Karta kredytowa, która działa jak debetówka. Poznajcie fintech Zero

Rafał Tomaszewski
Rafał Tomaszewski
#Fintech#Płatności
Opublikowano: 3 lipca 2019 Aktualizacja: 3 lipca 2019

Tylko 33% millenialsów w USA posiada kartę kredytową. Dlaczego? Obawiają się przede wszystkim spirali zadłużenia. Młodzi Amerykanie zdecydowanie chętniej sięgają po „debetówki”, przez co omijają ich dodatkowe korzyści, takie jak punkty lojalnościowe, czy moneyback. Właśnie ten problem postanowił zaadresować amerykański fintech Zero.

Spółka oferuje kartę kredytową Zerocard, połączoną z kontem bieżącym Zero Checking – nadzorowanym przez Federalną Komisję Gwarantowania Depozytów (ang. FIDC). Karta i rachunek są dostępne z poziomu jednej aplikacji, gdzie widzimy kwotę dostępną do wydania. Dzięki temu nie przekroczymy zakładanego budżetu, a operatorzy kart nie obciążą nas odsetkami z niezapłaconego salda.

Zero Financial – jak to działa?

Zerocard to karta kredytowa World Mastercard, co oznacza, że użytkownicy mogą skorzystać z dodatkowych bonusów – chodzi między innymi o zbieranie punktów lojalnościowych, czy moneyback nawet w wysokości 3%. Zero oferuje cztery rodzaje kart: Quartz, Graphite, Magnesium i Carbon z moneybackiem na poziomie odpowiednio 1%, 1,5%, 2% i 3%. Kolejne karty można zdobywać dzięki systemowi poleceń. „Najlepszy” plastik otrzymamy za zaproszenie do aplikacji czterech znajomych.

Ile można zaoszczędzić dzięki karcie? Jeśli w skali roku wydajesz 30 tys. dolarów i posiadasz średnio 30 tys. USD na swoim koncie, to dzięki Zerocard Carbon zarobisz ponad 1,4 tys. dolarów rocznie – czytamy na blogu Zero Financial. Użytkownicy Zerocard mają nie płacić rocznych prowizji za korzystanie z plastiku, a także nie zapłacą prowizji za wypłaty z bankomatów (poza tymi nakładanymi przez właścicieli urządzeń). Fintech eliminuje również dodatkowe opłaty za transakcje zagraniczne.

Niestety na razie Zero nie jest dostępne dla wszystkich zainteresowanych. Aplikacja zadebiutowała w listopadzie 2018 roku, ale tylko dla niewielkiej grupy klientów – w formie publicznej bety. Obecnie na liście oczekujących znajduje się ponad 200 tys. osób. Na razie nie wiadomo kiedy fintech wystartuje pełną parą, ale jeszcze w maju CEO i współzałożyciel Zero – Bryce Galen mówił, że jest to raczej kwestia tygodni, niż miesięcy. Na początek firma prawdopodobnie będzie działała tylko w Stanach Zjednoczonych.

Zero Financial ma siedzibę w San Francisco, a w maju 2019 r. pozyskał 20 mln dolarów dofinansowania. W sumie od początku istnienia fintech „zgarnął” około 35 mld USD. Wśród inwestorów znajdują się New Enterprise Associates, SignalFire, Eniac Ventures, Nyca Partners i Silicon Valley Bank. Ekipa zarządzająca fintechem to osoby z przeszłością w takich spółkach jak Apple, Wells Fargo, Google, czy Capital One.


Tekst chroniony prawem autorskim. Każdorazowe kopiowanie wymaga zgody redakcji.

Pokaż komentarze (0)

zero-financial-fintech-karta-kredytowa-mastercard