Kup teraz i zapłać później, czyli przegląd ofert odroczonych płatności

Rafał Tomaszewski
Rafał Tomaszewski
#e-commerce#Fintech#Płatności
Opublikowano: 20 marca 2019 Aktualizacja: 29 maja 2019

Odroczone płatności na polskim rynku oferuje już kilku dostawców. Taka usługa pozwala na zakup produktu bez konieczności natychmiastowej zapłaty. Konkurencja rośnie, ale jest jeszcze spora przestrzeń do rozwoju. Tego rodzaju usługi oferuje PayU, Cinkciarz, czy Dotpay, a także podmioty ze wsparciem dużych banków, jak Twisto, PayPo, czy od niedawna także LeaseLink.

Odroczone płatności – na czym to polega?

Odroczone płatności to metoda zapłaty w internecie, która polega na tym, że klient dokonuje płatności po określonym czasie od momentu otrzymania zakupów. Zazwyczaj mamy na to parę tygodni. Jest to korzystne zarówno dla sprzedawców, jak i dla kupujących.

Właściciel sklepu internetowego dostaje pieniądze od razu. To dostawca usługi dochodzi spłaty od klienta – co do zasady powinna to być zarejestrowana instytucja pożyczkowa, bo jest to forma kredytowania. Internetowe firmy pożyczkowe są liderem we wdrażaniu tego rodzaju fintechowych rozwiązań w Polsce.

Czy odroczone płatności to pożyczka czy pośrednictwo w poleceniu zapłaty? Zdania są podzielone. O sprawie pisaliśmy tutaj.

Polacy wciąż chętnie płacą za pobraniem, co niestety przysparza sporego bólu głowy sprzedawcom – ponieważ nie otrzymują oni zapłaty od razu. Odroczone płatności rozwiązują ten problem, a co więcej, pozwalają samym klientom obejrzeć zakupiony towar przed jego faktycznym opłaceniem. Sprawdza się to przy zakupach, w których klient ma wątpliwości np. co do rozmiaru. Zamiast zamawiać trzy pary butów i płacić ze swoich środków, co przy większej ilości towaru oznacza konieczność zaangażowania np. kilkuset złotych, klient może wybrać płatności odroczone. Po otrzymaniu towaru finalnie wybierze ten, który chce zatrzymać i po odesłaniu do sklepu, płaci tylko za to, co faktycznie kupił. Nie czeka na zwrot środków, nie musi wypełniać wielu stron dokumentów. Słowem – wygoda. Na świecie liderem w płatnościach odroczonych jest Klarna – swoją drogą jest to fintech założony przez Polaka.

Odroczone płatności PayU – „Płacę później”

Obecnie największe pokrycie na rynku ma PayU ze swoją usługą „Płacę później”. Kupujący musi uiścić należność do 30 dni od daty dokonania zakupu. Z oferty można skorzystać przy transakcjach o wartości od 100 do 2 tys. złotych, a spłaty można rozłożyć na 3 lub 6 rat. PayU współpracuje z firmą Kreditech.

Jeżeli nie uregulujemy zobowiązania, to po 30 dniach od zakupu spłata zostanie automatycznie rozłożona na 6 rat. Możemy wtedy skrócić okres spłaty do 3 miesięcy. PayU „Płacę później” jest dostępne w takich sklepach jak Top Secret, Vistula, Muve, czy W. Kruk.

Odroczone płatności Twisto – „Kup teraz, zapłać później”

W przypadku Twisto za zakupy możemy zapłacić do 21 dni od przeprowadzenia transakcji. Początkowo odroczone płatności czeskiego fintechu można wykorzystać przy kwotach od kilkunastu do kilkuset złotych. Jeśli jednak będziemy regularnie spłacali swoje należności, wtedy nasza wiarygodność wzrośnie, a algorytmy podniosą limit dla naszych transakcji.

Po przekroczeniu terminu 21 dni Twisto ściąga od spóźnialskich klientów ustawowe odsetki w wysokości 14% w skali roku – firma zmieniła regulamin, ponieważ wcześniej pobierała także karne opłaty. Czeski fintech jest wspierany przez ING Bank Śląski, który jest jednym z jego głównych inwestorów. Twisto jest dostępne przez bramkę płatniczą imoje od ING, która na razie działa w takich sklepach jak Ravelo, Szopi.pl, DataSport, czy PrimaModa.

Odroczone płatności PayPo – „Kup teraz, płać za 21 dni”

W PayPo czas na spłatę należności również wynosi 21 dni (można ją rozłożyć na 4 raty), a początkowy limit na transakcję też nie jest zbyt wysoki. Zwiększa się go dokonując regularnych transakcji przy użyciu tej metody płatności PayPo. Dlaczego na początku limity są niskie – jest to element badania wiarygodności klienta. Jeśli poradzi sobie z mniejszą kwotą, to można mu zaoferować większą.

Fintech współpracuje z Przelewy24 i Alior Bankiem, który zainwestował w firmę po jej udanej przygodzie z akceleratorem Aliora RBL_Start. PayPo jest dostępne między innymi w sklepach Witchen, Top Secret, Militaria.pl, Dalia, czy Dino Rosi.

Odroczone płatności Dotpay i AIQLABS – „Kupuj teraz, zapłać później”

W ofercie Dotpay i AIQLABS mamy 30 dni na spłatę należności, a limit zakupowy wynosi od 100 do 2 tys. PLN – czyli tak samo jak w przypadku PayU. Spłatę można również rozłożyć na raty – 3,6 lub 12 rat.

Warto zaznaczyć, że limit transakcji można podnieść nawet do 5 tys. złotych. Już po pierwszej zrealizowanej transakcji, na podstawie zebranych danych analitycznych, dokonywana jest ocena potencjału zakupowego klienta. Weryfikacja oceny kredytowej ma być szybka dzięki współpracy z takimi podmiotami jak BIK, czy CRIF, które gromadzą dane na temat historii kredytowej klientów.

Odroczone płatności Cinkciarz.pl – „Zapłać później”

Oferta Cinkciarza wyróżnia się na tle konkurencji krótkim terminem spłaty, który wynosi zaledwie 48 godzin od daty zakupu. W serwisie nie ma jednak podanej informacji o limicie kredytowym, ani o sklepach oferujących usługę – ale jest to zrozumiałe, w końcu „Zapłać później” od Cinkciarza wystartowało kilka dni temu.

Uruchomienie „Zapłać później” nie wymaga od handlowców dodatkowych wdrożeń – wystarczy integracja z Cinkciarz Pay. Co więcej – korzystanie z Cinkciarz Pay nie obliguje do wprowadzania nowej usługi. Odroczone płatności są dodatkową opcją, której włączenie zależy od decyzji właścicieli sklepów.

Odroczone płatności LeaseLink – „Kup teraz – zarób – zapłać później”

Odroczone płatności oferuje także LeaseLink, a jego oferta jest skierowana do przedsiębiorców. Usługa jest dostępna dla osób prowadzących działalność gospodarczą przy zakupach do kwoty 5 tys. netto we wszystkich współpracujących z LeaseLink sklepach internetowych (MediaMarkt, Saturn, RTV Euro AGD, czy Morele.net). To bardzo ważne wdrożenie z punktu widzenia biznesu, ponieważ osoby prowadzące własną działalność potrzebują nowych towarów lub urządzeń, aby wykonać zlecenia dla swoich klientów. Zdarza się, że w danej chwili brakuje im pieniędzy i tutaj idealnie sprawdzi się oferta LeaseLinka.

Przy okazji warto przypomnieć, że polski fintech został niedawno kupiony przez mBank za prawie 102 mln złotych. Więcej na ten temat można przeczytać w rozmowie z założycielem LeaseLinka Wojciechem Kazimierskim.


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

kup-teraz-zaplac-pozniej-odroczone-platnosci-oferty