, firmy fintechowej oferującej mikrofaktoring dla sektora MŚP. – Dochodzenie spłaty przeterminowanych faktur może spędzać sen z powiek. Nasze produkty, zbudowane na bazie doświadczeń klientów, oferują przedsiębiorcom realne wsparcie.

Finiata uruchomiła bardzo ciekawą inicjatywę, a jest nią Generator Wezwań do Zapłaty. To darmowe narzędzie dostępne na stronie Finiata.pl. Apka krok po kroku wyjaśnia, co zrobić, aby rozwiązań problem. Udostępnia także użytkownikowi gotowy wzór profesjonalnego pisma z wezwaniem do zapłaty. Inicjatywa bardzo potrzebna i słuszna. Korzystna jest też dla samej Finiaty, która w ten oto prosty sposób zdobywa kontakty do potencjalnych klientów, którym mogą zaproponować faktoring online.

Ile kosztuje faktoring online? Z kalkulatora Finiaty wynika, że cena to 4% wartości faktury sfinansowanej na 30 dni i 5,6% faktury finansowanej na 60 dni. Za sfinansowanie nieprzeterminowanej faktury o wartości 10 000 zł na 30 dni otrzymasz na konto 9631 zł. Płatność następuje w ciągu 24 godzin.

/ŁP