21 listopada 2017, 09:00:Forum Zarządzania Internetem 2017 - Centrum Nauki Kopernik, Wybrzeże Kościuszkowskie 20, 00-390 Warszawa, Polska

Co czeka FinTech w 2017 roku?

Co czeka nas w 2017 roku? Na tapecie blockchain, sztuczna inteligencja i kryptowaluty.

Kwestia rozwoju branży opiera się na pytaniu, co da się zrobić, aby transakcje finansowe były tańsze, szybsze, bezpieczniejsze i łatwiej dostępne? Na myśl przychodzi wiele firm – z wcześniejszych lat, jak PayPal, czy Kickstarter, albo tych powstałych niedawno – jak Klarna, czy Stripe.

Zgodnie z raportem Accenture, w pierwszym kwartale 2016 roku w branże FinTech zainwestowano około 5,3 mld USD. Inwestycji stale przybywa, a na tapecie jest przede wszystkim sztuczna inteligencja, kryptowaluty, blockchain i weryfikacja nowej generacji. Co czeka branże w 2017 roku?

Zarządzanie kapitałem i sztuczna inteligencja

AI jest wykorzystywana w sektorze finansowym na coraz szerszą skalę – USA i Wielka Brytania wiodą prym w tym zakresie. Maszyny sugerują jakie działania warto podjąć, analizując wiek, potrzeby finansowe, dochody i chęć do ryzyka klienta.

Korzystając z robotów można znacząco obniżyć koszty prowadzenia działalności oraz zwiększyć skuteczność inwestycji. Pewnym problemem jest jednak brak odpowiednich regulacji. Niedawno pisaliśmy o decyzji Unii Europejskiej, która postanowiła dostosować prawo do wzrostu znaczenia robotów.

Banki centralne poszczególnych krajów również szykują się do wprowadzenia odpowiednich przepisów. Sztuczna inteligencja i jej wykorzystanie do zarządzania finansami jest zdecydowanie najgorętszym trendem w FinTechu i możemy spodziewać się znaczącego rozwoju tej technologii w 2017 roku.

Kryptowaluty

Bitcoina raczej nikomu nie trzeba już przedstawiać. W sieci funkcjonuje jednak kilka innych walut – na przykład XRP od Ripple. W nadchodzących 12 miesiącach możemy spodziewać się dalszego rozwoju tego trendu.

Wielka w tym zasługa blockchainu, który jest drugim (obok AI) najgorętszym trendem w branży. Co prawda pojawiają się jeszcze pewne wątpliwości co do jego bezpieczeństwa, jednak perspektywa korzystania z rozproszonych i niezależnych baz danych jest wielce kusząca.

Rozwój ekosystemu kryptowalut umożliwia sprawne zarządzanie zasobami firmy w oparciu jedynie o kanały cyfrowe. Nie potrzeba żadnych wizyt w urzędach lub bankach. Firmy mogą wspólnie tworzyć ekosystem wirtualnych walut.

Dla przykładu przedmiot, produkt, lub usługa może być równoważna z określoną wartością bitcoinów – lub inną kryptowalutą. Właściciel takiego „przedmiotu” może go swobodnie wymienić na inny produkt lub usługę.

Brzmi to nieco skomplikowanie, ale jest to po prostu coś na kształt umowy barterowej. Zapłata może przybrać wiele form – nie tylko pieniędzy. Kryptowaluty mogą zredefiniować pojęcie „wartości” na niektórych rynkach.

Wątpliwą kwestią pozostaje podejście regulatorów do coraz szerszego zasięgu wirtualnych walut. Czy traktować je jako pieniądze, czy nie… Zdania są podzielone.

Kontrakty i umowy cyfrowe

Podpisy elektroniczne, cyfrowe akty własności i ślubu – to tylko część możliwości. W tym przypadku szczególnie interesują nas umowy o charakterze biznesowym. Po raz kolejny przydatna okaże się sieć blockchain.

Dzięki oparciu umów o blockchain mogą stać się one w pewnym sensie interaktywne. Możliwe będzie sprawdzenie historii zmian kontraktu i zweryfikować sygnatariuszy. W 2017 roku możemy spodziewać się pojawienia się cyfrowych kontraktów na jeszcze szerszą skalę.

Testamenty, akty własności transakcje, a nawet kwestie dotyczące praw autorskich – to wszystko może być załatwiane znacznie szybciej dzięki „smart contracts”. Nad rozwojem nowych algorytmów do obsługi takich kontraktów pracuje między innymi IBM.

                                                               Davos 2017 – Chiny i sztuczna inteligencja

Weryfikacja nowej generacji

RegTech – czyli skrót od regulatory technology, wykorzystuje takie rozwiązania jak big data, AI, czy chmury obliczeniowe, do sprawdzenia czy dany podmiot spełnia warunki regulacyjne. To się nazywa weryfikacja nowej generacji.

Deloitte uważa, że RegTech może okazać się czarnym koniem 2017 roku. Dla przykładu – wyobraźmy sobie aplikację mobilną, która wykorzystując wspomniane wcześniej narzędzia, jest w stanie sprawdzić, czy nasz klient nie maczał palcy w praniu brudnych pieniędzy.

Innym rozwiązaniem w zakresie RegTechu mogłaby być apka śledząca najnowsze zmiany w regulacjach z interesującej nas branży. Przepisy zmieniają się dosyć często, a w nawale codziennych obowiązków czasem można je przeoczyć. Wspomniana aplikacja po najnowszym updacie na nowo opracowywałaby plany biznesowe i finansowe.

Na razie trzeba podchodzić do tego z dystansem. Należy pamiętać, że wyniki będą tak dobre, jak algorytm odpowiadający za działanie aplikacji. W 2017 roku możemy się jednak spodziewać implementacji nowych rozwiązań i wielu ciekawych wydarzeń z zakresu RegTechu, pomimo jego wczesnej fazy zaawansowania.

Podstawowym celem rozwoju FinTechu i jego gałęzi jest przyśpieszenie czasu transakcji i jej uproszczenie. Równie ważne jest jednak bezpieczeństwo i ograniczenie przekrętów, jak i ludzkich błędów. Rządzący dostrzegają potencjał nowych technologii i coraz odważniej opracowują nowe regulacje – na przykład polskie Ministerstwo Rozwoju. Pomimo to wciąż pozostaje wiele luk prawnych i w 2017 roku powinniśmy spodziewać się ich załatania.

/Rafał Tomaszewski

Podziel się artykułem
Share on FacebookTweet about this on TwitterShare on Google+Email this to someone